Urszula Sipińska o molestowaniu
ONS

Znana piosenkarka też była molestowana. Zdradziła szczegóły: Czułam się upodlona, brudna, winna...

Urszula Sipińska o molestowaniu
ONS

O molestowaniu i mobbingu w pracy zaczęto głośno i otwarcie mówić po publikacji tygodnika "Wprost" na temat rzekomych zachowań Kamila Durczoka wobec podwładnych. W jednym z ostatnich wywiadów głos zabrała Beata Tadla, która pierwszy raz opowiedziała tak szczerze o tego typu niezręcznych sytuacjach. Zobacz: Na jej słowa czekali wszyscy. Tadla komentuje publikację Wprost o dziennikarzu molestującym podwładne

Teraz do molestowania seksualnego przyznała się piosenkarka Urszula Sipińska, która uchodziła za jedną z najpiękniejszych artystek w kraju. Za czasów prężnie rozwijającej się kariery nagrywała w studiu przy ulicy Woronicza program. Po sesji nagraniowej jeden z dyrektorów zaprosił ją do swojego gabinetu na krótka rozmowę. Jak tylko się zgodziła i udała się na spotkanie mężczyzna zamknął za nią drzwi na klucz i mówił nieprzyzwoite i wulgarne rzeczy. Wokalistka opowiedziała o tym doświadczeniu w "Rewii":

Dopiero kiedy zaczęłam walić pięściami do drzwi, wypuścił mnie. Czułam się upodlona, brudna, winna i bezsilna... Dziś ci ludzie, jeśli żyją, pobierają godną emerytuę. Moją, artystyczną, wyliczono na 837 złotych.

Czy usłyszymy jeszcze o kolejnych przypadkach?

Zobacz: Wprost tłumaczy się z publikacji o Durczoku: Policjanci bagatelizowali sprawę, zostałaby skręcona na początku
 




 

Kamil Durczok na salonach:

Więcej na temat Urszula Sipińska
Przeładuj

Ania z "Hotelu Paradise" jest zadowolona z tego jak wypadła w programie? To naprawdę szczere wyznanie uczestniczki

zobacz 02:11