Touche Éclat - edycja limitowana na 20-lecie

Promienna cera to najważniejszy element makijażu - niezależnie od pory roku, panujących w make-upie trendów i szerokości geograficznej, pod którą żyjemy. Dobrze o tym sama wiem - mam bardzo jasną, mleczą cerę, na której bardzo wyraźnie odbija się zmęczenie i moja chwilowa gorsza kondycja.

Na szczęście jest Touche Eclat Yves Saint Laurent - najlepszy korektor i rozświetlasz, jaki znam! Zgodzą się mną chyba nie tylko doświadczeni makijażyści, ale i rzesze kobiet, które kochają ten kosmetyk. Ten kultowy już rozświetlasz cery od dwudziestu lat rozświetla cery kobiet na całym świecie - sprzedawany jest z częstotliwością co 10 sekund! Nic dziwnego - kilka pociągnięć pędzelkiem ukrytym w obudowie o formie długopisu i oznaki zmęczenia ustępują, cera ożywia się, twarz jest pięknie wymodelowana, rysy wygładzone, a usta wypełnione.

W Polsce dostępnych jest pięć odcieni Touche Éclat - ja używam nr. 2.  Dlatego tak bardzo cieszę się, że już w maju w sklepach dostępna będzie urodzinowa edycja mojego odcienia, w pięknym, żłobionym opakowaniu. Ja mam i używam go już teraz - przyjemność jest jeszcze większa:)!
Touche Éclat kosztuje 180 zł. Warty każdej złotówki!

polecam,
Ewa Bakota
magazyn "Flesz"