Jacyków stracił pracę w TVN
ONS

Tomasz Jacyków od zawsze słynął z kontrowersyjnych wypowiedzi i to nie tylko tych dotyczących stylizacji koleżanek z branży. Ostatnio jednak stylista przekroczył granice opowiadając o seksualnych uniesieniach z dużo starszym pedofilem czy prowadzeniu agencji towarzyskiej. Jego szefowie w obliczu skandalu nie mieli wątpliwości. Przypomnijmy: Jacyków wyleciał z TVN! To kara za skandaliczne wypowiedzi o pedofilii?

Rozstanie z rodzimą stacją i stałymi zarobkami to nie jedyne zmartwienie Jacykowa. Jego wizerunek został w ostatnich tygodniach na tyle nadszarpnięty, że nie tylko telewizje, ale i "zwykłe" klientki nie chcą słyszeć o współpracy z nim na jakimkolwiek szczeblu. Jak donosi "Fakt", praktycznie cała dotychczasowa klientela Tomasza zrezygnowała z jego usług. Jako stylista Jacyków inkasował około 2 tysięcy złotych za jeden dzień pracy i pomocy w doborze stylizacji.

Tomek przyzwyczaił się do życia na wysokim poziomie i ciągłego kupowania ubrań, dodatków, gadżetów. Ciężko mu zacisnąć pasa. Kiedyś brylował w mediach, teraz nie wie, gdzie ma się podziać. Nie ma żadnych oszczędności, więc jego życie na takim poziomie nie potrwa długo - zdradza w rozmowie z "Faktem" przyjaciel stylisty.


Sam Jacyków nie chce komentować żadnych doniesień. Być może zorientował się już, że w show-biznesie lepiej czasami milczeć niż powiedzieć za dużo. Strata pracy to słuszna kara za skandaliczne wypowiedzi?

Zobacz: "Dobrze, że są amatorzy 15-latków"

Celebrytki na prezentacji torebek Tomasza Jacykowa:

Więcej na temat Tomasz Jacyków