Tamara Arciuch i operacja plastyczna?

Tamara Arciuch o swoim trzecim porodzie. To, co powiedział jej lekarz, mrozi krew w żyłach!

Tamara Arciuch i operacja plastyczna?

Dla Tamary Arciuch trzeci poród niestety wiąże się z przykrymi wspomnieniami.  Aktorka zdecydowała się o tym opowiedzieć w szczerym wyznaniu za pośrednictwem mediów społecznościowych. Zachowanie jednego z lekarzy utkwiło w pamięci gwiazdy do tej pory. Co się dokładnie wydarzyło? 

Zobacz także: Syn Tamary Arciuch zagrał w serialu "Niania"! Aktorka pokazała nagranie sprzed lat!

Tamara Arciuch o swoich trzecim porodzie

Tamara Arciuch jest mamą trójki dzieci - dorosłego już Krzysztofa Szyca z poprzedniego małżeństwa oraz Michała i Nadii, których ojcem jest Bartek Kasprzykowski. Jak się okazało, trzeci poród gwiazdy odbył się przez cesarskie cięcie, a jeden z lekarzy zachował się podczas zabiegu w szokujący sposób. Aktorka opisała zachowanie anestezjologa, który asystował przy jej porodzie, na facebookowym profilu "Dzieci są ważne". Gwiazda raczej unika wyjawiania szczegółów z życia prywatnego w social mediach, jednak tym razem zrobiła wyjątek i mocno zaangażowała się w dyskusję pod postem.

Urodziłam dwoje dzieci SN, a trzecie poprzez cc. Lekarz anestezjolog użył określenia tuż przed zabiegiem: "Jak już lekarze urodzą za Panią, to dziecko...". Zdębiałam. [...] jak się okazało, że będzie cesarka, umniejszał „mój wkład”. Na szczęście nie jestem już, "małą dziewczynką”, odpowiedziałam mu jak zasłużył i w sumie miałam gdzieś jego gadanie. [...] Reszta lekarzy na mojej drodze „spisała” się bez zarzutu, może dlatego ten właśnie szczególnie utkwił mi w pamięci - napisała gwiazda pod postem na profilu "Dzieci są ważne".

Pod wpisem aktorki pojawiły się komentarze innych kobiet, które doskonale rozumieją, co przeżyła artystka.

- O matko. Niby "tylko słowa", a jak bardzo potrafią zapaść w pamięć... Szkoda, że osoby, które je wypowiadają nie biorą zupełnie pod uwagę jaką traumę mogą pozostawić młodej mamie, nieistotne czy to jej pierwsze czy kolejne dziecko.. :(

- O matko co za gbur... Kobieta leży na stole operacyjnym, być może lęka się o zdrowie dziecka lub swoje? Obawia się operacji, możliwych powikłań a on z takim tekstem?! - piszą internautki. 

Post na profilu "Dzieci są ważne" odnosi się do kobiet, które podczas cesarskiego cięcia są tak samo zaangażowane w poród, jak ciężarne, które urodziły siłami natury. 

Warto nie tracić z oczu najważniejszego, że rodzimy nie tylko ciałem, ale także sercem i umysłem. I to dotyczy każdej matki – zarówno tej po porodzie naturalnym, jak i tej po cięciu cesarskim, a także tej wyłącznie „z serca”, czyli podejmującej decyzję o adopcji.
Dróg stawania się matką jest wiele – obojętnie, którą z nich dana kobieta przeszła, ma pełne prawo powiedzieć: URODZIŁAM i czuć się pełnowartościową matką - czytamy na Facebooku "Dzieci są ważne". 

A wy jak uważacie? Czy zachowanie lekarza, który asystował przy porodzie Tamary Arciuch, rzeczywiście było karygodne?

Tamara Arciuch mocno zaangażowała się w dyskusję na ten temat

 

Więcej na temat Tamara Arciuch
Przeładuj

Basia Kurdej-Szatan zdradza, kiedy wróci do "M jak miłość"! "Znam już termin"

zobacz 00:51