Małgorzata Socha

Socha: Wiolka uratowała moją karierę

Małgorzata Socha

Małgorzata Socha swoje wciąż trwające pięć minut zawdzięcza roli w serialu "BrzydUla", w którym wcieliła się w postać szkolnej sekretarki Violetty. Aktorka nie ukrywa swojej wdzięczności wobec TVN-u. W końcu dzięki angażowi w polskiej wersji "Brzyduli Betty" została okrzyknięta "ikoną stylu", a od propozycji filmowych i serialowych nie może się odgonić.

Chociaż Socha obecnie gra jedną z głównych ról w serialu Polsatu "Przyjaciółki" (zobacz), to goszcząc dzisiaj w "Dzień Dobry TVN" przyznała, że prawdopodobnie nie udałoby się to, gdyby nie TVN.

- Przyszła chyba w samą porę propozycja z TVN-u, serialu "BrzydUla", gdzie Wiolka rzeczywiście gdzieś uratowała moją karierę. Gdzie zaczęłam być coraz bardziej popularna i zaczęsto coraz częściej na mnie stawiać.

Na pytanie o wizualną metamorfozę Małgorzata wymijająco zasugerowała, że wraz ze wzrostem popularności zaczęła dojrzewać do bardziej gwiazdorskich stylizacji. Socha nie chciała także jasno powiedzieć czy ważniejsza jest od niej praca, czy życie rodzinne, aż w końcu wyznała:

Praca jest równie ważna jak moje życie i moje małżeństwo. My kobiety jesteśmy wielozawodowe. Im więcej do zrobienia tym się lepiej w tym odnajdujemy.

W przypadku aktorki proponujemy jednak krótką pauzę w życiu. Przypomnijmy, że ostatnio od ilości pracy zasłabła na konferencji prasowej serialu "Przyjaciółki".

Zobacz: Stres i nerwy. Co się dzieje z Sochą?

A tak obecnie wygląda Małgorzata Socha:

Więcej na temat Małgorzata Socha
Przeładuj

#PARTYWDOMU Ćwiczymy z trenerką gwiazd! Dziś cudowne ćwiczenia na brzuch!

zobacz 02:17