Dramatyczne wyznanie Shannen Doherty
East News

Wstrząsające wyznanie Shannen Doherty! Ma nawrót raka, to czwarte stadium zaawansowania 

Dramatyczne wyznanie Shannen Doherty
East News

Shannen Doherty ponownie zmaga się z rakiem piersi. Nowotwór jest w czwartym stopniu zaawansowania. Aktorka znana m.in. z roli Brendy w serialu "Beverly Hills 90210", udzieliła wstrząsającego wywiadu w programie "Good Morning America". Wyznała, że wie o strasznej diagnozie już od lutego 2019 roku, kiedy nowotwór powrócił ze zdwojoną siłą. Dlaczego postanowiła wyznać to dopiero teraz? 

Raka piersi u Shannen Doherty wykryto w marcu 2015 roku. Od razu poddała się leczeniu, jednak nie zdołała uniknąć mastektomii. W maju 2016 roku aktorka przeszła zabieg usunięcia piersi. Później niestety zdiagnozowano przerzuty do węzłów chłonnych. Aktorka musiała poddać się wycieńczającej radioterapii i chemioterapii. W kwietniu 2017 roku ogłosiła, że rak jest w stanie remisji, jednak niecały rok później wyniki badań ponownie były bardzo złe. W 2019 roku nowotwór powrócił. Dramatyczną diagnozę usłyszała na chwilę przed śmiercią kolegi z serialu - Luka Perry'ego. 

Zobacz także: Gwiazda "Beverly Hills 90210" o walce z rakiem na Instagramie! Te ZDJĘCIA chwytają za serce

Shannen Doherty ma nawrót raka 

Fani od kilku lat śledzą zmagania ulubionej aktorki z "Beverly Hills 90210" z rakiem. Niestety, Shannen Doherty wyznała, że jej stan zdrowia jest dramatyczny. Nowotwór ponownie zaatakował w 2019 roku, niedługo przed śmiercią Luka: 

To gorzka pigułka do przełknięcia, na wiele sposobów. Dlaczego to nie byłam ja? To było dziwne dowiedzieć się o diagnozie, a potem ktoś, kto wyglądał zdrowo, odszedł pierwszy. To było szokujące i jedyne, co mogłam zrobić dla niego, to zagrać w produkcji. Wciąż myślę, że nie zrobiłam dla niego wystarczająco dużo”- opowiedziała ze łzami w oczach w wywiadzie dla „Good Morning America” 

Nowotwór jest dziś już w czwartym stadium zaawansowania. Shannen Doherty do tej pory nie opowiadała o szczegółach w mediach. Zdecydowała się to zrobić teraz, ponieważ czeka ją medialna walka z firmą ubezpieczeniową. Aktorka domaga się odszkodowania za dom, który spłonął w pożarze. W dokumentacji potrzebnej do procesu są informacje o jej stanie zdrowia. Aktorka chciała sama poinformować ludzi o swoim stanie, zanim zrobią to media: 

Wolałam, żeby ludzie dowiedzieli się ode mnie. Nie chcę, żeby coś pokręcono. To musi być prawdziwe.

Shannen dodała również, że mimo swojej choroby chce być inspiracją dla osób, które zmagają się z podobnymi problemami. To własnie dlatego postanowiła powrócić na plan kultowego serialu "Bevely Hills 90210". 

Jednym z powodów, dla których wystąpiłam w tym serialu, i o którym tak naprawdę nikomu nie powiedziałam, było to, że chciałam udowodnić innym, że osoby w czwartym stadium raka też mogą pracować.

Podkreśliła również, że nie można się załamywać i trzeba walczyć o swoje życie: 

Nasze życie nie kończy się w momencie, gdy usłyszymy diagnozę. Wciąż mamy wiele do zrobienia. Miałam jednak momenty, w których myślałam, że nie dam rady tego zrobić.

Postawa aktorki jest godna podziwu. Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia!

Zobacz także: Odszedł Luke Perry, Dylan z "Beverly Hills, 90210"! Jak dziś wyglądają inni aktorzy serialu?

Shannen Doherty wyznała, że jej nowotwór jest w czwartym stopniu zaawansowania. Zna tę diagnozę już od roku, jednak dopiero teraz zdecydowała się powiedzieć o tym głośno. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ShannenDoherty (@theshando)

Shannen Doherty niedługo rozpocznie batalię o odszkodowanie za dom, który spłonął w pożarze. Dokumentacja sądowa zawierała informacje o jej stanie zdrowia. Aktorka nie chciała, by ludzie dowiedzieli się o tym w taki sposób. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ShannenDoherty (@theshando)

 

Więcej na temat Shannen Doherty
Przeładuj

Weronika Rosati odradzała Julii Wieniawa udział w "Tańcu z Gwiazdami". Dlaczego?!

zobacz 02:00