Koronawirus w Polsce
East News

Koronawirus w Polsce: bliscy żegnają zmarłego lekarza z Kielc, poruszający nekrolog

Koronawirus w Polsce
East News

Rodzina i bliscy prof. Wojciecha Rokity, świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa, pożegnali go poruszającymi słowami. W sieci pojawił się wzruszający nekrolog.

Prof. Wojciech Rokita zmarł wczoraj, 19 marca, w  Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Mężczyzna miał zaledwie 54 lata i jak już wiemy, wcześniej zdiagnozowano u niego koronawirusa. Po śmierci lekarza w mediach pojawiły się smutne informacje, że przyczyną jego zgonu nie był jednak koronawirus.

Bezpośrednią przyczyną nie było zakażenie koronawirusem. Przyczyna była inna, ale nie chcę o niej mówić. Odszedł wspaniały lekarz - powiedział podczas specjalnej konferencji dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, Bartosz Stemplewski.

Według nieoficjalnych informacji podanych przez kielecką "Gazetę Wyborczą", przyczyną jego śmierci mogło być samobójstwo. 

Bliscy i przyjaciele żegnają prof. Rokitę

Śmierć prof. Wojciecha Rokity wstrząsnęła bliskimi, przyjaciółmi, licznymi pacjentkami. Rodzina lekarza zamieściła poruszające pożegnanie.

Radio Kielce na swojej stronie internetowej opublikowało wzruszajacy nekrolog.

Pożegnanie

Piszę, ale słoność oczy plami klawiaturę.

Piszę, a winienem milczeć

By uniknąć banału - o Tobie Wojtku.

O Wojtku Synu,

O Wojtku Bracie, 

O Wojtku Mężu,

O Wojtku Tacie,

O Wojtku Dziadku,

O Wojtku Przyjacielu,

O Wojtku Lekarzu - przede wszystkim przecież.

O ilu jeszcze Twych obliczach Wojtku zapomniałem jeszcze?

Dreszcze!!! Nie zniszczę ich wierszem.

Umarłeś by w naszych bajkach dalej dobro zwyciężało,

W czasach gdy miasto głodne nienawiści - próbuje się ziścić. 

Tego właśnie nie chciałeś.

Rozumiemy... bo kochaliśmy Cię - blisko. 

Mamo, tato... Kasia... dzieci... wnuczki... brat... wszyscy... wszystko...

Data pogrzebu prof. Wojciecha Rokity jeszcze nie jest znana.

Zobacz także: Koronawirus w Polsce. Dramatyczny wpis ratowników medycznych z Warszawy! "Przyjęli zgłoszenie, z którego nie wynikało..."

Bliscy pożegnali zmarłego lekarza z Kielc. 

 

Wstrząśnięci śmiercią kolegi, prof. Wojciecha Rokity, są również inni lekarze.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Ten post powinien powstać też na stałe. Będzie osobisty. Profesora Wojciecha Rokitę poznałem na początku swojej specjalizacji na jednej z konferencji w Sopocie. Traf chciał, że zupełnie przypadkiem trafiłem do wspólnego stolika z Panem Profesorem .... zostałem przedstawiony Wojciech - Wojciech - odpowiedział - masz dobre imię - mówił. Były dyskusje i liczne pytania. Następnego dnia przy śniadaniu przywitałem się bardzo oficjalnie .... Profesor na to „ustaliliśmy przecież wczoraj, jesteśmy imiennikami - Wojtek jestem” czułem się onieśmielony. Kiedy był w Warszawie często się odzywał. Kilka razy się spotykaliśmy. Dla mojego życia klinicznego były to bardzo istotne spotkania. Zawsze profesjonalne. Życzliwe. W zeszłym roku profesor poprosił mnie o pomoc w opiekowanie się gośćmi z ENTOGU. Był zadowolony. Mieliśmy wspólne Pacjentki. Kiedy miałem wątpliwości zawsze mogłem zadzwonić. I ten Jego charakterystyczny sposób odbierania telefonu .... Zawsze miał asa w rękawie. W końcu traf chciał że czerwcowe wakacje spędzaliśmy razem z jego Rodziną. Był śmiech i fortepian. Relaks.....Drogi Profesorze - Wojtku. Do zobaczenia. 😢 #pożegnanie #ginekolog #położnik #wojciech #profesor #kielce #klinika #rip

Post udostępniony przez Wojciech J. Falęcki (@dr_wojciechjfalecki)

Więcej na temat koronawirus
Przeładuj

Jak Paula Tumala zareagowała na wieść o ciąży bliźniaczej? Taka reakcja to zupełna normalność!

zobacz 01:36