ONS

Rihanna uwielbia bawić się swoim wizerunkiem. Z minuty na minutę potrafi zmienić image z chłopięcego na seksowny, a z causalowego na wyrafinowany. Ostatnio na premierach swojego najnowszego filmu „Battleship: Bitwa o ziemię”, gwiazda pokazała się aż dwukrotnie w stroju dosyć trudnym do stylizacji, czyli kombinezonie.

Ten jednoczęściowy strój nie każdemu jednak pasuje. Często nawet dobrze skrojony kombinezon może prezentować się fatalnie. Polecamy by zawsze zakładając kombinezon pamiętać o butach na obcasie, one zawsze wysmuklą sylwetkę i sprawią, że będzie wyglądać atrakcyjniej.

Rihanna na kombinezon postawiła aż dwa razy. Na premierze w Japonii artystka miała na sobie jedwabny, piżamowy kombinezon Emilio Pucciego z jego kolekcji jesień-zima 2012/13. Tydzień później na oficjalną prezentację filmu w Australii Rihanna założyła czarny kombinezon projektu Stelli McCartney również jej jesienno-zimowej kolekcji.

Według nas Rihanna nawet w tego rodzaju stroju wygląda świetnie. Może jednak kombinezon to nie jest taki zły pomysł na wiosenne i letnie stylizacje?

jm