Kim Kardashian odpiera zarzuty fanów
ONS

Kim Kardashian zawsze należała do gwiazd, które mogą pochwalić się stosunkowo obfitymi kształtami z jej firmową, ogromną pupą na czele. Podczas ciąży jednak nadprogramowe kilogramy wymknęły się Kim spod kontroli i po urodzeniu dziecka stanęła przed wielkim wyzwaniem powrotu do dawnej figury. Patrząc na jej zdjęcia w skąpym bikini - udało się w stu procentach. Przypomnijmy: Kim pierwszy raz w bikini po porodzie. Wygląda idealnie

Okazuje się jednak, że nawet po tak efektownej metamorfozie Kardashianka może nie być w pełni zadowolona ze swojego ciała. Ostatnio Kim pochwaliła się na Instagramie dwiema fotkami z przyjaciółką tuż po treningu, wypinając się na nich do lustra i prezentując wąską talię i płaski brzuch. Internauci szybko jednak dojrzeli ślady ingerencji Photoshopa i zarzucili celebrytce, że retuszuje nawet zdjęcia robione telefonem i tzw. "samojebki". Na jej odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
 

To jest do bani, gdy ludzie wymyślają kłamstwa na temat photoshopowania czy operacji plastycznych w momencie, gdy jestem tak bardzo zdyscyplinowana i ciężko pracuję nad figurą! Próbuję tylko zmotywować innych i pokazać, że każdy kto zmaga się z problemami z wagą może osiągnąć wszystko co tylko zechce, jeśli będzie oddany swojemu postanowieniu - napisała oburzona na Twitterze.


Zobaczcie zdjęcia Kim, o które jest taka afera. Rzeczywiście bawiła się nimi w Photoshopie?

Zobacz: Tak za 20 lat będzie wyglądała córka Kim i Kanye. Jest pierwsza symulacja

 

Kim Kardashian z córką i nianią w kawiarni:

Więcej na temat Kim Kardashian