East News

Qczaj w poruszającym wywiadzie opowiedział o molestowaniu i gwałcie! "Ochroniłem swoje siostry"

East News

Kilka tygodni temu Qczaj za pośrednictwem mediów społecznościowych wyznał, że w dzieciństwie był ofiarą pedofila. Jako mały chłopiec był wielokrotnie molestowany, padł też ofiarą gwałtu. Teraz po raz pierwszy zdecydował się udzielić na ten temat wywiadu. W rozmowie z Dorotą Wellman trener opowiedział swoją dramatyczną historię. My nie potrafiliśmy powstrzymać łez...

Zobacz także: Qczaj był ofiarą pedofila! Wstrząsające wyznanie trenera. Wspomniał też o swojej orientacji 

Qczaj opowiedział o swoim koszmarze z dzieciństwa 

Wiadomość o tym, że Qczaj był ofiarą pedofila, zszokowała wszystkich. Chociaż popularny trener często podkreślał, że miał trudne dzieciństwo, to jednak dopiero teraz był w stanie opowiedzieć, co dokładnie wydarzyło się w jego życiu. Za pośrednictwem mediów społecznościowych Qczaj zamieścił wstrząsający wpis.

Jestem dzieckiem - mam chyba siedem, może osiem lat, za oknem słyszę donośne „szukam” - moi rówieśnicy bawią się w chowanego. Zaraz pewnie do nich dołączę, ale tymczasem siedzę w wannie trzęsąc się ze strachu, a w powietrzu czuć jeszcze zapach smarów samochodowych, farb, alkoholu, papierosów i potu... Jestem dzieckiem, mam siedem lat, siedzę nagi w wannie a widząc krew ociekającą pomiędzy obolałymi pośladkami boję się jeszcze bardziej. Płacząc z bólu po cichu zmywam z siebie to czego nie zmyję do końca życia - ale jeszcze tego nie wiem, bo mam zaledwie siedem lat - brzmi część wpisu Qczaja. 

Po kilku tygodniach od opublikowania tego postu Qczaj zdecydował się na pierwszy wywiad w tej sprawie. W rozmowie z Dorotą Wellman dla "Dzień Dobry TVN" trener wyjawił szczegóły tych dramatycznych wydarzeń.

To był ktoś, kto często przewijał się przez nasz dom. Przyszywany wujek, złota rączka. Byłem dzieckiem, miałem siedem lat. Dziecko ufa i wierzy. [...] W momencie, kiedy dziecko nie ma dostatecznie dużo miłości, to jej szuka. A ja jej od swojego ojca nie miałem. I usiadłem na te kolana, bo to były kolana, na które mogłem usiąść, bo byłem dzieckiem. A to, co się stało później, było wbrew mnie - wyjawił w rozmowie z Dorotą Wellman Qczaj.

Daniel Kuczaj nie potrafił wprost powiedzieć o tym, co się wydarzyło, swojej mamie. Przyznał także, że przyszywany wujek doskonale go zmanipulował i wpędził w poczucie winy. 

Nie zakomunikowałem tego wprost. Powiedziałem tylko, że mówi mi brzydkie rzeczy. Mama mu oczywiście powiedziała: przestań mówić. To jest niesamowite, co się potem stało. Idealnie mnie zmanipulował, dziś to wiem. To przez lata było moim poczuciem winy, to mnie niszczyło, działało na mnie destrukcyjnie - wyjawił Daniel Kuczaj. 

Pedofil domyślił się, że chłopiec próbował coś przekazać matce. 

Kiedy byliśmy sami, on zapytał: co mówiłeś matce? Zrobiłem to, co robią dzieci, co robi ofiara. Podszedłem do niego i zacząłem przepraszać. Odepchnął mnie. I tym odepchnięciem naznaczył mnie na całe życie, bo w środku miałem poczucie winy, że ja to zrobiłem, przecież ja sam tego chciałem. [...] Pamiętam, jak się strasznie bałem. Nie mogłem powstrzymać szczękania zębami, to było najgorsze - zdradza trener. 

Qczaj przyznał również, że ofiarami mogły paść także jego siostry, jednak przez to, że pedofil skupił się na nim, one nie zostały skrzywdzone. 

Dziś wiem, że ochroniłem swoje siostry. Czasami były takie sytuacje, że one się gdzieś plątały, gdy oni byli wypici. Wiedziałem, że to jeszcze gorzej, bo to są dziewczynki. Wiedziałem, że jeżeli tam jest jakiś sk*****el, to że one tego nie wytrzymają - wyznał Qczaj. 

Trener pod koniec rozmowy z Dorotą Wellman dla "Dzień Dobry TVN" przyznał, że nie raz myślał o tym, aby odebrać sobie życie. Chociaż Qczaj uczęszczał na terapię, która bardzo mu pomogła, rany w jego psychice pozostaną do końca życia... 

Daniel Qczaj
EastNews

Qczaj kilka tygodni temu opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym przyznał, że był ofiarą pedofila! Jego historia poruszyła tysiące internautów...

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

to najtrudniejszy post jaki przyszło mi napisać do tej pory i najtrudniejsza decyzja jaką podjąłem w życiu... Jestem dzieckiem - mam chyba siedem, może osiem lat, za oknem słyszę donośne „szukam” - moi rówieśnicy bawią się w chowanego. Zaraz pewnie do nich dołączę, ale tymczasem siedzę w wannie trzęsąc się ze strachu a w powietrzu czuć jeszcze zapach smarów samochodowych, farb, alkoholu, papierosów i potu... Jestem dzieckiem, mam siedem lat, siedzę nagi w wannie a widząc krew ociekającą pomiędzy obolałymi pośladkami boję się jeszcze bardziej. Płacząc z bólu po cichu zmywam z siebie to czego nie zmyję do końca życia - ale jeszcze tego nie wiem, bo mam zaledwie siedem lat. Byłem dzieckiem a siedząc w wannie zmywałem z siebie zapach pedofila który zgasił moje dzieciństwo tak, jak gasi się niedopałek o asfalt. Zastanawiasz się kim był? Nie miał twarzy potwora... Przyjaciel rodziny, podrywacz kobiet, co niedzielę chodził do kościoła a w drodze powrotnej często nas odwiedzał... Przetrwałem. Wyjechałem do Krakowa. Zawsze czułem się inny, zresztą nawet gdybym o tym zapomniał to koledzy na korytarzach szkolnej bursy sukcesywnie mi o tym przypominali. Pedał, ciota, cipa - nie są to określenia które dowartościowują 16-latka, a w kimś z tak pokiereszowanym wnętrzem rozbudzą tylko jedną myśl - nie chcę już żyć! Pamiętam, gdy siedząc na skraju Skałek Twardowskiego oswajałem się z myślą, że tylko jeden ruch dzieli mnie od całkowitej wolności... Wolność. Pisząc te słowa dokładnie pamiętam jak brudny, samotny i niekochany się czułem. Nienawidziłem się za wszystko, łącznie z tym że zawiodłem mamę prawdą o swojej orientacji. To moja historia. Dziś mama jest ze mnie dumna... Radzili mi bym tego nie mówił, że będą mnie atakować, że nie wszyscy zrozumieją... Gdy zaczęło się moje piekło miałem 7 lat, przez kolejne znosiłem upokorzenie i strach... Czego mam się dzisiaj bać? - że wyleją na mnie szambo zakrapiane święconą wodą? Dziś pogodzony ze wszystkim co było i dumny z tego kim jestem, staję w prawdzie z Tobą i ze sobą. Jeśli ta prawda pomoże choć jednej osobie, uwolni od poczucia winy, uratuje choć jedno życie to znaczy, że wszystko miało sens... Ukochuje Daniel Józek #ukochojsie

Post udostępniony przez Qczaj (@qczaj)

 

Więcej na temat Qczaj
Przeładuj

Hotel Paradise 2. Łukasz pojechał ostro po Ivanie: "To się wytnie?! Jest pantoflem Ani!"

zobacz 02:08