Marcin Wąs- tragiczna śmierć piłkarza
Facebook
Newsy

Tragiczna śmierć piłkarza! Marcin Wąs miał zaledwie 36 lat

Tragiczna śmierć piłkarza! Marcin Wąs miał zaledwie 36 lat

 

Tragedia w Krakowie! Nie żyje Marcin Wąs, 36-letni piłkarz. Zawodnik klubu Targowianka wcześniej związany był z BKS Bochnia, Karpaty Siepraw i  Sokół Kocmyrzów. Marcin Wąs pracował jako zawodowy żołnierz. Niestety, jego życie przerwał dramatyczny wypadek. Jak informują media, motocykl piłkarza zderzył się z samochodem prowadzonym przez starszą kobietę. Marcin Wąs zginął na miejscu. 

 

Polscy piłkarze nie zapominają o dzieciach! Ten filmik sprawi, że będziesz kochał polską kadrę jeszcze bardziej!

Marcin Wąs zginął w wypadku

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie w rozmowie z mediami powiedział, jak doszło do wypadku piłkarza. 

Według wstępnych ustaleń motocyklista poruszał się lewym pasem, w pewnym momencie zmienił pas na środkowy umożliwiając tym samym kierującej fiatem seicento zawrócenie i wjazd na lewy pas. Po wykonaniu tego manewru kierująca zmieniła jednak pas na środkowy doprowadzając do zderzenia z motocyklem - "Fakt" cytuje wypoowiedź rzecznika, Janusza Hnatko. 

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, w którym zginął Marcin Wąs. Wszystko wskazuje na to, że sprawca usłyszy zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. 

Bliskim piłkarza składamy kondolencje. 

 

Zobacz także: Śmierć w rodzinie – jak poradzić sobie ze stratą i żałobą?

 

Marcin Wąs zginął w wypadku samochodowym. Piłkarz miał zaledwie 36 lat.

Marcin Wąs- tragiczna śmierć piłkarza
Facebook

Sędzia uratował piłkarza
Facebook/Błękitni
Newsy
Gdyby nie sędzia, polski piłkarz mógłby się udusić w czasie meczu! Zobaczcie WIDEO
Gdyby nie sędzia, polski piłkarz mógłby się udusić w czasie meczu! Zobaczcie WIDEO

  Gdyby nie przytomność i umiejętności sędziego ta z pozoru niegroźna sytuacja mogła zakończyć się tragedią. Podczas meczu Olimpii Elbląg i Błękitnych Stargard sfaulowany został jeden z zawodników Błękitnych - Michał Cywiński. Piłkarz upadł z całym impetem klatką piersiową na piłkę. Początkowo nikt nie zauważył, że dzieje się coś złego - faulujący zawodnik drużyny przeciwnej odszedł od leżącego. Ale upadek okazał się bardzo groźny. Niefortunnie nasz pomocnik upadł z całym impetem na piłkę i zaczął się dusić – złapał bezdech - czytamy na profilu Błękitnych Stargard. - Nikt za bardzo nie wiedział, co się dzieje. Jedyną osobą, która zachowała czujność był arbiter główny tego spotkania Marcin Liana z Cerekwicy. Jak się okazało, tylko dzięki szybkiej pomocy sędziego nie doszło do wielkiej tragedii. Sędzia Liana pewnym ruchem odgiął klatkę piersiową Cywińskiego i zawodnik odzyskał dech w piersiach. Co więcej, po chwili mógł kontynuować udział w meczu.   Zobacz też:  Rodzinny dramat polskiego piłkarza. Pół roku temu stracił matkę, teraz żegna ojca...   Sędzia Marcin Liana został już okrzyknięty przez kibiców i media bohaterem, a jego fachowa interwencja jest hitem sieci. Jak się okazuje, sędzia pracuje w straży pożarnej, można więc powiedzieć, że jest profesjonalistą. Piłkarz miał duże szczęście, że trafił na niego. Panu arbitrowi Marcinowi Liana za szybką i profesjonalną reakcję należą się duże podziękowania - piszą Błękitni. Gratulują też kibice: BRAWO Panie Sędzio Sądzę że ta sytuacja nie pozostanie bez echa , brawo Marcin ! Bo Strażak wie jak ratować życie Szacun Sam Cywiński grał w meczu do końca i pomógł kolegom w wywalczeniu zwycięstwa w tej kolejce drugiej ligi. Mecz skończył się wynikiem 1:0.  ...

Robert Lewandowski w czerwonej koszulce
East News
Newsy
Cezary K. zatrzymany! Były menedżer Roberta Lewandowskiego ma usłyszeć zarzut kierowania gróźb karalnych wobec piłkarza
Cezary K. zatrzymany! Były menedżer Roberta Lewandowskiego ma usłyszeć zarzut kierowania gróźb karalnych wobec piłkarza

Cezary K. został zatrzymany! Jak donosi Onet Sport były menedżer Roberta Lewandowskiego został zatrzymany dziś (we wtorek 27 października) rano, w jednej z podwarszawskich miejscowości. Według informacji przekazywanych przez media Cezary K. usłyszy zarzut kierowania gróźb karalnych wobec Roberta Lewandowskiego. Jest komentarz rzecznika prokuratury! Były menedżer Roberta Lewandowskiego zatrzymany Zaledwie kilka tygodni temu o konflikcie między Robertem Lewandowskim a Cezarym K. zrobiło się naprawdę głośno. "Der Spiegel" we wrześniu poinformował, że były menedżer piłkarza domaga się od niego ok. 39 milionów złotych odszkodowania i wniósł do sądu oskarżenie przeciwko byłemu pracodawcy. Jak informowały media Cezary K. zarzucał piłkarzowi, że nieprawidłowo rozliczał się z dochodów, a firmowe pieniądze przeznaczał na prywatne cele. Medialne doniesienia skomentowała rzeczniczka Roberta Lewandowskiego, która w oficjalnym oświadczenie zdementowała wszystkie oskarżenia.  Dziś, kilka tygodni po tych doniesieniach Cezary K. został zatrzymany i ma usłyszeć zarzut kierowania gróźb karalnych wobec Roberta Lewandowskiego, żeby zmusić go do zapłaty 20 mln euro. Rzecznik Prokuratury Reginalnej w Warszawie prok. Marcin Saduś poinformował, że śledztwo dotyczy kierowania gróźb wobec "wybitnego piłkarza, byłego klienta i współpracownika podejrzanego". Jak informuje portal Onet trwają przeszukania domu Cezarego K. Robert Lewandowski ma status osoby pokrzywdzonej w tej sprawie.  Według naszych ustaleń piłkarz został już przesłuchany. Przedmiotem śledztwa nie są natomiast rozliczenia związane z wyjściem Cezarego K. ze spółki z Robertem Lewandowskim -  czytamy na stronie onet.pl. Myślicie, że Robert Lewandowski wyda specjalne oświadczenie w tej sprawie? Zobacz...

Mama Roberta Lewandowskiego boi się o syna
East News/Instagram
Newsy
Mama Roberta Lewandowskiego boi się o życie syna i synowej! Ania i Robert wyprowadzą się z Monachium?
Co powiedziała mama Roberta?

Anna i Robert Lewandowscy obawiają się o swoje zdrowie i życie. Po ostatnich wydarzeniach w Monachium, gdzie kilka tygodni temu 18-latek zabił 9 osób w  centrum handlowym "Olimpia" , piłkarz i jego żona są przerażeni powrotem do swojego domu w stolicy Bawarii. Smutne informacje o zamachu dotarły do Ani i Roberta, kiedy wypoczywali na rajskich wakacjach w Grecji. Ania i Robert bardzo się zasmucili, że w mieście, które oboje lubią, doszło do tak wielkiej tragedii - zdradziła znajoma pary w rozmowie z "Na żywo". Dzwonili do znajomych w Monachium, by sprawdzić, czy nic im się nie stało. Odetchnęli z ulgą słysząc, że nikt nie zginął. Obawy Anny i Roberta Lewandowskich potwierdziła mama piłkarza. Iwona Lewandowska w rozmowie z tygodnikiem "Na żywo" przyznaje, że ona również boi się o syna i synową.   W związku z ostatnimi wydarzeniami Ania i Robert na pewno będą bardziej ostrożni, czujni - zdradziła Iwona Lewandowska. Robert jest dorosłym mężczyzną i i sam dokonuje wyborów. Jeżeli coś ma się stać, to stanie się wszędzie, w metrze, na ulicy. Każdemu z nas coś jest pisane. Zobacz także: Klub Roberta Lewandowskiego łączy się z ofiarami zamachu w Monachium   Anna i Robert Lewandowscy przerażeni zamachem w Monachium. Iwona Lewandowska boi się o syna i synową.

Nasze akcje

Nowa kolekcja Lilou zachęca do świętowania wspólnych chwil

Partner
Pomysł na prezent: perfumy Tom Tailor

Te perfumy symbolizują drogocenne chwile szczęścia i spokoju

Partner

Niebanalna i ponadczasowa biżuteria Pandora zachwyca blaskiem

Partner

Uwielbiasz taniec? Rozwijaj swoje umiejętności i dziel się nimi ze światem!

Partner

Lubisz zieloną herbatę? Poznaj jej prozdrowotne właściwości

Partner

Słuchawki jak ekskluzywne kosmetyki? To możliwe z Huawei FreeBuds Lipstick

Partner