Obciachy imprezowe show-biznesu. Felicjańska, Włodarczyk, Richardson i Orzechowska

Oto najbardziej obciachowe gwiazdy!

Obciachy imprezowe show-biznesu. Felicjańska, Włodarczyk, Richardson i Orzechowska

Organizatorzy imprez zabiegają o obecność największych gwiazd i są za to gotowi zapłacić nawet kilkanaście tysięcy złotych. W końcu, im bardziej znana osobistość, tym bardziej prestiżowa wydaje się być impreza. Nic więc dziwnego, że skrzynki e-mailowe Dody, Anny Muchy czy Moniki Brodki pękają w szwach od ilości zaproszeń. Nie brakuje jednak także takich "gwiazd", które swoją obecnością potrafią obniżyć rangę imprezy.

Często organizatorzy bombardują nas e-mailami, że dana gwiazda przyszła na wydarzenie bez zaproszenia, albo po prostu, z litości mówią, że była osobą towarzyszącą. Przy okazji proszą o nie umieszczanie jej w galerii zdjęć. Takie sygnały dostaliśmy w przypadku m.in. Joli Rutowicz czy Agnieszki Orzechowskiej.

Widocznie podobne sygnały otrzymuje też "Super Express", który pozwolił sobie zapytać znane osobistości o gwiazdy, których obecność nie jest im na rękę. Wskazali oni najbardziej obciachowe nazwiska, z którymi wstyd się pokazywać, a dla organizatorów jest to sygnał żeby zastanowili się zanim wyślą im zaproszenie.

Listę otwiera, Ilona Felicjańska. Gwiazdy boją się pojawiać tam, gdzie ona, by ta przypadkiem z nimi nie zapozowała na ściance.

- Zostałam zaproszona na jedną imprezę. Już się zgodziłam, ale usłyszałam, że będzie tam też Felicjańska. Nie poszłam. Jeszcze by mnie z nią przypadkowo sfotografowano.


Na listę trafiła też Agnieszka Orzechowska, która ostatnio przyszła na premierę filmu bez zaproszenia. Nieco bardziej zaskakująca jest obecność na tej liście Moniki Richardson. Jej notowania z bardzo wysokich spadły w momencie, kiedy na wizji zaczęła opowiadać o łóżkowych sprawach jej i jej partnera, Zbigniewa Zamachowskiego (zobacz). Do tego doszły medialne posądzenia o rozbicie małżeństwa.

- Zaproponowała mi, byśmy razem poszły na imprezę. Wykręciłam się, powiedziałam, że nie mogę, bo pracuję. Kiedyś przyjaźniłyśmy się, teraz przez tę aferę romansową... No nie wiem.


Listę zamyka Agnieszka Włodarczyk, która chyba najbardziej odczuła jak niekorzystnie na rozwój jej kariery wpłynął związek z Mikołajem Krawczykiem. Już nie tylko producenci nie chcą jej zatrudniać do seriali, ale nawet (byłe) przyjaciółki unikają jej towarzystwa.

Zobacz: Branża wstydzi się Włodarczyk!

- Celebryci wchodzą na różne ścieżki i lubią błądzić. Jedni z tego wychodzą, inni nie, i dlatego trafiają na czarną listę. Wszystko zależy od tego, jaki błąd popełnili, w jaką rolę nieakceptowaną społecznie weszli. Może się jednak okazać, że nawet skok w bok zostanie zapomniany. Im bardziej błądzący się pokaja, tym ma większe szanse na odzyskanie sympatii opinii publicznej - wyznał tabloidowi prof. dr hab. Wiesław Godzic.


Najbardziej zaskoczył nas brak na tej liście Miśka Koterskiego, który już dwukrotnie nie został wpuszczony na imprezę. A wy kogo dopisalibyście do tej listy? Ciekawe czy będzie ona ostrzeżeniem dla organizatorów kolejnych urodzin, premier filmów czy pokazów mody?

Zobacz: Ile Doda bierze za przyjście na imprezę?

Przeładuj

Klaudia El Dursi jest faworyzowana w "Top Model"? Jurorka show odpowiada na zarzuty internautów

zobacz 01:04