Grażyna Wolszczak o operacjach plastycznych
ONS

Grażyna Wolszczak skończy w tym roku już 56 lat, ale w jej przypadku to tylko metryka. Aktorce udało się bowiem zachować młody wygląd, który zawdzięcza zdrowemu trybowi życia i regularnym wizytom w salonach piękności. Spekuluje się też, że młodzieńczy wygląd to także efekt nieco bardziej inwazyjnych zabiegów, a nawet operacji plastycznych. W końcu Wolszczak prowadziła nawet kiedyś o tym program. Przypomnijmy: Wolszczak zdradzi kulisy operacji plastycznych polskich gwiazd

Ona sama jednak była zawsze nieco bardziej powściągliwa w mówieniu o ewentualnych zabiegach typu botoks i jemu podobne. W najnowszym wywiadzie dla "Faktu" jest już bardziej skora do rozmowy na ten temat - przyznaje, że w walce o urodę i zatrzymanie czasu stosuje mnóstwo metod i ma nawet zaprzyjaźnionych specjalistów, którzy pozwalają jej jako pierwszej korzystać z najnowszych nowinek w dziedzinie upiększania.
 

Robię wszystko co się da, ale nieregularnie i bez specjalnego przywiązania do tego. Mam lepiej niż inne kobiety, bo mam zaprzyjaźnioną osobę, która do mnie dzwoni, jak kupuje nową maszynę i chce, żebym wypróbowała albo kiedy długo mnie u niego nie było, to zaprasza i lecę. Nie muszę o tym pamiętać i to jest duży luz - wyznaje w rozmowie z "Faktem".


Efekty są imponujące, ale Wolszczak pamięta o tym, że wszystko co w nadmiarze, może zaszkodzić. Dlatego stara się nie przesadzać również w kwestii zabiegów.
 

Myślę że wszystko jest dla ludzi, ale wszystko trzeba robić z głową. Słabe jest to, że wszyscy zaczynają wyglądać tak samo. Mam nadzieję że nie wpadnę w tę pułapkę, w którą wpada sporo kobiet - dodaje.


A Wy jak oceniacie starania Grażyny Wolszczak? Wygląda na swój wiek?

Zobacz: Wolszczak w jednej stylizacji na 3 imprezach

W takich luksusach żyje Grażyna Wolszczak: