Nie żyje mężczyzna który dokonał samospalenia przed Pałacem Kulrury i Nauki w Warszawie
East News

Nie żyje Piotr S., mężczyzna który 10 dni temu dokonał aktu samospalenia przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie - podaje portal oko.press. Zmarł w szpitalu, w niedzielę po południu. Informację o śmierci potwierdziła portalowi rodzina.

Lekarze ostrzegali, że kryzys może przyjść w każdej chwili, ale zaczynaliśmy już mieć nadzieję. (...) O 17.20 od syna Piotra nadeszła wiadomość „Nie żyje”. Rodzina poprosiła, by jeszcze nie podawać Jego nazwiska - pisze portal oko.press.

19 pażdziernika na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki 54-letni Piotr S. oblał się nieustaloną substancją łatwopalną i podpalił. Na miejsce wezwano straż i pogotowie. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Był nieprzytomny. Mimo zabiegów lekarzy, nie udało się uratować mu życia.

Piotr S. podpalił się w samym centrum Warszawy:

Nie żyje mężczyzna który dokonał samospalenia przed Pałacem Kulrury i Nauki w Warszawie
East News

 

Protest przeciw rządzącym

Mężczyzna, w dwóch listach do opinii publicznej, napisał o swoich motywach. Jak sam podkreślał, protestował przeciw rządzącym z Prawa i Sprawiedliwości - ograniczaniu przez władzę wolności obywatelskich, łamaniu zasad demokracji, zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, niezależnych sądów, łamaniu Konstytucji RP. Ale też przeciw niszczeniu przyrody, "szczególnie przez tych, którzy mają ją chronić", wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup - w tym kobiet, osób homoseksualnych, muzułmanów i innych.

Chciałbym żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach - pisał w jednym z listów.

Ale dodawał też:

Proszę was jednak, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani „nawrócić ich” (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji. Być może wystarczy zmiana kierownictwa partii.

Piotr S. przyznał również w liście, że od kilku lat chorował na depresję.

 

Po akcie samospalenia w miejscu, w którym do niego doszło zaczęli zbierać się mieszkańcy stolicy:

Nie żyje mężczyzna który dokonał samospalenia przed Pałacem Kulrury i Nauki w Warszawie
East News

Więcej na temat Warszawa