Marika na okładce "Sens"
Sens

Gwiazdy rzadko przyznają się do operacji plastycznych. Choć wiele z nich korzysta z zabiegów upiększających, wszelkie zmiany w swoim wyglądzie tłumaczą odpowiednią dietą czy ćwiczeniami. Na szczerość w jednym z wywiadów zdobyła się ostatnio m.in. Grażyna Wolszczak, która opowiedziała, że poprawia wszystko co nie spełnia jej oczekiwań wizualnych. Przypomnijmy: Wolszczak szczerze o poprawianiu urody: Robię wszystko co się da

Teraz do swoich kompleksów przyznała się Marika. Okazuje się, że nawet piękna wokalistka nie jest zadowolona ze swojego wyglądu, a największą jej zmorą był nos. W rozmowie z gazetą "Sens" przyznała, co ją powstrzymało przed wizytą u chirurga plastycznego. Chociaż przez kilka lat uważała, że ma najbrzydszy nos na świecie, wolała go zostawić takim jaki jest. Dziś nie żałuję tej decyzji:

Spędziłam tyle czasu myśląc, że mam najbrzydszy nos świata. Tak fatalny, że jak tylko będę miała dość pieniędzy, to go zoperuję. Chirurgia plastyczna jest dziś jak wizyta u dentysty. Dziś wiem, że nie mam najpiękniejszego nosa, ale on jest mój! I teraz jestem w stanie powiedzieć „Boże, dziękuję ci za ten nos, ile on mnie nauczył"- mówi prowadząca" The Voice of Poland"



Na dowód tego, na okładce zapozowała z profilu.

Zobacz: Marika przyznała się do palenia marihuany. Zamieniła ją na inne narkotyki



Marika i inne gwiazdy na koncercie Radia Zet: