za: Viva (nr 01/389/2012)

Ubiegłoroczna Miss Polonia, Rozalia Mancewicz, dysponuje urodą, która wylansowała ją na gwiazdę. Kiedy koleżanki z poprzednich lat przepadały bez echa i nikt dzisiaj ich nie pamięta, ona cały czas dumnie idzie na przód. Ostatnio Rozalia udzieliła wywiadu "Vivie!", w którym zdradziła kulisy konkursu Miss Universe. Okazuje się, że nie wszystkie piękności są takie jak ich rodzice stworzyli, a nierzadko pojawia się ingerencja chirurga plastycznego.


- Niektóre dziewczyny, gdy schodziłam na śniadania, były normalnymi dziewczynami z ulicy, a po dwóch godzinach (...) były kompletnie nie do poznania. Niektóre dziewczyny spędziły kilka miesięcy na farmach piękności albo w szkołach dla miss. Dużo dziewczyn z latynoskich krajów ma na koncie operacje plastyczne, co druga - powiększone usta, implanty w pośladkach, liposukcje brzucha i zrobiony biust - tłumaczy Rozalia.


A czy sama zainteresowana poddała się kiedykolwiek jakiemuś zabiegowi upiększającemu?


- Ja tylko rozjaśniam włosy. To jedyna ingerencja - kwituje miss.


I tak trzymać! My już dawno doceniliśmy naturalne piękno wybierając chociażby Mancewicz na naszą reprezentantkę. Swoją drogą, przypomnijmy, że konkurs piękności w Brazylii wygrała... Miss Angoli, Leila Lopes. Wskazuje to tylko na to, że na świecie również kanon poprawianej urody przemija.





chimera

Więcej na temat Miss Universe Rozalia Mancewicz