Malala Yousafzai
ONS.pl
Walka o prawdę

Malala Yousafzai: Poruszająca historia najmłodszej noblistki w historii!

Malala Yousafzai
ONS.pl

9 października 2012. Mingora. Chwila po ataku terrorysty na Malalę Yousafzai. Ludzie niosą postrzeloną dziewczynkę z autobusu, którym jechała. Siedemnastoletnia Pakistanka Malala Yousafzai jest najmłodszą noblistką w historii. Zamiast wieść beztroskie życie nastolatki, walczyła o prawo dziewcząt do edukacji. Postrzelona przez talibów cudem przeżyła. Cena Pokojowej Nagrody Nobla jest jednak bardzo wysoka. Życie Malali jest teraz w jeszcze większym niebezpieczeństwie.

Historia Malali Yousafzai 


Atak na Malalę wywołał falę protestów w mieście Mingora. Talibowie przekonali się, że ten zamach nie przysporzył im zwolenników. Nikt nie popiera mordowania dzieci. Malala Yousafzai po otrzymaniu Międzynarodowej Dziecięcej Nagrody Pokojowej 2013 przyznawanej przez organizację KidsRights. Manifestacje poparcia dla Malali odbyły się także w Birmingham. Była dziewczynką w kraju, gdzie narodziny syna świętuje się salwą z karabinu, a córki chowa się w domu, sprowadzając ich życie do gotowania i rodzenia. Ale jej ojciec powtarzał, że Malala będzie wolna jak ptak, że ma w sobie coś niezwykłego.

Malala ociera łzy, stojąc na granicy jordańsko-syryjskiej. Widziała, jak mierzy do niej z czarnego pistoletu. Koleżanki powiedziały, że strzelił trzy razy, że ręka mu się przy tym trzęsła. Ciężko ranna Malala natychmiast się osunęła. Zanim nieprzytomna dotarła do szpitala, jej długie włosy przesiąkły krwią.

Malala w obozie w Jordanii, niedaleko syryjskiej granicy, wśród uchodźców z dotkniętego wojną kraju. Pojechała tam z siłami UNHCR. Dwa lata temu wyszła z domu do szkoły i już nie wróciła. Miała zginąć od talibskiej kuli. Za karę, że propagowała zachodni styl życia i zachowywała się „nieprzyzwoicie”. Atak, pod którym podpisał się Talibski Ruch Pakistanu, był ostrzeżeniem dla takich jak ona.

Malala Yousafzai miała 11 lat, kiedy zaczęła walczyć o prawo do nauki, 12 – kiedy musiała opuścić dom w pakistańskiej dolinie Swat, bo w jej mieście panował terror. W wieku 15 lat została postrzelona przez talibów i omal nie umarła, ale dostała w darze kolejne życie. W 16. urodziny przemawiała w siedzibie ONZ w Nowym Jorku przed przywódcami z całego świata. Otrzymała wielkie brawa, niektórzy nie kryli łez. „Tego dnia mówiłam w imieniu tych, których głosów nigdy nie usłyszymy. Mówiłam o sile i potędze, myślałam, że już nigdy żadna dziewczynka nie będzie musiała cierpieć tak jak ja”, napisała w brytyjskim „Independent”. 

Świat popiera Malalę!


Udało jej się spotkać z Barackiem Obamą i z królową Elżbietą II. Magazyn „Time” umieścił ją w ubiegłym roku na liście najbardziej wpływowych ludzi świata. Największe wrażenia wywarło jednak przyznanie jej Pokojowej Nagrody Nobla. Siedemnastolatka pokonała innych kandydatów, w tym papieża Franciszka i Edwarda Snowdena, i stała się najmłodszą pokojową noblistką. „Mimo młodego wieku Malala Yousafzai walczyła przez kilka lat o prawo dziewcząt do edukacji i robiła to w bardzo niebezpiecznych okolicznościach. Pokazała, że również dzieci mogą przyczynić się do poprawy swojej sytuacji”, napisał Komitet w uzasadnieniu.

Malala tęskni za swoim krajem


Kiedy przymyka oczy w domu w Birmingham, gdzie mieszka z rodzicami, na moment wraca do rodzinnej doliny Swat. Widzi zielone pola, ukwiecone łąki, niebieskie rzeki pełne czystej wody na tle ośnieżonych górskich szczytów. Najczęściej jednak wspomina prywatną szkołę, założoną przez jej ojca, w której cieszyła się wielkim szacunkiem. Gadała i żartowała z koleżankami i, jako prymuska, rywalizowała o najlepsze oceny. Po przekroczeniu szkolnego progu wszystkie zrywały szale z głów, rzucały plecaki, aby zdążyć na poranny apel pod gołym niebem. Któraś mówiła: „Assan basz!” (spocznij), na co strzelały obcasami i mówiły „Allah!”. Potem rozlegało się „Hoo sze yar!” (baczność), więc ponownie strzelały obcasami i dodawały „Allah!”.

Zakuwały równania chemiczne i gramatykę urdu, pilnie uczyły się idiomów angielskich i rysowały wykresy krążenia krwi, bo większość z nich chciała zostać lekarkami. Malala jednak wolała zostać politykiem lub wynalazcą. Czy dziecięce marzenia mogły komuś przeszkadzać? Za murami szkolnymi znajdowała się nie tylko przepełniona zgiełkiem Mingora (główne miasto Swatu), ale i talibowie sprzeciwiający się edukacji dziewcząt. Odkąd nastały ich rządy, ze szkoły zdjęto dumny szyld „Szkoła Khushal”, tak żeby nie było wiadomo, co się w środku kryje.

Boję się...


Pierwszy wpis na blogu, który Malala zaczęła prowadzić pod pseudonimem Gul Makai (bławatek), ukazał się 3 stycznia 2009 roku pod tytułem „Boję się”: „Zeszłej nocy miałam straszny sen o wojskowych helikopterach i talibach. Te sny dręczą mnie od początku operacji wojskowej w Swacie”. Opisała też wydarzenie podczas powrotu ze szkoły: „Za plecami usłyszałam męski głos, który mówił: »Zabiję cię«. Przyspieszyłam kroku i po chwili obejrzałam się przez ramię, czy mnie ktoś nie śledzi. Stwierdziłam z ulgą, że mężczyzna rozmawia przez telefon, pewnie mówił do kogoś innego”.

Do prowadzenia bloga zachęcił ją znajomy ojca, Abdul Hai Kakar, korespondent BBC z Peszawaru. Wkrótce jej dziennik zaczął być cytowany w mediach. Malala zrozumiała, że słowa mają większą siłę rażenia niż czołgi i karabiny. Pisała o tym, że musi chować książki pod chustami. Inny wpis był o burce, którą kobiety muszą zakładać, choć noszenie jej jest jak chodzenie w namiocie z kratką na oczy, w czasie upału można się zagotować.

Czuła się dumną Pasztunką (członkowie wielu plemion rozsianych między Pakistanem i Afganistanem), ale wszystko burzyło się w niej na myśl, że będzie musiała usługiwać mężczyznom. Kiedy chłopcy idą do szkoły, pakistańskie dziewczynki siedzą w domu, czekając na swój ślub. Nawet jeść daje im się gorzej niż ich braciom. „Byłam dziewczynką w kraju, gdzie narodziny syna świętuje się salwą z karabinu, a córki chowa się w czterech ścianach, sprowadzając ich życie do gotowania i rodzenia”, napisała w autobiografii „To ja, Malala”. Ale jej ojciec, Ziauddin Yousafzai, poeta, miejscowy działacz opozycji, powtarzał, że Malala będzie wolna jak ptak. Prosił znajomych o wrzucanie do jej kołyski suszonych owoców i monet na szczęście, tak jak robi się w przypadku chłopców. „Twierdził, że kiedy przyszłam na świat, spojrzał mi w oczy i się zakochał. Mówił: »Wiem, że ona ma w sobie coś niezwykłego«”.

 

 

Tekst: Elżbieta Pawełek


... więcej w magazynie Viva! 22/2014

Więcej na temat Malala Yousafzai
Przeładuj

Eurowizja 2020: Kto pojedzie z Polski? Oto wszyscy kandydaci!

zobacz 00:50