Maja Sablewska o Edycie Górniak
ONS

Maja Sablewska już od dłuższego czasu nie jest menadżerem gwiazd. Jednak z racji współpracy z najpopularniejszymi artystkami w Polsce, w wywiadach temat ten powraca jak bumerang. Jak wiadomo, to dzięki temu, że kiedyś była w cieniu Dody, Edyty Górniak czy Alicji Janosz udało jej się wejść na salony i trafić do pierwszej ligi gwiazd.

Ostatnio Maja udzieliła wywiadu dla bloga ka-vox.blog.pl, w którym opowiedziała o metamorfozach uczestniczek swojego programu "Sablewskiej sposób na modę". Gwiazda TVN Style wyznała, że większość z nich wykorzystuje jej porady.

- Ja im wszystkim daję całe dobrodziejstwo, które mam. Wszystko dobre, co mogę im przekazać, to im daję. Te, które chcą, to biorą i korzystają, a jeżeli są słabe, to tego nie robią. Większość na pewno wzięła to do serca i wiele zmieniła. Są też wyjątki, które zmieniły swoje życie o 180 stopni. Wiecie jak jest ze mną – ja, jeśli mogę, to wyjmuję swoje serce i kładę na talerzu.


W trakcie wywiadu Sablewska nawiązała do współpracy z Edytą Górniak. Wokalistka znana jest z profesjonalizmu, dlatego otacza się ludźmi, którzy, tak jak ona, cenią sobie perfekcję i harmonię. Maja przyznała, że praca z gwiazdą okazała się dla niej nie lada wyzwaniem, które ostatecznie skończyło się porażką.

- W przypadku współpracy z Edytą to się nie udało. Im więcej dawałam, tym więcej dostawałam po dupie. Nie chcę tego więcej.


Przypomnijmy, że niedawno pojawiły się pogłoski, że Maja Sablewska zabiera się za napisanie trzeciej książki, która ma zdradzać kulisy jej pracy jako menadżera gwiazd. Myślicie, że po takiej publikacji wyjdzie na jaw więcej sekretów na temat byłych podopiecznych? Zobacz: Sablewska wyda książkę o kulisach współpracy z Dodą

Sablewska podkreśliła zgrabne nogi na spotkaniu z fanami:

Więcej na temat Edyta Górniak Maja Sablewska