Tyszka o Maffashion i Jessice Mercedes
ONS

Blogerki o krytyce Tyszki: Zdarzyło nam się zapłakać. Nie mam wpływu na urodę

Tyszka o Maffashion i Jessice Mercedes
ONS

Ten rok był dla blogerek modowych przełomowy - zyskały olbrzymią popularność, są zapraszane do udziału w dużych kampaniach reklamowych i brylują na czerwonych dywanach. Ma to też jednak swoje negatywne strony. Przypomnijmy: Maffashion narzeka na popularność: Moja anonimowość została przerwana

Blogerki stały się też obiektem dużej krytyki ze strony ludzi związanych z branżą modową. Na celownik wziął je m.in. Marcin Tyszka, który wyśmiewał pseudonimy Jessiki Mercedes (której rzekomy pseudonim to realne imię i nazwisko) czy Maffashion, krytykował też ich sposób ubierania się czy wypowiadania w mediach. W nowym wywiadzie dla "Gali" wspomniane blogerki przyznały, że początkowo ciężko znosiły krytykę i zdarzało im się... płakać.


Ja płakałam może ze dwa razy, i to na samym początku. Teraz mam sto razy więcej dystansu do wszystkiego. Nienawidzę tylko bezradności i niekiedy konieczności czytania nieprawdy na swój temat. W większości przypadków jest to jednak walka z wiatrakami i już nauczyłam się omijać to łukiem - wspomina Julia Kuczyńska.


Jessica dodaje, że raczej nie bolą ją negatywne opinie dotyczące jej pracy jako blogerki czy modowej ekspertki, ale te odnoszące się do jej urody i tego, jak wygląda.
 

Mnie też zdarzyło się popłacać, bo dla mnie najgorsza jest krytyka nie tyle tego, jak się ubieram, czy tego, jak piszę, ale tego, jak wyglądam. Nie mam wpływu na swoją urodę - na mój nos, uszy i tak dalej - nie zamierzam się zmieniać operacjami plastycznymi. Taka jestem i koniec - wyznała w "Gali".


Waszym zdaniem Maffashion i Jessica Mercedes zasługują na krytykę?

Zobacz: Maffashion opowiada o trudnych początkach: Było mi ciężko

Backstage sesji Maffashion do kampanii rajstop Gatta:

Przeładuj

"Rolnik szuka żony": Ania i Grzegorz Bardowscy planują drugi ślub! Tylko nam zdradzili, dlaczego!

zobacz 02:17