Doda wynajęła jacht do filmu "Dziewczyny z Dubaju"

Kto powinien bać się filmu Dody "Dziewczyny z Dubaju"? "Prostytutki-celebrytki stają się przykładem dla młodych ludzi. Film jest na faktach!"

Doda wynajęła jacht do filmu "Dziewczyny z Dubaju"

Skończyła właśnie pracę na planie filmu dziewczyny z Dubaju". Wróciła do Polski. Doda Rabczewska-Stępień planuje premierę na początku przyszłego roku. Teraz zajmuje się montażem tego filmu. Ale już jest o nim bardzo głośno. Doda nie ukrywa, że będzie można rozpoznać bohaterów i że film może wstrząsnąć polskim show-biznesem. Spytaliśmy gwiazdę, dlaczego się zajęła akurat tym tematem?

Bo coraz częściej prostytutki-celebrytki stają się przykładem dla młodych ludzi. Zdecydowałam się zrobić ten film nie po to, by dać komuś nauczkę, kogoś upokorzyć czy zniszczyć mu życie. Robię to po to, żeby czyjeś życie uratować. A konkretnie nastolatek, które go obejrzą. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że prostytucja dzięki mediom społecznościowym urosła teraz w niesłychaną siłę", mówi Doda.


Jak wygląda w Polsce biznes luksusowych prostytutek?

Celebrytki, pokazując swoje życie na Instagramie, sugerują dziewczynom, że te wszystkie dobra, wakacje na jachcie i drogie torebki spadły im z nieba lub wzięły się z pracy w modelingu. Nastolatki chcą mieć dziś szybko łatwe pieniądze. Po co zdobywać je ciężką pracą i talentem? Po co się uczyć, po co walczyć o marzenia na kolejnym castingu i inwestować w swój talent? Można przecież inwestować w operacje plastyczne i znaleźć kilku „sponsorów”, prawda? Ten świat ekskluzywnych escort girls to bańka mydlana, którą trzeba jak najszybciej przekłuć.

Czy w filmie znalazły się prawdziwe historie?

Film oparty jest na faktach. Dwa lata zbieraliśmy nagrania, dowody, więc nie dziwię się, że wiele osób boi się premiery. Ale mogą mieć pretensje tylko do siebie. Jeśli ktoś sprzedaje swoje ciało i zarabia na tym gigantyczne pieniądze, a jednocześnie promuje się w mediach jako celebryta i ma rzesze fanów, to jednak podejmuje ryzyko. Każdy z ich obserwatorów chce znać prawdę. A my, jako producenci, decydujemy się na ekranizację głośnego tytułu. Nie mam nic do prostytutek, znam kilka prywatnie. Doceniam fakt, że nie są hipokrytkami i nie oszukują siebie i innych. Nie pchają się do show-biznesu, więc pazerność ich nie zgubi. Mają ogromne pieniądze, ale uważają, że to nie powód, by być gwiazdą. Czerwony dywan to miejsce dla ludzi, którzy na to zasłużyli. Każdy ma wolny wybór, szczególnie jeśli jest osobą pełnoletnią. Ale nie znoszę kłamstwa. W „Dziewczynach z Dubaju” opowiadamy również o hipokryzji mężczyzn – zwykłych facetów, ale też polityków, aktorów, sportowców – którzy nakręcają podaż, non stop zamawiają dziewczyny do łóżka, a publicznie udają przykładnych ojców i statecznych mężów. Po tej sprawie widać, jakie znaczenie ma w naszym zacofanym społeczeństwie tzw. opinia publiczna. Nienawidzi się kobiet i usprawiedliwia mężczyzn. Prostytutka jest „be”, a biedny pan z telewizji – super.

Wybieracie się do kina?

Doda
East News

Ten film wstrząśnie polskim show-biznesem!

Dorota Rabczewska-Stępień
East News

Więcej na temat Doda
Przeładuj

Basia Kurdej-Szatan zdradza, kiedy wróci do "M jak miłość"! "Znam już termin"

zobacz 00:51