ONS
Ponad rok temu Edyta Górniak i Dariusz Krupa rozpoczęli medialną wojnę na oświadczenia. Z pomocą gazet i internetu byli małżonkowie zarzucali sobie kłamstwa i wzajemnie atakowali. Po kilku tygodniach, Górniak i Krupa zrezygnowali z publicznego prania brudów... Aż do teraz! Okazuje się, że ostatnie wydarzenia dotyczące ich synka, Allana wywołało pomiędzy nimi kolejną wojnę. Przypominamy, że prawie dwa tygodnie temu synek artystki złamał sobie rękę.

Dariusz Krupa na łamach "Faktu" postanowił skomentować zachowanie swojej byłej żony. Krupa zarzuca w nim Edycie Górniak, że nie znalazła czasu na spotkanie z chłopcem, oraz że upubliczniła jego życie.

W przesłanym oświadczeniu pisze:

Szanowni Państwo,

Od prawie trzech lat nie mam kontaktu z moją byłą żoną, gdyż zdecydowanie nie wyraża na to zgody. Pośrednikiem w kontaktach dotyczących naszego syna jest pan Schramm, którego poinformowałem telefonicznie o tym, że Allan doznał skomplikowanego złamania ręki i że jesteśmy w szpitalu na Bielanach. Nieprawdą jest, że próbowałem to przed moją byłą żoną zataić.

Po zabiegu w Szpitalu Bielańskim Bielańskim okazało się, że niezbędne są dodatkowe badania tomografem, które wyznaczono na czwartek w ubiegłym tygodniu. Zarówno moja była żona, jak i pan Schramm wiedzieli o tym, jednak nie znaleźli czasu, żeby być z Allanem tego dnia. Przez ponad tydzień po wypadku Allan był pod moją opieką, a Edyta również nie znalazła czasu, aby go w tym czasie odwiedzić.

Po konsultacji z innymi lekarzami zdecydowałem się przenieść Allana do prywatnej kliniki, która specjalizuje się w tego typu urazach. Ponownie próbowałem się z nią skontaktować poprzez pośrednika, jednak bezskutecznie. Dopiero dwie godziny przed operacją Edyta zadzwoniła na telefon Allana i pomimo tego, że nie chciała ze mną rozmawiać poinformowałem ją o tym gdzie jesteśmy.

Edyta pojawiła się w szpitalu w otoczeniu paparazzi na godzinę przed planowaną operacją…

Godząc się na rozwód bez orzekania o winie miałem nadzieję, że sprawy naszego dziecka będą rozstrzygać ojciec i matka. Ubolewam nad tym, że jest inaczej. Przy każdej próbie kontaktu z moją byłą żoną w sprawie Allana, na drodze stoi pan Schramm. Nie chciałem także, żeby dorastanie mojego syna śledziła cała Polska za pośrednictwem mediów. Nie komentowałem dotychczasowych, w większości nieprawdziwych informacji , które pojawiały się w mediach na mój temat i na temat mojej rodziny. Jednak są pewne granice i dlatego kolejnych „rewelacji” dotyczących mojej osoby nie mogę pozostawić bez komentarza.

Z poważaniem,
Dariusz Krupa

 

Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek wojny na oświadczenia byłych małżonków, którzy jeszcze do niedawna starali się utrzymywać poprawne relacje.


 

Więcej na temat Edyta Górniak Dariusz Krupa