Zielińska o swojej metamorfozie
ONS

Katarzyna Zielińska przez wielu jest obecnie uznawana za jedną z najlepiej ubranych gwiazd. Jej stylizacje zawsze są wysmakowane i doskonale dobrane do okazji. Jednak nie zawsze tak było - przed laty Zielińska raczej nie zachwycała stylem i zdarzyło się jej mnóstwo wpadek. Przypomnijmy: "Jestem z małego miasteczka, tam się nie czyta Fashion Magazine"

Sama gwiazda nie może przyzwyczaić się do komplementów. W rozmowie z "Party Style" przyznaje, że jej styl był kiedyś krzykliwy, a ona nie potrafiła umiejętnie łączyć trendów. Wciąż jednak nie może uwierzyć w to, że stawiana jest na jednej półce z największymi polskimi fashionistkami. Niemal całą zasługę przypisuje swojej stylistce.
 

Niestety, nie zawsze tak było. Kiedyś kochałam krzykliwe kolory i nie umiałam ich dobrze łączyć. Dziś już wiem, że mniej znaczy więcej. Za zmianę mojego stylu w znacznej mierze odpowiada stylistka Jola Czaja, którą poznałam na sesji zdjęciowej do jednego z kolorowych magazynów. Nigdy nie sądziłam, że będę stawiana w jednym rzędzie z Małgosią Kożuchowską czy Anją Rubik jako ikona stylu, bo tak się nie czuję. Mój przykład pokazuje, że mody naprawdę można się nauczyć - tłumaczy w rozmowie z "Party Style" Kasia.


Kluczowa w metamorfozie Zielińskiej była jej nowa szczupła figura. Osiągnęła ją dzięki sporym wyrzeczeniom.


Trzy lata temu razem z koleżankami przeszła na dietę białkową. Codziennie wstawała o 5 rano, godzinę później ćwiczyła w siłowni pod okiem trenera personalnego. Aktorka schudła 12 kilogramów i doszła do wymarzonego rozmiaru 34/36 - czytamy.


Obecnie aktorka jest w ciąży i spodziewa się swojego pierwszego dziecka. Myślicie, że po porodzie też szybko wróci do formy?

Zobacz: "Mam gen prowincji. Czuję się gorsza"

Pierwsze zdjęcia ciążowego brzuszka Kasi Zielińskiej: