Justyna Steczkowska wywiad i sesja w Vivie 2014
Viva nr 6/2014

Od dzisiaj w sprzedaży pojawił się nowy numer magazynu "Viva!", którego gwiazdą jest Justyna Steczkowska. Artystka po porodzie szybko wróciła do pracy, zarówno w telewizji, jak i nad nowymi albumami, bowiem planuje w tym roku wydać aż dwie płyty. W wywiadzie dla ekskluzywnego magazynu gwiazda zdradziła wiele zaskakujących rzeczy.

Zobacz: Steczkowska nagrywa wyjątkową płytę. Zawalczy o sprzedaż z Górniak

W rozmowie z "Vivą!" pada kilka zaskakujących zdań, które na pewno wzbudzą wielkie zainteresowanie wśród jej fanów. Jednym z najbardziej zaskakujących wyznań było to, że znana z wielkiej elegancji i klasy artystka... nie zawsze taka była. W czasach kiedy mieszkała w Stalowej Woli, zdarzało się jej pokazać pazur.

Byłam bezczelną gówniarą, gdy byłam bardzo młoda. Być może była to moja ochrona przed światem, ukrywająca niepewność. Zbyt mało wiedziałam o życiu, ale uwielbiałam się mądrzyć. To taki nastoletni czas buntu, poszukiwania samego siebie. Na szczęście rodzice nie musieli tego znosić, bo byłam w liceum muzycznym, daleko od domu. Potem z tego wyrosłam. Dojrzałość jest zrozumieniem, że wdzięczność i pokora mają olbrzymią siłę - opowiada Justyna
 

Gwiazda przyznała, że nie ma zamiaru również poprawiać urody:

Poprawianie - nie, ale dbanie o nią - tak. Żeby wyglądać zdrowo i przyjaźnie dla otoczenia, trzeba być konsekwentnym. Dbanie o siebie to nie tylko zabiegi, które pomagają nam wyglądać młodziej, ale też zadbane włosy, zdrowe odżywianie, ruch i radość życia, która każdemu dodaje uroku - przyznaje artystka


Więcej przeczytacie w nowym numerze "Vivy!" - już w sprzedaży.

Zobacz: Justyna Steczkowska jako Frida Kahlo na okładce "Vivy!"


Steczkowska na spacerze z Helenką:

Więcej na temat Justyna Steczkowska Viva!