Julia Wróblewska w beżowej sukience
East News

Julia Wróblewska przez problemy ze zdrowiem ważyła 36 kilogramów! Szokujące wyznanie gwiazdy "M jak miłość"

Julia Wróblewska w beżowej sukience
East News

Julia Wróblewska już od jakiegoś czasu nie ukrywa, że ma poważne problemy ze zdrowiem. Młoda gwiazda serialu "M jak miłość" przyznaje głośno, że cierpi na zaburzenia osobowości. Ostatnio na swoim profilu na Instagramie opublikowała wzruszający wpis, w którym zdradza, że już od dwóch lat walczy z zaburzeniem i próbuje kontrolować swoje zachowanie. Okazuje się również, że jej stan psychiczny mocno wpływa na jej wagę. Julia Wróblewska zdradziła, że potrafiła przez tydzień nie wychodzić z łóżka i nie jeść... 

Wstrząsający wpis Julii Wróblewskiej

Julia Wróblewska z show-biznesem związana jest od dzieciństwa. Młoda gwiazda zadebiutowała czternaście lat temu- wystąpiła wówczas w filmie "Tylko mnie kochaj", w którym zagrała uroczą dziewczynkę Michalinę.  Po latach pojawiła się w m.in. w hitowej produkcji "Listy do M.". Julia Wróblewska dorastała na oczach widzów i dziś jest piękną, młodą kobietą. Niestety, jakiś czas temu okazało się, że młoda gwiazda cierpi na zaburzenia osobowości. W jednym z ostatnich wpisów na Instagramie Julia Wieniawa zdradziła, jak wygląda jej walka z nieuleczalną chorobą.

(...) Od 2 lat pracuję nad sobą, nad kontrolą moich irracjonalnych zachowań, nad rozumieniem ich. Biorę pełną odpowiedzialność za to co się stało, powinnam była dużo wcześniej zgłosić się do psychiatry i terapeuty, jednak chyba po prostu bałam się braku zrozumienia- napisała młoda gwiazda. (...) Pogubiłam się i potrzebowałam czasu by zrozumieć jak bardzo wszystko w moim życiu było nie na miejscu, do tego stopnia, że doszło do takiej sytuacji, do której wcale nie musiało dojść, gdybym odważyła się poprosić o pomoc wcześniej- dodała.

Pod wpisem jeden z internautów zarzucił Julii, że nie pokazuje tego, jak się zmienia, tylko o tym pisze. Młoda gwiazda odpowiedziała, a przy okazji przyznała, że przez zaburzenia osobowości doszło do tego, że ważyła 36 kilogramów!

- Pod każdym prawie postem piszesz jak to się zmieniasz, jak pracujesz nad sobą... A może to w końcu pokażesz? xd a nie tylko opisywanie swoich zaburzeń, pokazywanie leków- napisał jeden z internautów. 

- wielu rzeczy, które się działy nie pokazywałam w internecie. Wiedzą to moi znajomi, którzy widzą ogromne zmiany w moim zachowaniu. To logiczne, że nie pokazywałam Wam tego, jak leżałam w łóżku przez tydzień, nie jadłam, chudłam do np 36/38kg, moich ataków paniki, dysocjacji (tzn derealizacja, depersonalizacja, black outs gdy byłam tak wściekła lub zrozpaczona sytuacją, że miałam ciemno przed oczami i zdarzało się, że nie pamietalam kilku godzin z mojego życia), moich generalnych problemów z pamięcią, gdy nie wiem co robiłam kilka dni temu i nie umiem tego ułożyć w całość, jak reaguję na triggery, jak prawie mdleję przez płacz i hiperwentylację o jakąś drobnostkę, która nie ma znaczenia i nikt nie rozumie mojego zachowania. Zaburzenie osobowości to nie jest prosta rzecz do pokazania zmian- odpowiedziała Julia Wróblewska. 

W dalszej części komentarza Julia Wróblewska przyznała, że terapia, którą rozpoczęła, trwa osiem lat i być może będzie musiała brać leki do końca życia. 

Zobacz także: Jak dobrze znasz młode polskie gwiazdy? Sprawdź się w naszym QUIZIE!

Julia Wieniawa przyznała, że przez zaburzenia osobowości zdarzało się, że przez tydzień nie wychodziła z łóżka, nie jadła i mocno chudła. 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Zakochałam się w tej istocie! 😍 Kochani, oto lisek Juniper, którego przewożę dzisiaj do jego przyszłego taty. Jego właścicielka niestety przez prywatne problemy musiała go oddać 🥺 Wiem, że pokazanie tutaj przeze mnie liska nie obejdzie się bez szumu. Dlatego chciałam wykorzystać ten moment na małą refleksję, której w sumie nigdy oficjalnie nie miałam odwagi udostępnić. Wiem, że wszyscy pamiętacie pewną sytuację z przeszłości, wyglądała ona trochę inaczej niż myślicie, ale jakkolwiek by nie wyglądała, powinno mi być i jest mi wstyd za to jak się zachowałam. Od 2 lat pracuję nad sobą, nad kontrolą moich irracjonalnych zachowań, nad rozumieniem ich. Biorę pełną odpowiedzialność za to co się stało, powinnam była dużo wcześniej zgłosić się do psychiatry i terapeuty, jednak chyba po prostu bałam się braku zrozumienia. Rozumiem w 100% reakcję ludzi, gdybym w tej chwili zobaczyła, że ktoś się tak zachował, sama bym się rozgniewała i nie mogła zrozumieć. Wciąż nie umiem wyjaśnić, ani do końca zrozumieć dlaczego czasami tak zachowuję się w szoku. Jednak chcę, żebyście wiedzieli, że pracuję nad sobą, problem nigdy nie leżał w mojej empatii, ale w mechanizmach obronnych, o których wtedy nawet nie miałam pojęcia. Kocham zwierzęta, liski również, żadnego celowo bym nie skrzywdziła i chyba po prostu... przepraszam. Pogubiłam się i potrzebowałam czasu by zrozumieć jak bardzo wszystko w moim życiu było nie na miejscu, do tego stopnia, że doszło do takiej sytuacji, do której wcale nie musiało dojść, gdybym odważyła się poprosić o pomoc wcześniej. PS: Nie wymagam żadnych wyrazów współczucia, ani cudownego wybaczenia mi tego. O ludziach świadczą czyny, nie słowa. Właśnie nad czynami zamierzam pracować. Życzę Wam wszystkim miłego wieczoru, Juni już za kilkadziesiąt minut będzie u swojego taty @_pasofix_ 😘

Post udostępniony przez Julia Wróblewska (@juleczkaaa_jula)

Młoda gwiazda od dwóch lat walczy o zdrowie.

Julia Wróblewska na Wielkim teście o wojsku
East News

 

Więcej na temat Julia Wróblewska
Przeładuj

"Dziewczyny z Dubaju" przebiją pod względem popularności "365 dni"? Doda już to wyliczyła!

zobacz 01:59