Party Stories
Liszowska nie przejmuje się krytyką
ONS
Newsy

Liszowska nie przejmuje się wagą: Trzeba sobie dogodzić, czuję się piękna

Skomentowała też swoją sylwestrową kreację

Joanna Liszowska nigdy nie należała do gwiazd, które gonią za idealnym kanonem piękna i rozmiarem zero. Wręcz przeciwnie - aktorka słynie z eksponowania swoich kobiecych kształtów i odważnych kreacji. Dużo kontrowersji wzbudził jej kusy strój, w którym wystąpiła podczas sylwestrowej nocy Polsatu. Przypomnijmy: Lateksowe body, korale i burza włosów czyli Joanna Liszowska na Sylwestrze

Na gwiazdę spadła fala krytyki, a wśród najczęściej powtarzanych argumentów przewijał się ten, który sugerował, że nie jest wystarczająco szczupła, aby paradować w tak mocno wyciętych kostiumach. Liszowska zdaje sobie sprawę z niepochlebnych komentarzy, ale w najnowszym wywiadzie dla tygodnika "Gwiazdy" przyznaje, że nie robi to na niej większego wrażenia. Dodaje również, że odkąd została matką, tego typu sprawy w ogóle nie zajmują jej głowy i nie to co decyduje, czy jest spełniona.
 

Od zawsze jestem krytykowana za wygląd. Oczywiście głównie za kilogramy. Jak powtarzają to bez przerwy, to powstaje taki szum, że się go w ogóle nie słyszy. Jak nie można dogodzić wszystkim, to trzeba dogodzić sobie. Ja czuję się pięknie i atrakcyjnie, jako taka, a nie inna kobieta. Odkąd jestem mamą nie przejmuję się błahostkami i zamierzam ubierać się tak, jak mi się podoba. Co do sylwestrowej kreacji... Gdybym była w za długiej kreacji, to powiedzieliby, że za długa. Zawsze coś się znajdzie - wyznała w rozmowie z "Gwiazdami".


Grunt to nie przejmować się komentarzami. Liszowska imponuje taką postawą?

Zobacz: Skromna Liszowska w kurtce z przeceny

 

Joanna Liszowska i Małgorzata Socha na konferencij prasowej "Przyjaciółek":

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Liszowska, Jungowska i Widawska na okładce Twojego Stylu
styl.pl
Newsy
Te gwiazdy nie chcą chudnąć: Liszowska, Widawska i Jungowska na okładce "Twojego Stylu"
Aktorki mają do siebie dystans

Joanna Liszowska jest jedną z tych gwiazd, które należą do kobiet plus size. Aktorka uwielbia jeść i nie stosuje żadnych diet. Nie raz udowodniła też, że nie wstydzi się swojego ciała. Na zeszłorocznym koncercie sylwestrowym pokazała się w skąpym body. Gościła również na jednej z okładek magazynu "Vivy!", gdzie zaprezentowała zgrabną pupę. Przypomnijmy:  Joanna Liszowska NAGO na okładce "Vivy!" Joanna wraz ze swoimi koleżankami po fachu - Darią Widawską i Edytą Jungowską trafiły teraz na okładkę "Twojego Stylu". Popularne aktorki w rozmowie z pismem zdradziły, dlaczego nie chcą się odchudzać. Liszowska opowiedziała o trudach akceptacji swoich krągłych kształtów. Wspomina, że zajęło jej to dużo czasu: W liceum tańczyłam w zespole. Wciąż porównywałam się z innymi tancerkami i uważałam, że coś z moją figurą jest nie tak. Gdy podobał mi się ciuch, kupowałam o numer za mały i wieszałam w szafie, przekonując siebie, że wkrótce do niego „dobiję”. Od kiedy zostałam aktorką, wciąż mi wytykano nadliczbowe kilogramy. - mówi Joanna Daria Widawska przyznaje za to, że nie jest na diecie, ponieważ potrafi siebie upilnować: Nie umiem żyć o liściu sałaty i nie zmuszam się do tego. Poza tym sama nie jestem w stanie się pilnować  - przyznaje gwiazda "Prawa Agaty". Jak wam się podoba okładka? Zobacz: Liszowska nie przejmuje się wagą: Trzeba sobie dogodzić, czuję się piękna Liszowska i Socha na konferencji "Przyjaciółek":

Joanna Liszowska wróciła do Polski
ONS
Newsy
Liszowska już na stałe w Polsce. Mąż milioner musi się teraz nieźle namęczyć
Gwiazda opowiedziała o swoim życiu w kraju

Prasa spekulowała, że po narodzinach drugiego dziecka Joanna Liszowska zrobi sobie dłuższy urlop macierzyński. Gwiazda wzięła wprawdzie trzy miesiące wolnego, ale już w styczniu wróciła na plan "Przyjaciółek" - jako ostatnia z głównej obsady. Niedawno odbyła się konferencja prasowa serialu, na której aktorka zachwyciła doskonałą formą. Przypomnijmy: Socha i Liszowska na konferencji "Przyjaciółek". Która wyglądała lepiej? Pojawiały się również doniesienia, iż gwiazda z uwagi na obowiązki zawodowe znów na stałe wróci do Polski. Od kilku lat bowiem mieszkała w Szwecji z ukochanym mężem, milionerem Olą Serneke i zaczęto się zastanawiać, czy życie na odległość nie wpłynie negatywnie na ich związek. W rozmowie z "Party" Liszowska wyznała, że nie czuje, aby kiedykolwiek się stąd wyprowadziła, a stały pobyt w kraju podczas pracy jest po prostu bardziej praktyczny. Dodaje też, że mąż bardzo wspiera jej decyzję i dla odmiany teraz to on jest częściej w podróży, bo regularnie odwiedza ukochaną żonę i córki.   Czy byłoby lepiej, gdyby cała rodzina przeprowadziła się do Polski? Ciężko mi na to odpowiedzieć, bo tak naprawdę nie czuję, abym w ogóle się stąd wyprowadziła. Kiedy pracuję, jestem cały czas w Polsce, bo niemożliwe byłoby codziennie przyjeżdżać na plan na godzinę 6:00 prosto ze Szwecji. Poza tym nieustanne podróżowanie z małymi dziećmi byłoby męczące. Teraz po prostu częstszym podróżnikiem stał się mój mąż - tłumaczy w "Party". Zobowiązań zawodowych mogło być więcej, bowiem Joanna dostała propozycję z... "Tańca z Gwiazdami". Wprawdzie brała już udział w show i prezentowała swoje umiejętności na parkiecie, ale tym razem Polsat widział ją w roli jurorki. Musiała odmówić.   Wszelkie decyzje dotyczące pracy muszę podejmować z rozsądkiem, bo przede wszystkim jestem matką -...

Newsy
Joanna Liszowska sama i szczęsliwa
Kilka miesięcy temu rozstała się z narzeczonym. Komentuje to jednym zdaniem: „Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy”.

Niczego nie żałuje. Nie chce cofnąć czasu. Jest sama. I szczęśliwa. Jak jej się to udaje? – Wyglądasz pięknie, cały czas się uśmiechasz. Rozstanie Ci służy. Joanna Liszowska: Może służy mi wolność. Czuję, że mam skrzydła, odzyskałam poczucie własnej wartości i kobiecości. – Ale nie czujesz się samotna? Joanna Liszowska: Jestem sama, ale mam wokół siebie życzliwych, ciepłych ludzi, dzięki którym nie jestem samotna. Przekonałam się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Już wiem, na kogo mogę liczyć w tych trudnych momentach... – Na Michała Piróga, z którym się przyjaźnisz? Joanna Liszowska: Według plotkarskich pism już nawet z nim zamieszkałam (śmiech). Dementuję! Z Pirógiem nie mieszkam. Owszem, robiliśmy wspólnie zakupy w Ikei, ale kupowaliśmy rzeczy do dwóch różnych mieszkań. On do swojego, a ja do swojego. Piróg był przy mnie, tak jak moi wszyscy przyjaciele, kiedy tego najbardziej potrzebowałam. Była przy mnie też mama. Choć mieszka w Krakowie, wiem, że w każdej chwili mogę na nią liczyć. To do niej mogę się zwrócić o każdej porze dnia i nocy. I to z nią mogę o wszystkim porozmawiać. Ale nie zmuszała mnie do tego, żebym jej wszystko opowiadała. Starała się mnie odizolować od swoich ewentualnych niepokojów o mnie. Ona zawsze potrafi mnie wesprzeć i dać dużo miłości. Jak to mama.  – Mama przyjechała do Ciebie z Krakowa? Joanna Liszowska: Nie, ale po to wymyślono telefony, żeby móc z nich skorzystać. Wiem, że przyjechałaby natychmiast. – Praca była dla Ciebie ucieczką? Joanna Liszowska: Może i tak to wyglądało. Nie mogłam przecież zaniedbać obowiązków i pogrążyć się w rozpaczy. Mój menedżer...

Nasze akcje
maseczki-orientana
Fleszstyle

Maseczki stworzone przez naturę – 99% naturalnych składników i 100% skuteczność! 

Partner
kosmetyki-alkemie
Fleszstyle

Alkmie - polska marka, która tworzy kosmetyczne dzieła sztuki!

Partner
Newsy

Natura i nauka łączą siły w walce ze zmarszczkami. Poznaj kosmetyki Botanical HiTech

Partner
jane-perkins
Newsy

Plastikowa REwolucja, czyli o sile REcyklingu!

Partner
anabelle-minerals
Fleszstyle

Doskonały makijaż w duchu eko i zero waste: odkryj mineralne kosmetyki Annabelle Minerals! 

Partner