Party Stories
Martyna Wojciechowska o dramatycznej diagnozie
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Joanna L. będzie pracować w hospicjum
ONS
Newsy

Joanna L. odpracuje pięć miesięcy prac społecznych. Jej adwokat zdradziła szczegóły

Gdzie chce pracować aktorka?

Sprawa Joanny L. i kolizji spowodowanej pod wpływem alkoholu wzbudziła w polskich mediach mnóstwo kontrowersji i emocji. Kilka dni temu aktorka usłyszała wyrok w tej sprawie - nałożono na nią zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata oraz siedem tysięcy złotych grzywny wpłaconej na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Gwiazda w międzyczasie zaś wróciła na okładki. Przypomnijmy: Wyretuszowana Liszowska po wypadku na okładce tabloidu. Udzieliła wywiadu rzeki

Aktorce zasądzono również 5 miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Od razu więc pojawiły się pytanie, gdzie Joanna zamierza to zobowiązanie zrealizować. Jak donosi dzisiejszy "Super Express", gwiazda chce odpracować karę w jednym z warszawskich hospicjów. Plany celebrytki skomentował w rozmowie z tabloidem jej adwokat.
 

Chcemy wykorzystać umiejętności pani Joanny i będziemy pewnie proponować coś w rodzaju pracy na rzecz dzieci w hospicjach albo tego rodzaju placówkach - tłumaczy w "Super Expressie" mec. Marta Lech.


Dobry pomysł?

Zobacz: Mąż Liszowskiej śmiał się z jej wypadku. Teraz może mieć przez nią problemy

Zdjęcia z wypadku Joanny L.:

Joanna L. nie powiedziała mężowi o wypadku
ONS
Newsy
Mąż Liszowskiej śmiał się z jej wypadku. Teraz może mieć przez nią problemy
Jego interesy są zagrożone

Sprawa wypadku Joanny L. nadal wzbudza wielkie zainteresowanie. Kilka dni tuż po zdarzeniu głos w sprawie zabrał mąż aktorki, Ola Serneke , który stanął w obronie żony, a nawet żartował z całej sytuacji, twierdząc, że zamontuje w jej samochodzie alkomat. Przypomnijmy:  Mąż Joanny L. żartuje z wypadku żony. Aktorka nie powiedziała mu o nim od razu Mogła być to jednak dobra mina do złej gry, ponieważ jak donosi Rewia, mąż gwiazdy "Przyjaciółek" może mieć przez nią problemy w interesach w Szwecji. Powszechnie wiadomo, że Szwedzi nie mają żadnej tolerancji dla pijanych kierowców. Gdyby kontrahenci Oli dowiedzieli się o jego żonie, niektóre interesy mogłyby legnąć w gruzach. Dlatego też Serneke stara się, aby sprawa przycichła.  Ponadto, mężczyzna zrozumiał, że w całej historii jest trochę jego winy, ponieważ często nie ma go w domu, a Joanna L. musiała sama zająć się dwójką dzieci i domem. Teraz może liczyć na wsparcie ukochanego. Zobacz: Joanna L. próbowała dogadać się z prokuratorem. Prawniczka gwiazdy zabrała głos Tak wyglądał wypadek Joanny L.:

Joanna L. usłyszała zarzuty
ONS
Newsy
Z OSTATNIEJ CHWILI: Joanna L. usłyszała zarzuty. Znamy szczegóły i kwotę mandatu
To wystarczająca kara?

Dziś rano informowaliśmy was, że Joanna L. została wezwana na przesłuchanie do komendy stołecznej policji w celu złożenia zeznań w sprawie wypadku, który celebrytka spowodowała w poniedziałek pod wpływem alkoholu. Procedura nie była możliwa do zrealizowania tuż po zdarzeniu z uwagi na nietrzeźwość aktorki. Przypomnijmy: Joanna L. została wezwana na przesłuchanie. Grozi jej nawet więzienie Okazuje się, że gwiazda niezwłocznie stawiła się na komisariacie, gdzie usłyszała zarzut kierowania samochodem po pijanemu. Jak donosi radio RMF FM, Joanna L. została ukarana mandatem w wysokości 400 złotych oraz otrzymała 6 punktów karnych. Na czas trwania postępowania jej prawo jazdy zostało zabezpieczone. W najgorszym wypadku grozi jej nawet do dwóch lat więzienia, ale szanse na to, aby wyrok był tak wysoki, są bardzo znikome. 400 złotych mandatu to odpowiednia kara? Zobacz: Mamy zdjęcia z wypadku Joanny L. Zderzyła się z dwoma autami Zdjęcia z wypadku Joanny L.:

Joanna L. po wypadku
ONS
Newsy
Joanna L. nie spędziła dużo czasu na komendzie. Tak wyglądał jej dzień po wypadku
Gwiazda nie traciła czasu

Wczoraj rano doszło w Warszawie do kolizji trzech aut, której sprawczynią okazała się znana polska aktorka. Joanna L. kierowała swoim drogim Porsche pod wpływem alkoholu, a alkomat wskazywał na aż 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Incydent z udziałem gwiazdy nie został najlepiej przyjęty przez środowisko show-biznesowe, gdzie nie zabrakło ostrych słów pod jej adresem. Przypomnijmy: Chajzer kpi z wypadku Joanny L. Porównuje jej stłuczkę do zabójstwa Darka K. Tuż po zdarzeniu na miejscu pojawiła się policja, która zabrała Joannę na komisariat. Nie spędziła tam jednak zbyt wiele czasu, bowiem po dopełnieniu wszystkich formalności, postanowiła kontynuować dzień według wcześniejszego planu. Jak donosi "Fakt", aktorka z komendy pojechała prosto na plan programu "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", gdzie spędziła wiele godzin na próbach i przygotowaniach do kolejnego odcinka. Oczywiście nie wsiadła za kółko, ale została zawieziona tam przez kierowcę.   Joanna L. poszła po rozum do głowy i tym razem dała się zawieźć trzeźwej osobie na plan zdjęciowy show Polsatu, w którym będzie jedną z najjaśniejszych gwiazd. Czy spowodowanie wypadku nauczy ją rozumu?   - czytamy w "Fakcie". Gwiazda nie zabrała jeszcze głosu w sprawie wczorajszego wypadku. Zobacz: Mamy zdjęcia z wypadku Joanny L. Zderzyła się z dwoma autami! Zdjęcia z wypadku Joanny L.:

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner