Joanna Horodyńska tłumaczy się z nagich zdjęć
ONS

Horodyńska tłumaczy się z nagich zdjęć: Poważnie chorowałam

Joanna Horodyńska tłumaczy się z nagich zdjęć
ONS

Kilka dni temu Joanna Horodyńska zaskoczyła swoimi odważnymi fotkami, które wstawiła niedawno na Facebooka. Stylistka zapozowała w samej bieliźnie, mimo, że nie może pochwalić się perfekcyjnym ciałem. Zdjęcia Joanny wzbudziły wiele kontrowersji. Przypomnijmy: Horodyńska nie ma żadnych kompleksów. Pokazała to na odważnym zdjęciu

Wszystko ma jednak swoje wytłumaczenie. Gwiazda wcale nie rozebrała się dla rozgłosu. Za odważnymi zdjęciami kryje się zdecydowanie głębsza treść. Joanna ostatnio poważnie zachorowała. Teraz czuję się już znacznie lepiej, a takie fotografie pomagają jej odzyskać pewność siebie. Przy okazji może udowodnić innym kobietom, że nie trzeba mieć idealnego ciała, by czuć się piękną:

Ostatnio moje sesje są swego rodzaju pokazaniem, że po chorobie, operacji, kiedy człowiek źle się ze sobą czuje, szczególnie kobieta, można jednak wyjść na prostą, można lepiej się poczuć, można czuć się piękną kobietą w oczach fotografa, który nas rozumie. To jest dowartościowanie siebie, tu nie chodzi o idealną sesję i pokazywanie nagości i chwalenie się nagim ciałem. To jest głębia, naprawdę ciężko chorowałam, a teraz czuję się teraz w porządku, ale chciałam jeszcze bardziej poczuć i to temu służyło. Wiem, że wielu kobietom filmik z makijażem i bez makijażu, te zdjęcia nagie, z bliznami, bardzo się podobały, mnóstwo osób do mnie pisało, bardzo mi dziękują. Te wszystkie moje akcje nie służą temu, żeby pokazać jak się jest idealnym, ale temu, że się nie jest idealnym, a można czuć się pięknym - przekonuje w rozmowie z jastrzabpost.pl 


Przekonuje was takie tłumaczenie?

Zobacz: Grzeszczak zalicza ciągle tę samą wpadkę. Tak uważa Horodyńska




Joanna Horodyńska w drogiej stylizacji na konferencji Polsat Cafe:

Przeładuj

Czy Asia ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" żałuje udziału w programie?

zobacz 01:04