Horodyńska o metamorfozie Anety Zając
ONS/AKPA

Horodyńska o metamorfozie Zając: Zamiast bazaru centrum handlowe

Horodyńska o metamorfozie Anety Zając
ONS/AKPA

Oglądając zdjęcia z branżowych imprez, na których pojawiała się Aneta Zając nie da się nie zauważyć przemiany aktorki. Gwiazda "Pierwszej miłości" na naszych oczach przeszła metamorfozę, a wszystko dzięki temu, że zaczęło się jej układać w życiu prywatnym.

Zobacz: Kulisy nowego życia Anety Zając: Wszystko zostało na jej głowie

Nowy image Anety zauważyła również Joanna Horodyńska, która w swoim felietonie dla "Party" postanowiła podywagować na temat stylizacji Zając z ostatniej imprezy Polsatu.

- Widać postęp: zamiast bazaru centrum handlowe. Czarna sukienka i szpilki to bezpieczny wybór. Ale dalej mamy nieudolną fryzurę, matowy niczym papier ścierny makijaż i skracający szyję płaszcz. Biel i czerń to zestawienie modne do bólu. Geometria też lekko odchodzi w zapomnienie, a jeśli już się pojawia - to występuje w oryginalniejszych zestawieniach kolorów. Rozumiem jednak, że dla Anety rozważania o trendach są jak fizyka kwarcowa - komentuj Joanna.


Ada Fijał dodała tylko tyle:

- Z tym duetem barw trzeba uważać, bo zły fason - czarno-białe figury mogą przenieść stylizacje w rejony zarezerwowane dla starszego pokolenia salonowych bywalców.


My uważamy, że Aneta Zając obecnie wygląda rewelacyjnie. Już nie możemy się doczekać kolejnego jej pojawienia się na czerwonym dywanie.

Tak Aneta Zając samotnie wychowuje synów:

Przeładuj

"Rolnik szuka żony": Czy Ania i Grzegorz korzystają z pomocy niani?

zobacz 01:37