Joanna Górska zrobiła tatuaż
Instagram

Gwiazda Polsatu o swojej walce z rakiem i polskiej służbie zdrowia: "Tam jest jak na taśmie"

Joanna Górska zrobiła tatuaż
Instagram

Joanna Górska w najnowszym wywiadzie wspomina trudną walkę o życie i zdradza, jaką radę usłyszała, kiedy zaczynała leczenie.

Pod koniec 2017 roku gwiazda Polsatu przekazała swoim fanom, że lekarze wykryli u niej raka piersi. Dziennikarka zniknęła z anteny i rozpoczęła walkę z nowotworem. Joanna Górska przeszła chemioterapię, operację usunięcia guza i radioterapię. Leczenie zakończyła 27 kwietnia 2018 roku. Obecnie jest w remisji. 

Niedawno, dwa lata po usłyszeniu diagnozy, Joanna Górska zrobiła sobie tatuaż z ważnym dla niej przesłaniem. Teraz gwiazda Polsat News w najnowszym wywiadzie wspomina swoją walkę o życie!

Joanna Górska szczerze o polskiej służbie zdrowia

Joanna Górska w rozmowie z magazynem "Wprost" opowiedziała, jak dowiedziała się o chorobie i jak wyglądało jej leczenie. Dziennikarka nie ukrywa, że przeżyła szok podczas pierwszej wizyty w szpitalu. 

Pacjentów jest tak dużo, że nie sposób wobec każdego wykazać się empatią. Tam jest jak na taśmie. Panuje też przekonanie, że pacjent ma być grzeczny, nie odzywać się za dużo, nie daj Boże sprawiać problemy - Joanna Górska komentuje polską służbę zdrowia. 

Dziennikarka nie ukrywa, że ona sama nie miała zamiaru być "grzeczną" pacjentką i zaprotestowała, kiedy pielęgniarki chciały założyć jej port, który umożliwiał stały dostęp do żył. 

Wolałam wenflon i to nie podobało się pielęgniarkom, bo miały ze mną więcej pracy. Ale spotkałam też wielu wspaniałych lekarzy i cudowne pielęgniarek. Anioły. Jedna z lekarek, kiedy płakałam na korytarzu, nawet podeszła i mnie przytuliła - powiedziała w rozmowie z magazynem "Wprost".

Joanna Górska zdradziła również, jaką ważną dla niej radę usłyszała jeszcze przed rozpoczęciem leczenia. Co radziły jej onkosiostry? 

Żebym natychmiast zrobiła makijaż permanentny brwi. Kiedy nie miałam ani jednego włosa na całym ciele, kiedy mocno przytyłam od leków i sterydów i wyglądałam jak serdelek, to przynajmniej brwi rysowały moją twarz. Choć odrobinę przypominałam siebie. Dziś i ja radzę to radzę kobietom, które do mnie piszą.

Górska o refundacji leków

Joanna Górska zwraca uwagę na sytuację innych kobiet walczących z chorobą. Jak mówi, leki które mogą przedłużać im życie w naszym kraju nie są refundowane. 

(...) Opakowanie, które wystarcza na miesiąc kosztuje dwanaście tysięcy złotych. Trwają negocjacje z Ministerstwem Zdrowia, ale póki co dziewczyny, te które stać lub zrobiły zbiórkę publiczną, same sobie kupują. Uważam, że to jest chore - powiedziała w wywiadzie dla "Wprost".

Niestety, jak już wiemy, wśród kobiet które właśnie walczą z rakiem i mogą stosować lek, który nie jest w Polsce refundowany jest Anna Puślecka. Dziennikarka kilka miesięcy temu przyznała, że zachorowała, a wczoraj opublikowała list otwarty do Ministra Zdrowia, w którym prosi o pomoc ponieważ nie stać jej na leczenie nierefundowanym lekiem. 

Mamy nadzieję, że minister usłyszy prośby i apele kobiet, które walczą o życie i drogi lek trafi na listę leków refundowanych! 

Joanna Górska wspomina swoją walkę o życie.

Joanna Górska z grzywką
Instagram

 

Więcej na temat Joanna Górska
Przeładuj

"Rolnik szuka żony": Ania i Grzegorz Bardowscy planują drugi ślub! Tylko nam zdradzili, dlaczego!

zobacz 02:17