Party Stories
Martyna Wojciechowska o dramatycznej diagnozie
Doda w zielonej marynarce
Agnieszka Woźniak Starak w białym t-shircie na konferencji Big Brothera
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Lacey Spears
East News
Newsy

Jej wpisy o chorym synku poruszyły świat. Gdy zmarł wyszło, jakie piekło zgotowała mu własna matka!

Jej wpisy o chorym synku poruszyły świat. Gdy zmarł wyszło, jakie piekło zgotowała mu własna matka!

Lacey Spears stała się sławna dzięki blogowi, na którym dzieliła się opowieściami z życia i leczenia chorego synka, 5-letniego Garnetta. Gdy chłopiec zmarł, okazało się, że matka umyślnie podtruwała go solą! Sąd uznał ją za winną morderstwa i skazał na 20 lat więzienia.

Pod wieloma względami zbrodnia ta była niewyobrażalna w swoim okrucieństwie, a działania oskarżonej – godne pogardy. Nawet w szpitalu nie okazała ona litości swojej ofierze, którą był jej własny syn. Mały Garnett został okradziony z szansy na normalne dorastanie i szczęśliwe dzieciństwo, bo jego matką kierowała potrzeba zwrócenia na siebie uwagi”, czytał w uzasadnieniu wyroku sędzia rozpatrujący sprawę Amerykanki Lacey Spears, oskarżonej o umyślne zatrucie solą swojego 5-letniego syna Garnetta. I choć prokurator domagał się, by za popełnioną zbrodnię kobieta dostała najsurowszą karę – 25 lat więzienia – sędzia znalazł okoliczności łagodzące i skazał Spears na 20 lat pozbawienia wolności.

Dlaczego? W zachowaniu kobiety biegli dopatrzyli się się bowiem znamion choroby psychicznej określanej jako przeniesiony zespół Münchausena. Cierpią na nią głównie biologiczne matki, które celowo krzywdzą swoje dzieci, wywołując u nich objawy chorobowe, by uzyskać pomoc medyczną i... zwrócić na siebie uwagę otoczenia. Tuż przed ogłoszeniem wyroku Spears miała jeszcze szansę złożyć zeznania i przedstawić własną wersję wydarzeń, ale nie skorzystała z tej możliwości. Decyzję sądu też przyjęła z niespotykanym spokojem. Powód? Kobieta nadal twierdziła, że nie zabiła swojego syna, bo... rzekomo zbyt mocno go kochała.

Zobacz także: Znaleziono ciało gwiazdy serialu "Glee"! Sekundy przed śmiercią ratowała czteroletniego synka

"Seks w wielkim mieście" powraca! Jak wyglądają dzieci głównych bohaterek? Są już prawie dorosłe!

Rodzinny dramat Garnetta

Lacey urodziła się w Alabamie. W dzieciństwie nie wyróżniała się niczym spośród rówieśników. Była skromna, cicha i małomówna. W szkole miała tylko jedną przyjaciółkę, Jessicę Lee Kyle, ale nawet przed nią nie umiała się otworzyć. Sekret Lacey znała jedynie matka Jessiki Lisa – dziewczynka była ofiarą przemocy domowej. 
Pani Kyle pamięta, że po jednej z awantur w domu Spearsów próbowała interweniować. Zadzwoniła wtedy ze skargą do Departamentu Zasobów Ludzkich zajmującego się ochroną dzieci. Ale kiedy pracownicy opieki społecznej zjawili się w szkole, Lacey wyrwała się im i uciekła. Lisa miała takie wyrzuty sumienia, że pozwoliła potem przyjaciółce córki zatrzymać się u nich na kilka tygodni. Spears pierwszy raz w życiu czuła się kochana i rozumiana, a do pani Kyle mówiła „mamo”. 

Przy jednej z kolacji Lacey zwierzyła się Jessice i Lisie, że chciałaby mieć normalny dom i... dziecko, które będzie kochać nad życie.

Nadgorliwa niania

Jeszcze w szkole średniej Lacey zatrudniła się jako niania w agencji Kid’s Club, gdzie pracowała aż do 2008 roku. Szybko stała się ulubienicą rodziców, bo maluchy, którymi się opiekowała, obdarzała szczególnym uczuciem i opieką.

Dzieciaki ją kochały. A Lacey? Poświęcała im cały swój czas. Przychodziła do pracy przed szóstą rano i wychodziła ostatnia. Chętnie brała też weekendowe dyżury albo zabierała swoich podopiecznych na kilka dni do siebie, gdy ich rodzice wyjeżdżali. 

Na dwa lata przed urodzeniem własnego syna Lacey opiekowała się Jonathonem Strainem. Spędzała z nim tyle czasu, że podejrzewano, iż chłopiec jest jej synem. Lacey nie zaprzeczała. Co więcej, publikowała na swoich profilach w portalach społecznościowych zdjęcia z chłopcem, które podpisywała: „Mój syn i ja” albo „JonJon. On ma klucz do mojego serca”. 

Kiedy Lacey zaszła w ciążę, była wniebowzięta. Gdy urodził się jej syn Garnett Paul, twierdziła, że spełniło się jej marzenie. Kilka tygodni później okazało się, że chłopiec ma poważne zaburzenia trawienia i wymaga specjalistycznej opieki medycznej. Lekarze zachodzili w głowę, co jest przyczyną pogarszającego się stanu zdrowia dziecka i zbyt wysokiego stężenia sodu w organizmie. 
Już w pierwszych miesiącach życia Garnetta jego organy wewnętrzne nie rozwijały się prawidłowo. Zdiagnozowano u niego chorobę Crohna i celiakię. Chłopiec przeszedł wiele skomplikowanych zabiegów, m.in. usunięcie fragmentu jelita. 

Gdy skończył 9 miesięcy, lekarze założyli mu sondę do karmienia, wprowadzoną przez brzuch. Lacey upamiętniła ten fakt na zdjęciach i wrzuciła na swoje profile w różnych portalach. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, że przez tę sondę Lacey podawała synkowi zabójcze dawki roztworu soli. Im częściej zatroskani internauci martwili się postępującą chorobą chłopca, tym... bardziej pogarszał się jego stan. 

W ciągu zaledwie 5 lat życia Garnett był kilkadziesiąt razy hospitalizowany, wiecznie miał zatrucia lub przewlekłe biegunki, a do szpitala trafiał przynajmniej raz w miesiącu. Kiedy Lacey założyła blog „Podróż Garnetta”, opowiadający o zmaganiach z chorobą, liczba jej fanów wzrosła do kilku tysięcy. Ludzie wspierali Spears nie tylko dobrym słowem, lecz także finansowo. Każdy przecież chciał pomóc kochającej matce, która, rzekomo po tragicznej śmierci męża, poświęciła się opiece nad synkiem.

Przerwane cierpienie

Kiedy 17 stycznia 2014 roku 5-letni Garnett trafił na OIOM, zapadł w śpiączkę, z której nie udało się go wybudzić. Kilka godzin później lekarze byli już bezradni – stwierdzili u chłopca obrzęk i śmierć mózgu. 

Dopiero zapis kamer wideo pokazał, co stało się naprawdę. Widać na nim, jak Lacey Spears dwukrotnie podaje synowi przez sondę śmiertelną dawkę soli, po której dziecko umarło w męczarniach. 

Zobacz także: Byli szczęśliwi przez 20 lat. Rak zniszczył ich życie. Oto tragiczna historia Celine Dion i jej męża

 

Całe życie Garnetta Spearsa opisuje tylko długa szpitalna karta. – Mimo cierpienia był bardzo pogodnym i kochanym dzieckiem – wspominała jego matka Lacey Spears. Po śmierci chłopca okazało się, że kobieta umyślnie podtruwała syna, bo sama cierpiała na chorobę zwaną zespołem Münchausena.

Lacey Spears
East News

Mały Garnett przeszedł szereg niepotrzebnych operacji. Lekarze usunęli mu m.in. fragment jelita, wskutek czego chłopiec był karmiony przez sondę. Ostatni rok życia Garnetta był pasmem cierpień. W wyniku podtruwania solą jego narządy wewnętrzne nie funkcjonowały prawidłowo. Chłopiec cierpiał też na bóle głowy i częściowo stracił słuch.  To jego ostatnie zdjęcie:

Lacey Spears
East News

Alfie Evans, nowe fakty
Newsy
Chory Alfie Evans dostanie polskie obywatelstwo?! Głos zabrał nawet Andrzej Duda!
Co wiadomo w sprawie chłopca?

  Nowe fakty w sprawie chorego Alfiego Evansa! „Tygodnik Solidarność” wystosował do Andrzeja Dudy petycję o nadanie choremu 2-latkowi polskie obywatelstwo! Pod pismem podpisało się już ponad 8 800 osób. Prezydent zabrał głos w sprawie! Poznajcie wszystkie szczegóły!    Zobacz:  "Lekarze byli w błędzie" Nowe fakty ws. Alfiego Evansa. Co zdecydował sąd? Czy maluszek ma jeszcze szansę?   Tak brzmi treść petycji do Andrzeja Dudy, którą można podpisywać tutaj:    Szanowny Panie Prezydencie! Nie mogąc patrzeć na to, w jaki sposób traktowany jest w Wielkiej Brytanii 23-miesięczny Alfie Evans, zwracamy się do Pana z prośbą o nadanie chłopcu polskiego obywatelstwa. Ciężko chore dziecko zostało skazane na śmierć, wbrew woli rodziców i stanowisku lekarzy z Włoch, którzy zapowiedzieli podjęcie próby leczenia chłopca. W tak dramatycznej chwili, w której malutki człowiek pozbawiany jest opieki państwa, to inne państwo powinno zająć się jego opieką. Polska znana jest jako kraj, który stawia życie dzieci na pierwszym miejscu. Pokażmy, że potrafimy działać solidarnie z wszystkimi ludźmi, którzy domagają się podjęcia próby uratowania chłopca, zgodnie z wolą jego rodziców - czytamy.      Zobacz:  Tajemnica śmierci Magdaleny Żuk rozwikłana? Ujawniono treść  egipskiego  raportu   Jak sprawę skomentował Andrzej Duda? Prezydent wydał oświadczenie na swoim Twitterze. Prezydent modli się o jego zdrowia i twierdzi, że chłopiec musi być uratowany!    Alfie Evans musi zostać uratowany! Jego małe, dzielne ciało udowodniło, że cud życia może być silniejszy od śmierci. Prawdopodobnie potrzeba tylko dobrej woli ze strony osób decyzyjnych. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie     Przypomnijmy - Alfie Evans to dwuletni chłopiec z Wielkiej Brytanii,...

Tomasz Komenda
East News
Newsy
Sędzia, który skazał Tomasza Komendę teraz zdecyduje o jego przyszłości?!
Sędzia, który skazał Tomasza Komendę teraz zdecyduje o jego przyszłości?!

To możliwe! Jak pisze Fakt, na wysokość odszkodowania i zadośćuczynienia dla Tomasza Komendy za 18 lat spędzone w więzieniu, wpływ może mieć ten sam sędzia, który go do więzienia posłał. Jak informuje tabloid, sprawą pieniędzy za niesłuszne skazanie zajmie się bowiem Wydział III Karny Sądu Okręgowego we Wrocławiu. A przewodniczącym tego wydziału jest sędzia Mariusz Wiązek, który skazał Tomasza Komendę na 15 lat więzienia. – To paradoks, bo przecież ten sędzia był w składzie, który zmienił kwalifikację prawną czynu i skazał Tomasza Komendę na karę wyższą o 3 lata niż wnioskował prokurator! Teraz jego wydział zajmie się zadośćuczynieniem i odszkodowaniem – mówi Faktowi Zbigniew Ćwiąkalski, adwokat mężczyzny, ale również były minister sprawiedliwości. – Tomek jest uczulony na wrocławski sąd. Wcale mu się nie dziwię. Doznał tu wielkiej krzywdy – dodaje. Oczywiście tak się nie musi stać. Bo jeśli nawet sędzia wylosuje do rozpatrzenia sprawę Komendy, może sam złożyć wniosek o wyłączenie go z tego postępowania. - To na razie dywagacje, ale jeśli doszłoby do takiej sytuacji, sędzia Wiązek może złożyć taki wniosek i myślę, że z tego prawa by skorzystał - TVN24.pl cytuje Marka Poteralskiego, rzecznika Sądu Okręgowego we Wrocławiu.  Mec. Ćwiąkalski chce się domagać dla swojego klienta w sumie ponad 18 milionów zł, czyli po milionie zadośćuczynienia za każdy rok w więzieniu a do tego kilkaset tysięcy zł odszkodowania. Jak zauważa tabloid, jeśli sąd nie zgodzi się na takie kwoty, Komenda i jego prawnik będa się mogli odwołać - do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. A to ten sam sąd, który podwyższył wyrok więzienia dla Komendy z 15 na 25 lat… Zobacz także:   Jak Tomasz Komenda radzi sobie na wolności? Tomasz Komenda za...

Sylwester Wardęga w pomarańczowej bluzie
Newsy
Sylwester Wardęga skazany za incydent w warszawskim metrze!
Sylwester Wardęga skazany za incydent w warszawskim metrze!

Sylwester Wardęga skazany.  To finał głośnej sprawy sprzed ponad roku - i zatrzymania go w warszawskim metrze. Na swoim profilu facebookowym znany youtuber zamieścił scan wyroku w swojej sprawie i towarzyszące mu dość długie oświadczenie.   SA Wardęga skazany za... Lorda Vadera Po 15 miesiącach otrzymałem wyrok w sprawie "Lorda Vadera" jednak jak się okazuje karuzela śmiechu jeszcze się nie zatrzymała - pisze najbardziej znany polski youtuber. Jak czytamy w wyroku, Sylwester Wardęga był obwiniony o to, że podróżując warszawskim metrem w przebraniu Lorda Vadera z Gwiezdnych Wojen wraz z kolegą przebranym za staruszka  “zakłócił spokój i porządek publiczny w ten sposób, że krzyczał, biegał po wagonie, wszczynał awantury ze zwracającymi mu uwagę wartownikami, nie stosował się do ich poleceń i umyślnie strącił czapke służbową w głowy pracownika Służby Ochrony Metra, czym zmusił innych pasażerów do zmiany swoich miejsc w trakcie podróży”.   Zobacz też:  Ewelina Lisowska na wspólnych wakacjach z Sylwestrem Wardęgą! Fani: "Ślicznie razem wyglądacie!"   Za wykroczenie to otrzymał łącznie… nie aż tak bardzo surową karę, bo 300 zł grzywny. Kolega - jeszcze mniej, bo 200 zł. Ale youtuber nie zamierza się poddawać - jak zapowiedział, odwoła się od wyroku. Na pewno będę się odwoływać - zwłaszcza, że posiadam komplet nagrań z tego zajścia. Jak się broni youtuber? Nie przebiera w słowach komentując wyrok: Sąd skazał mnie za krzyki, bieganie po wagonie i wszczynanie awantury. Jest to oczywiście stek bzdur . Przyznaję się, gdy byłem już poszarpany przez kilku ochroniarzy metra strąciłem jednemu czapkę, ale nie wiem jak musiałbym tego dokonać, by spadająca czapka, jak twierdzi sąd,...

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner