Reklamodawcy nie chcą zatrudniać Liszowskiej
Akpa

Reklamodawcy nie zatrudniają Liszowskiej. Nie bez powodu

Reklamodawcy nie chcą zatrudniać Liszowskiej
Akpa

Wydawało się, że po ślubie i dwóch ciążach, Joanna Liszowska na stałe osiedli się z mężem w Sztokholmie, a w Polsce będzie pojawiać się tylko przy okazji zdjęć do serialu "Przyjaciółki". Nic bardziej mylnego - gwiazda przyjęła propozycję występu w "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" i internauci już typują ją na potencjalną zwyciężczynię show. Przypomnijmy: Liszowska chce powtórzyć sukces Skrzyneckiej. Wiemy za kogo się przebrała w "TTBZ"

Liszowska wciąż też należy do grona najlepiej opłacanych gwiazd w Polsce. Jak informuje "Flesz", Joanna może liczyć na zarobki w wysokości aż 400 tysięcy złotych za sezon. Ta kwota z pewnością robi wrażenie i warto odnotować, że nie wliczają się w to zyski z reklam, bo w tych Liszowska po prostu nie występuje. Dlaczego? Okazuje się, że na przeszkodzie staje kilka powodów, przynajmniej zdaniem potencjalnych reklamodawców.


W kampaniach bogate kobiety, które mają wszystko, nie sprzedają się dobrze. W Polsce taki model nadal budzi zazdrość. Poza tym sylwetka Joanny także jest wymagająca - przyznaje w rozmowie z magazynem pracownica domu medialnego Satcom.


Zgadzacie się, że Joanna Liszowska nie pasuje do reklam?

Zobacz: Mąż Liszowskiej coraz bogatszy. Jego nazwisko to już potęga

Gwiazdy "Przyjaciółek" na planie serialu:

Więcej na temat Joanna Liszowska
Przeładuj

Michał Szpak ostro do swojej przyjaciółki w "The Voice of Poland"! Jej udział zaszkodzi ich prywatnym relacjom?

zobacz 01:04