Aleksandra Prykowska
East News

Okaleczona przez psa piękna gwiazda "Pierwszej miłości" pokazała jak walczy z bliznami na twarzy! "Przezwyciężam wstyd"

Aleksandra Prykowska
East News

Aleksandra Prykowska, którą widzowie mogą kojarzyć z takich produkcji jak "Pierwsza miłość", czy "Stulecie winnych" w maju została pogryziona przez psa, którego adoptowała ze schroniska. Gwiazda została zaatakowana przez zwierzę, kiedy się kąpała, a pies dotkliwie pokaleczył jej twarz. Aktorka o mały włos nie straciła oka. Teraz zmaga się z bliznami na twarzy. Teraz na swoim Instagramie pokazała, jak walczy o powrót do zdrowia. 

Zobacz także: QUIZ: Z którego serialu jest ta para? To nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się wam wydawać!

Poszukujesz preparatu na blizny po ugryzieniu psa? Koniecznie wejdź na tę stronę i podczas zakupów wykorzystaj kod rabatowy SuperPharm.

Gwiazda serialu "Pierwsza miłość" została dotkliwie pogryziona przez psa

Aleksandra Prykowska przeżyła prawdziwy koszmar. Adopcja zwierzaka niestety nie przyniosła radości, a ból i cierpienie. Gwiazda "Pierwszej miłości" do swojego domu przygarnęła Logana, psa, który miewał wcześniej problemy z agresją. Aktorka w rozmowie z Plejadą zapewniała jednak, że kontaktowała się z pracownikami schroniska, którzy udzielili jej informacji, jak postępować z Loganem. Sama również przeczytała książki, w których było wyjaśnione jak radzić sobie z trudnymi pupilami. Konsultowała się także ze znajomymi, którzy adoptowali bezpańskie psy. To wszystko jednak nie wystarczyło. 

Pewnego dnia, kiedy aktorka brała kąpiel, adoptowany ze schroniska pies zaatakował ją. Gwiazda "Pierwszej miłości" została dotkliwie pogryziona na twarzy i była bliska utraty oka. Na szczęście lekarzom udało się uratować wzrok Aleksandry Prykowskiej.

Dziś czeka mnie kolejna wizyta na oddziale okulistycznym. Chciałam z całego serca podziękować lekarzom Piotrowi Tomaszewskiemu i Marii Gąsce-Dzwonkowskiej za uratowanie mi oka. A was kochani uspokoić, że robię wszystko, co w mojej mocy, aby dojść do siebie, wrócić z moimi czytaniami i całą resztą - pisała jakiś czas temu na Instagramie. 

Teraz Aleksandra Prykowska walczy z bliznami, które pozostały jej po tym groźnym wypadku. Oczywiście ze względu na te tragiczne wydarzenia, aktorka musiała przerwać pracę. Jak jednak przyznaje, teraz już powoli przełamuje swój wstyd i ma nadzieję, że niedługo wróci do gry aktorskiej. 

Rozpoczęłam leczenie moich blizn w klinice. Wykonałam pierwsze zabiegi i cierpliwie czekam na rezultaty. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła nosić okulary, nie czując bólu i że nie będą mi się one zsuwać. Obiecałam, że pokażę Wam moją drogę powrotu do zdrowia. Przezwyciężam wstyd i dzielę się z Wami moim doświadczeniem. Chcę jak najszybciej wrócić do pracy, nie oglądając się wstecz - napisała na swoim Instagramie, Aleksandra Prykowska. 

Trzymamy oczywiście mocno kciuki, aby aktorka jak najszybciej powróciła do zdrowia. Mamy nadzieję, że lada chwila wróci również do pracy! 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Rozpoczęłam leczenie moich blizn w klinice @triclinium.pl . @drmarekwasiluk wytłumaczył mi, co na mojej twarzy zostało uszkodzone. Wykonałam pierwsze zabiegi i cierpliwie czekam na rezultaty. Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła nosić okulary, nie czując bólu i że nie będą mi się one zsuwać. Obiecałam, że pokażę Wam moją drogę powrotu do zdrowia. Przezwyciężam wstyd i dzielę się z Wami moim doświadczeniem. Chcę jak najszybciej wrócić do pracy, nie oglądając się wstecz.💪 #pozytywnenastawienie #walkaosiebie #współpraca #wdzięczność #dobrylekarz #nigdysieniepoddawaj #recovery #nevergiveup #positivethinkingonly #polishdoctor @drmarekwasiluk @triclinium.pl

Post udostępniony przez Aleksandra Prykowska (@aleksandraprykowska)

Aktorka adoptowała psa ze schroniska. Logan nie był łatwym psem, o czym gwiazda "Pierwszej miłości" wiedziała i odpowiednio się przygotowywała na jego dołączenie do rodziny. Niestety, w maju pies zaatakował ją, kiedy brała kąpiel i dotkliwie pogryzł jej twarz. Aleksandra Prykowska mogła stracić oko. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wracam do Was z najlepszą energią, którą chcę się z Wami dzielić. W ostatnim czasie otrzymałam ogrom wsparcia. Nie było łatwo mi się pozbierać, zaakceptować sytuację, w której się znalazłam. Ale dziś już wiem, że mogę być wsparciem dla wielu osób. Po raz pierwszy odważyłam się zabrać głos w ważnej sprawie. I dziś mogę czuć się dobrze ze sobą, że zrobiłam wszystko co mogłam. Dostałam od Was setki wiadomości, maili. Pisaliście o podobnym problemie, którego albo doświadczyliście, albo doświadczacie. Nie czułam się kompetentna aby cokolwiek doradzać. Zgodziłam się jednak aby specjaliści zabrali głos w mojej sprawie. Nie odmówiłam żadnego wywiadu, wystąpienia, nie unikałam odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytania. Jutro ukaże się artykuł, gdzie moja sytuacja jest jedynie pretekstem do dyskusji. Dyskusji o sytuacji procesu adopcyjnego zwierząt w Polsce. Czuję, że to ważny krok ku zadbaniu o polepszenie warunków życia naszych mniejszych braci, potrzebujących wyjątkowej, specjalistycznej opieki. Nie odpuszczę tego tematu. Trudne życiowe sytuacje zawsze będę przekuwać w dobro. Dziękuję za to, że byliście i jesteście ze mną. I za to, ze dzieliliście się ze mną swoimi doświadczeniami. Wiem, że to nie było łatwe. A jednak zdobyliście się na to. Teraz ja podzielę się z Wami moim powrotem do pełni sił💪 #gratefulness #recovery #backtolife #givelove #shareyourstory

Post udostępniony przez Aleksandra Prykowska (@aleksandraprykowska)

 

 

 

Więcej na temat Pierwsza Miłość
Przeładuj

Weronika Rosati odradzała Julii Wieniawa udział w "Tańcu z Gwiazdami". Dlaczego?!

zobacz 02:00