ONS

"Gdzieś przez lata został zakłócony element kobiecości", tak swoją wypowiedź dla "Super Expressu" zaczyna Marta Grycan. Pasjonatka kulinarna, a od niedawna także bywalczyni na pokazach mody, pozwoliła sobie skomentować co sądzi na temat kanonu kobiecego (i męskiego) piękna. Tym razem dostało się chodzącym po wybiegach modelom. Dla sprawiedliwości Marta nawiązała także do kobiecych kształtów, nie tylko tych o rozmiarze 36. Grycan powiedziała:

- Kobieta powinna mieć biust, biodra, talię. Nie wszyscy muszą wyglądać tak samo. Dziś kobiety upodabniają się do mężczyzn, a mężczyźni na wybiegach przypominają kobiety.

Marta Grycan chyba trochę przeszkadza trend na bycie androgenicznym. Dalej w swojej wypowiedzi przekonuje i apeluje, że:

- Myślę, że musi wrócić normalność. Można powiedzieć, że wprowadzamy nową jakość na salony. Nagle pojawia się ktoś, kto nie jest taki jak inni i jeszcze się tym szczyci. Nie uważam, że mam ogromny rozmiar. Ja po prostu mam bardzo kobiece kształty.

To nie pierwsza wypowiedź Marty Grycan, w której nawiązuje do swojego wyglądu. Podobno w ten sposób chce pomóc osobom otyłym, które za sprawą jej obecności w mediach czują, że piękną niekoniecznie trzeba być w rozmiarze XS.

Co o tym myślicie?