Niedawno Michał Figurski udzielił wywiadu tygodnikowi "Wprost", w którym zapewniał, że po aferze z Ukrainkami czuje się dobrze, a przeprosiny na antenie radia Eska Rock uznane przez wielu za ironiczne, były szczere. Nie nam to oceniać, ale ocenić możemy zachowanie celebryty na inauguracji klubu komediowego "Chłodna" w Warszawie, które miało miejsce wczoraj.

Michał nie chciał pozować fotoreporterom do zdjęć mimo kilku próśb. Zasłaniał się rękami i kapturem byle nie zrobili mu zdjęcia. Zazwyczaj w takich sytuacjach skutek jest zupełnie odwrotny od zamierzonego. Dzisiaj więc można zobaczyć jak Figurski boi się (?) obiektywów.

Nieco odważniejsza była jego żona, Odeta Mora-Figurska, która niedawno ogłosiła wszem i wobec, że zdarza się, że mąż ją "gwałci". Prezenterka która niedawno straciła pracę w Telewizji Polskiej przystanęła na chwilę i zapozowała do pamiątkowej fotki, ale jej mina, mimo chęci stworzenia pozorów uśmiechu, wyraźnie była skwaszona i nie wskazywała na dobry moment w jej życiu.

 

Zobacz także: czym się objawia załamanie nerwowe?

Zobacz: Moro-Figurska też wyśmiewa Ukrainki? "Zdarza się, że i mnie gwałci"

Czyżby w związku "ambasadorów bezpiecznego seksu" zapanował kryzys?



Więcej zdjęć z wydarzenia, na którym Michał i Odeta nie grzeszyli dobrym humorem: