Eva Minge nie zwalnia tempa. W tym roku wystawiała swoją kolekcję podczas Tygodni Mody w Nowym Jorku i Paryżu, a w czwartek po raz pierwszy zaprezentowała się za wschodnią granicą (zobacz zdjęcia z pokazu). Czy Eva Minge zdoła podbić wschód? Czy jej najnowsza zimowa kolekcja zrobiła wrażenie podczas rosyjskiego Tygodnia Mody? Zapytaliśmy o zdanie szefowej działu styl, Barbary Łubko, która miała okazję oglądać pokazy w Moskwie.

- Eva Minge kolejny raz udowodniła, ze nie tylko tworzy świetne, doskonale spójne kolekcje, ale też potrafi zrobić pokaz na najwyższym poziomie. W Moskwie zachwyciła kolekcja inspirowana rosyjską tajgą. Luksusowe materiały, perfekcyjnie skrojone spodnie palazzo, piękne peleryny czy płaszcze o podkreślającej sylwetkę linii to hity z kolekcji. Wrażenie zrobiły też akcesoria: kozaki zdobione ćwiekami (na polski rynek projektantka planuje wprowadzić nieco zmieniona wersję z mniejszą ilością zdobień), torebki (nasz hit to podłużna torba z pikowaniem) i genialne kocie okulary słoneczne z pomysłowym detalem (zdobienie przypominające suwak z boku!). - relacjonuje nam Basia.

Miejmy nadzieję, że takie samo zdanie mieli inni zgromadzeni na pokazie Evy. Trzymamy kciuki!

kj