Party Stories
Doda z mężem Emilem Stępniem
Krystian Ferretti z "Hotel Paradise 3"
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Durczoka
ONS
Newsy

"Fakty" bez Kamila Durczoka nie straciły oglądalności. Wręcz przeciwnie!

Jak wygląda sytuacja?

Odejście Kamila Durczoka z "Faktów" poniosło za sobą wiele zmian w stacji. Sam dziennikarz musi na nowo poukładać swoje życie i zastanowić się nad przyszłością. Tymczasem jego żona poinformowała o planach byłego szefa "Faktów". Zobacz: Żona Durczoka przerywa milczenie. Opowiedziała o jego najbliższych planach i stanie zdrowia

Po roszadach jakie zaszły w TVN-ie wszyscy zastanawiali się czy odejście Durczoka ze stacji spowodowało jakiekolwiek straty. Jak się okazuje "Fakty" nie straciły widzów.
Jak podaje Press dziennikarz ostatni raz poprowadził je w pierwszym tygodniu lutego, a 12 dnia miesiąca był gospodarzem programu "Fakty po Faktach". Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement w okresie 9 lutego - 15 marca br. "Fakty oglądało średnio 3,47 mln widzów, a styczniu było to 3,5 mln widzów. Natomiast w całym ubiegłym roku plasowało się to w okolicach 3,48 mln widzów.

Jak widać oglądalność utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie i po odejściu Kamila Durczoka ze stacji nie nastąpił gwałtowny spadek. Obecnie wydanie wiadomości prowadzą dotychczasowi dziennikarze, czyli Justyna Pochanke, Grzegorz Kajdanowicz i Piotr Marciniak, a stanowisko szefa "Faktów" objął Adam Pieczyński.

Zobacz: Wydawca Wprost tłumaczy się z głośnej publikacji o Durczoku i pornografii: Uważam, że była to słuszna decyzja
 




 

Kamil Durczok na salonach:

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Kamil Durczok
ONS
Newsy
Kamil Durczok jednak nie molestował? Są wyniki kontroli
Ciąg dalszy Durczok Gate.

Kamil Durczok niewinny? Po doniesieniach o mobbingu i molestowaniu w stacji TVN i redakcji "Faktów", Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła swoją kontrolę w stacji. Dziś zostały upublicznione jej wyniki. Czy znaleźli dowody, że  Kamil Durczok   molestował lub mobbingował swoich pracowników?       "Kontrolerzy rozmawiali z obecnymi i byłymi pracownikami „Faktów”. Wnioski po kontroli PIP są korzystne dla byłego szefa „Faktów” Kamila Durczoka", podaje "Newsweek".   Komisja znalazła tylko kilka uchybień w działaniach pracodawców, ale żadne z nich nie dotyczy Kamila Durczoka, byłego szefa "Faktów" TVN. W swoich dokumentach Państwowa Inspekcja Pracy nie pisze nic o molestowaniu, ani mobbingu. W raporcie nazwisko Durczok pada tylko raz w kontekście „struktury zależności w dziale informacji".           Kamil Durczok kontra "Wprost" Afera z Kamilem Durczokiem zaczęła się na początku roku, gdy tygodnik "Wprost" napisał o molestowaniu seksualnym w jednej ze znanych stacji. Ofiarą pewnego znanego prezentera miała być dziennikarka, którą cytował tygodnik. Nie padło żadne nazwisko, ale pojawiły się plotki, że byłym przełożonym dzienniikarki jest Kamil Durczok. Dziennikarz wszystkiemu zaprzeczył. Stacja TVN powołała specjalną komisję, która miała wyjazać, czy w stacji rzeczywiście dochodziło do molestowania albo mobbingu. Komisja zidentyfikowała przypadki "niepożądanych zachowań". Kamil Durczok odszedł z TVN-u. Krótko potem prokuratura zajęła się sprawą molestowania, ale po zbadaniu tematu sąd odmówił wszczęcia postępowania w sprawie molestowania seksualnego w TVN-ie. Stwierdzo, że „nie doszło do przestępstwa polegającego na doprowadzeniu innej osoby do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej przez nadużycie stosunku zależności". Teraz...

Rusza proces Kamila Durczoka o odszkodowanie
ONS
Newsy
Rusza proces Kamila Durczoka. Dziennikarz walczy o dobre imię i... 9 mln zł!
Znowu zrobi się o nim głośno

Kilka miesięcy temu wybuchła głośna afera z udziałem Kamila Durczoka . Dziennikarz został wówczas oskarżony o mobbing i molestowanie swoich współpracownic. Magazyn Wprost publikował artykuły w których znalazły się wypowiedzi rzekomych ofiar Durczoka oraz wiadomości jakie miał do nich wysyłać . Tygodnik zamieścił również zdjęcia z mieszkania w którym według prasowych doniesień, miał przebywać Kamil Durczok. Znaleziono tam ślady "białego proszku" oraz prywatne rzeczy w pozostawionej walizce. Władze TVN, gdzie pracował wówczas dziennikarz, postanowiły przeprowadzić własne śledztwo w tej sprawie za pomocą specjalnej komisji. Wynikiem przeprowadzonych rozmów z pracownikami stacji było zwolnienie Kamila Durczoka. Zobacz: Komisja TVN: Były przypadki molestowania. Durczok w trybie natychmiastowym odchodzi z TVN! Kamil Durczok zniknął z życia publicznego jednak w mediach wciąż było o nim głośno. Sprawą zwolnionego szefa Faktów z urzędu zajęła się także prokuratura, która jak się później okazało nie znalazła dowodów na jego winę. - Postępowanie sprawdzające dotyczące molestowania seksualnego w spółce TVN zakończone zostało odmową wszczęcia postępowania karnego, mając na uwadze, że nie zostały wypełnione znamiona żadnego czynu zabronioneg o - mówiła wówczas w Fakcie prokurator Małgorzata Szeroczyńska. Dziennikarz postanowił walczyć o dobre imię oraz o gigantyczne odszkodowanie. Durczok chce, aby Wprost zapłacił mu odszkodowanie w łącznej wysokości 9 mln złotych! Dziś rozpoczyna się proces o wielkie pieniądze . - To będzie posiedzenie przygotowawcze. Dotyczy ono organizacji , terminów i świadków - zdradził w rozmowie z Super Expressem adwokat dziennikarza, Jacek Dubois. Jak informuje tabloid, na pierwszej sprawie prawnicy skompromitowanego Kamila Durczoka będą żądali 2 mln złotych odszkodowania. Będą próbowali...

Kamil Durczok na sali rozpraw zasłania twarz
Newsy
Kamil Durczok w sądzie! Chce dwóch milionów odszkodowania od tygodnika "Wprost"
Kamil Durczok w sądzie! Chce dwóch milionów odszkodowania od tygodnika "Wprost"

We wtorek ruszył proces Kamila Durczoka. Dziennikarz żąda od “Wprost” przeprosin oraz zadośćuczynienia w wysokości 2 milionów złotych za artykuły na jego temat. Kamil Durczok pozwał redaktora naczelnego tygodnika Sylwestra Latkowskiego i autora artykuły na temat molestowania w TVN-ie, pozwał też tygodnik za naruszenie jego jego prawa do prywatności.   W marcu ukazał się artykuł na temat Kamila Durczoka, w którym pokazano zdjęcia z wynajmowanego przez dziennikarza mieszkania . Na zdjęciach widać było erotyczne gadżety, płyty z pornografią oraz osobiste notatki i rzeczy byłego szefa “Faktów”.   Kamil Durczok oskarżył o naruszenie jego dóbr osobistych nie tylko redaktora naczelnego, ale też trójkę dziennikarzy, którzy napisali artykuł pt. "Ukryta prawda" -  Michała Majewskiego, Olgę Wasilewską i Marcina Dzierżanowskiego. Dziennikarze zostali powołani na świadków w procesie Durczoka przeciwko ich tygodnikowi.   W związku z artykułami na temat molestowania seksualnego w TVN-ie, władze stacji powołały specjalną komisję, która miała zbadać sprawę. Po dwóch tygodniach prac, komisja zidentyfikowała przypadki niepożądanych zachowań. Od razu po opublikowaniu wyników badań  Kamil Durczok przestał być szefem “Faktów” . Kilka miesięcy później prokuratura zajęła się sprawą, ale nie znalazła żadnych dowodów na molestowanie przez dziennikarza . "Postępowanie sprawdzające dotyczące molestowania seksualnego w spółce TVN zakończone zostało odmową wszczęcia postępowania karnego, mając na uwadze, że nie zostały wypełnione znamiona żadnego czynu zabronionego", mówiła wtedy prokurator Małgorzata Szeroczyńska. Kamil Durczok odniósł już jeden sukces w sądzie. Czy jeśli teraz wygra też z tygodnikiem “Wprost” uda mu się odzyskać dobre imię i wrócić do telewizji?   ZOBACZ: Znajomi...

Nasze akcje
Jenny Fairy Midday Coctail
Newsy

Ten stylowy dodatek przeniesie cię w świat wakacji i słodkiego lenistwa!

Partner
piekna-kobieta-bella
Fleszstyle

Jak się czuć pewnie i wygodnie przez cały dzień? Stawiaj na jakość

Partner
huawei-6-band-opaska
Fleszstyle

Asystent i trener personalny w jednym?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

Czy zdrowe i wygodne dziecięce buty nie mogą być modne?

Partner
Kolekcja-wiosna-lato-CCC-2021
Fleszstyle

O tych butach marzy twoje dziecko!

Partner
catering-tajm
Fleszstyle

Pyszne, zdrowe i niebanalne dania z dostawą pod twoje drzwi?

Partner