Zdarzały się już trampki w Teatrze Wielkim, były głębokie dekolty na podniosłych wydarzeniach w Operze.

W miniony piątek odbyła się warszawska premiera opery "Halka" w Operze Narodowej w Warszawie. Tym razem temat nieszczęśliwej miłości, zdrady i krzywdy społecznej podjęła młoda reżyserka Natalia Korczakowska. Wydarzenie przyciągnęło wielu polskich celebrytów.

Wśród gości można było spotkać Mariusza Trelińskiego z Edytą Herbuś. Ta porzuciła krzykliwe stroje tancerki, na rzecz stonowanej czarnej sukienki, żakietu i torebeczki na łańcuszku w stylu Chanel. Jedyne, co było na krawędzi operowego dress code'u to długość sukienki Edyty - na szczęście dość kryjące rajstopy zniwelowały efekt odsłoniętych ud.

Reprezentanci polskiej mody - Gosia Baczyńska i Tomasz Ossoliński również postawili na klasykę. Baczyńska zaprezentowała się w aksamitnym komplecie. Ossoliński zaś założył dość ciekawy brązowy garnitur z rozszerzanymi nogawkami spodni. Edyta Olszówka założyła kozaki za kolano, szarą sukienkę i futrzaną etolkę.

Choć nikt nie przyszedł w dżinsach, próżno szukać operowego blichtru jaki kiedyś towarzyszył wszystkim warszawskim premierom.

kj