Pazura skomentowała zarzuty o operacjach plastycznych
ONS

Ostatnie tygodnie to sensacyjne doniesienia o seks-taśmie Cezarego Pazury. Aktor przez wiele miesięcy był szantażowany przez anonimowego mężczyznę i w końcu zdecydował się mu zapłacić, angażując przy tym agencję detektywistyczną, która pomogło mu go schwytać. Pazura gorliwie przekonywał w mediach, że seks-nagranie tak naprawdę nie istnieje. Przypomnijmy: "Moja żona wiedziała o tym od początku"

Nie oznacza to oddechu dla małżeństwa od spekulacji prasy. Dzisiejszy "Super Express" opublikował sporej objętości artykuł o domniemanych operacjach plastycznych żony Pazury. Ich zdaniem Edyta miała przejść co najmniej kilka zabiegów, a całkowity koszt jej, jak to określił tabloid, remontu miał opiewać na 50 tysięcy złotych. Ekspertem gazety w tej sprawie był Piotr Kaszubski czyli słynny młody milioner, który ponoć posiada własną klinikę medycyny estetycznej. Na odzew Pazury nie trzeba było czekać długo.
 

Hahahahaha... Jeszcze zapomnieli że miałam łamany nos, doklejane uszy, wydłużane czoło, naciągnięte nogi i ręce, wykręcane zęby i blond perukę na zamówienie. Panu Kaszubskiemu który tak chętnie wypowiada się na temat moich "operacji" proponuje bieżnikowanie opon mózgowych. Niech wprowadzi tą usługę do swojej kliniki.Uwaga Kochane! Nie wyglądające dobrze, bo zaraz będziecie oskarżone o zrobienie sobie operacji plastycznych przez "wybitnego" znawcę Pana Kaszubskiego - ironizuje na swoim Facebooku Edyta.


Zauważyliście jakieś zmiany w twarzy Edyty? Tabloid ma prawo snuć takie teorie?

Zobacz: Pazura skomentowała aferę z seks-taśmą męża

 

Edyta Pazura w ognistej czerwieni na bankiecie: