Dominika Tajner-Wiśniewska
Dominika Tajner-Wiśniewska
Instagram/Dominika Tajner-Wiśniewska
To straszne!
1/4
Dominika Tajner-Wiśniewska
Instagram/Dominika Tajner-Wiśniewska

 

Dominika Tajner-Wiśniewska zaskoczyła wszystkich, gdy przyjęła zaproszenie do wzięcia udziału w programie "Agent-Gwiazdy". Była wtedy jeszcze nikomu nieznaną kolejną żoną Michała Wiśniewskiego. Jednak dzięki show TVN-u sama stała się gwiazdą. Dominika Tajner-Wiśniewska dała się tam poznać jako ciepła, empatyczna, ale i bardzo odważna osoba!

 

Zobacz także: "Agent-Gwiazdy 3" był hitem? Będzie kolejne edycja show? WIEMY!

 

Wygląda na to, że Dominika Tajner-Wiśniewska pokochała adrenalinę. Do tego stopnia, że wzięła udział w kolejnym, wymagającym projekcie. Jednak do sieci trafiły zdjęcia, które nie spodobały się przede wszystkim obrońcom zwierząt. O co dokładnie chodzi? Dowiesz się tego z naszej galerii!

 

POLECAMY: To on wygrał "Agent-Gwiazdy 3". Kim jest Michał Mikołajczak?

 

Bądź zawsze na bieżąco z newsami! Zapisz się w Facebook Messengerze na dzienną dawkę najważniejszych informacji. Kliknij w link.

2/4
Facebook

 

Dominika Tajner-Wiśniewska wzięła udział w programie survivalowym "Madness24". Podczas jednego z zadań musiała... przyrządzić królika! Na profilu survivalu pojawiły się zdjęcia, na których widać, z jaką trudnością przychodzi jej to wykonać. Jak łatwo się domyśleć, nie wszystkim spodobał się widok żony Michała Wiśniewskiego, która bierze udział w oprawianiu królika. Pojawiło się wiele negatywnych komentarzy pod adresem celebrytki. Jak tłumaczy się z tego Dominika Tajner-Wiśniewska? Zobacz kolejny slajd!

3/4
Facebook

 

Dominika Tajner-Wiśniewska zabiła królika?!

 

- Wzięłam udział w takim programie survivalowym. Jak wiadomo, survival jest sztuką przetrwania w sytuacjach zagrożenia życia. Tego się człowiek uczy na takich wyprawach. Od razu zaznaczam, że ani nie zabiłam, ani nie patroszyłam tego królika. Martwego królika znalazłam w jaskini, a zadanie polegało na tym, by przygotować go do upieczenia na ognisku. Takie dostałam zadanie, więc je wykonałam. Jestem mięsożercą, nie mam czego ukrywać. Zapewniam jednak, że nie było żadnego patroszenia królika, nie zabiłam go. W tym odcinku na pewno nie było żadnej przemocy - zapewnia Dominika Tajner-Wiśniewska.

 

Kto jeszcze stanął w jej obronie? Zobacz kolejny slajd!

4/4
Facebook

 

Prowadzący program "Madness24", Tomasz Kuczyński, nie ukrywa swojego zdziwienia reakcją fanów Dominiki Tajner-Wiśniewskiej.

 

- Jak już wcześniej wyjaśniałem, nie zabijamy zwierząt i nie każemy robić tego naszym gościom. Królik został zakupiony przed programem! Zadaniem Dominiki było odnalezienie go w zalanych szybach kopalni oraz oprawienie. Było to jedyne pożywnie, jakie otrzymała podczas 24 godzin intensywnego wysiłku w programie „Madness24”. Tym, którzy nie rozumieją, a raczej nie chcą zrozumieć, nic więcej wyjaśniać nie będziemy... Spójrzcie na swoje buty, kanapy, samochody... na to, co jecie każdego dnia... zastanówcie się zanim skomentujecie... - napisał Tomasz Kuczyński w specjalnym oświadczeniu.

 

Co sądzicie o zadaniu, z którym zmierzyła się Dominika Tajner-Wiśniewska? Zrobilibyście coś podobnego?

 

POLECAMY: Alicja Bachleda-Curuś i Marcin Gortat na okładce "Flesza"! Przed nimi trudne decyzje!

Więcej na temat Dominika Tajner-Wiśniewska