ONS

Lekarz namawiał Figurską do aborcji: Powiedział, że dziecko ma zespół downa

ONS

W Polsce aborcja cały czas jest tematem tabu. Politycy nieustannie toczą spory, czy zalegalizować zabieg usunięcia ciąży. Na razie nasze prawo zezwala na aborcję tylko w przypadku, kiedy zagraża ona zdrowiu albo życiu matki bądź jej dziecka. Przed takim wyborem stanęła m.in. Dominika Figurska, aktorka znana z ról w serialach "M jak miłość", "Prawo Agaty" czy "Barwy szczęścia".

Aktorka będąc w 12 tygodniu trzeciej ciąży zrobiła sobie badania. Gdy wychodziła z gabinetu lekarskiego była załamana diagnozą. Okazało się, że jej dziecko może mieć wadę genetyczną. O traumatycznych chwilach Dominika opowiedziała na kanapie w "Dzień Dobry TVN":

- Poszłam do renomowanej kliniki we Wrocławiu. Lekarz zrobił mi USG w 12 tygodniu i okazało się, że parametry są bardzo przekroczone. Powtórzył badanie, on zrobił to trzeci raz. Pojawiły się emocje i nerwy, czułam, że coś jest nie w porządku . Lekarz powiedział, że nie ma dobrych wiadomości, wskazuje wszystko na to, że dziecko ma wadę genetyczną. Powiedział, że to jest zespół downa lub jedna z 400 innych chorób. Byłam w szoku. Po urodzeniu dwójki zdrowych dzieci nie dopuszczałam takiej myśli.


W pewnym momencie lekarz wprost zasugerował jej aborcję:

- Ja się tym nie zajmuję, ale tu ma pani wizytówkę lekarza, który może pani pomoże. Chodziło o usunięcie ciąży.


Figurska jest bardzo wierzącą osobą i ze względu na swoje przekonania religijne nie mogła pozwolić na zrobienie zabiegu przerywającego życie dziecka. W rozmowie z "Dzień Dobry TVN" przyznała jednak, że przez chwilę pomyślała o aborcji.

- Ta myśl została wyparta przez obraz moich dwóch córeczek, zdrowych, pięknych. Pojawiła się gdzieś ta myśl w tym natłoku, ale nie pomyślałam o niej dłużej niż sekundę. Oswajaliśmy się z mężem, że będziemy mieli chore dziecko. Już nawet pokochałam te dzieciątko chore i biedne.


Na szczęście trzy tygodnie później aktorka powtórzyła badania w innej klinice. Okazało się, że wcześniej gwiazda trafiła na młodego i niedoświadczonego lekarza, który zareagował zbyt pochopni i nieco impulsywnie. Ostateczna diagnoza nie wskazywała żadnego upośledzenia.

W trudnych chwilach Figurska nie była sama. Cały czas wspierał ją mąż, Michał Porasiński. Jej synek Józio urodził się całkowicie zdrowy. Mamy nadzieję, że słowa aktorki dodadzą otuchy innym kobietom, które być może spotka podobna sytuacja.

Zobacz: "Uważamy życie każdego dziecka za dar od Boga"




Przeładuj

Tak wygląda grób Pawła Królikowskiego rok po śmierci. Rodzina jest bezsilna. Chcą postawić mu pomnik, ale jest problem

zobacz 00:43