Doda o trudnej sytuacji związanej z filmem "Dziewczyny z Dubaju" - "zostało złamane prawo"
Instagram @dodaqueen/VIPHOTO/East News
Newsy

Doda o aferze wokół "Dziewczyn z Dubaju" i Emilu Stępniu: "Nie dam już się zastraszać"!

Kontrowersji wokół afery związanej z filmem "Dziewczyny z Dubaju" oraz konfliktem pomiędzy Emilem Stępniem a Dodą i Marią Sadowską nadal nie gasną. Teraz Doda zabrała głos podczas specjalnej konferencji prasowej.

"Dziewczyny z Dubaju" od wielu miesięcy budziły ogromne emocje i szybko zostały okrzyknięte najbardziej wyczekiwanym filmem roku. Za obrazem przedstawiającym jeden z najgłośniejszych skandali ostatnich lat - aferę dubajską - stały trzy znane nazwiska: Doda i Emil Stępień, którzy odpowiadali za produkcję filmu oraz Maria Sadowska, która go reżyserowała. Ku zaskoczeniu internautów w poniedziałek 4 października Doda opublikowała nagranie, w którym razem z Marią Sadowską zdradziły, że dokończenie prac nad "Dziewczynami z Dubaju" zostało im uniemożliwione.

Ja jako producent kreatywny, w obecnej sytuacji, niestety muszę stwierdzić, że nie biorę odpowiedzialności za ten materiał. I Maria również. Zostało nam uniemożliwione dokończenie pracy nad tym filmem. ​​​​​​

Głos w sprawie zabrał Emil Stępień, który w mocnym oświadczeniu odpowiedział swojej byłej partnerce. Jednak afera wokół "Dziewczyn z Dubaju" wcale nie gaśnie. Teraz Doda zorganizowała specjalną konferencję prasową.

Klaudia El Dursi o kontrowersyjnym filmie Dody "Dziewczyny z Dubaju". Broni Natalii Siwiec?

Afera wokół "Dziewczyn z Dubaju"

Kiedy Doda zdradziła dokładną datę premiery "Dziewczyn z Dubaju", fani kina, jak i artystki, nie kryli swojego szczęścia. Sensacyjny dramat inspirowany wydarzeniami zawartymi w książce Piotra Krysiaka wzbudzał zainteresowanie, odkąd tylko internauci dowiedzieli się, że na planie filmu padł pierwszy klaps. Jednak w poniedziałek okazało się, że Doda i Maria Sadowska nie biorą odpowiedzialności za film!

Jest 11:30, byłyśmy umówiony, na ostateczny montaż naszego filmu, który jest za długi, bo trwa 2:20 i od wielu miesięcy próbujemy umówić się na ten skrót. Zostało nam to uniemożliwiane i dziś po raz kolejny zamknięto przed nami drzwi. Przed filmem, którego jestem producentem kreatywnym, a który Maria wyreżyserowała - mówiła na swoim InstaStory piosenkarka.

Zarówno Doda, jak i Maria Sadowska nie kryły, że są załamane i zrozpaczone całą sytuacją. Obie artystki zapowiedziały nawet, że nie stawią się na premierze filmu. Po głośnych relacjach na Instagramie, które natychmiast obiegły portale internetowe, głos w sprawie zabrał Emil Stępień, który w mocnym oświadczeniu odpowiedział swojej byłej partnerce. Jednak afera wokół "Dziewczyn z Dubaju" wcale nie gaśnie. Doda zorganizowała konferencję prasową na swoim Instagramie, podczas której zdradziła szczegóły. Doda opowiedziała między innymi o zastraszających wiadomościach, jakie Emil Stępień wysyłał do mamy piosenkarki.

Ani Maria Sadowska nie podołała temu filmowi, jak i poprzedniej "Sztuce kochania o Michalinie Wisłockiej", ani p. Dorota Rabczewska nie jest tak zdolna, jak się próbuje lansować. Przestańcie Państwo ślepo prowadzić się tanim medialnym zagrywkom celebrytów - czytamy w oświadczeniu dla Plejady.pl

Doda i Emil Stępień wojna o Dziewczyny w Dubaju
Instagram / dodaqueen

Zobacz także: Czy film "Dziewczyny z Dubaju" może zniszczyć komuś karierę? "Ten film jest przestrogą"

Następie producent filmowy w mocnych słowach skomentował sytuację dotyczącą nagrań Dody i Marii Sadowskiej i afery wokół "Dziewczyn z Dubaju" dla serwisu Plotek.pl

Film jest już ukończony i zabezpieczony do dystrybucji w Polsce i poza jej granicami. Panie mogą bawić się w film, ale nie za pieniądze moje, jak i moich inwestorów. Maria Sadowska powinno skupić się na mniej wymagających filmach, a pani Rabczewska być wdzięczna, że na moich produkcjach przedłuża swoje medialne życie. Film jestem produktem biznesowym. Jak panie chcą się bawić, niech idą do Smyka - stwierdził.

Teraz po wydaniu oświadczenia przez menagment Dody, w którym czytamy, że artystka została oszukana i wykorzystana, piosenkarka postanowiła po raz kolejny wypowiedzieć się na temat kontrowersji wokół filmu i zorganizowała konferencje prasową na swoim Instagramie.

Zobacz także: Doda pokazała, jak znosi trudny okres po aferze wokół "Dziewczyn z Dubaju"! Ma ogromne wsparcie

Doda o aferze wokół "Dziewczyn z Dubaju"

Doda zapowiedziała, że dzisiejsza konferencja jest publikowana bardziej w stronę mediów i dziennikarzy, a także podziękowała fanom za wsparcie, które ci okazali jej w tak trudnej dla niej sytuacji. Na wstępnie Doda podkreśliła, że jest jej bardzo przykro, że wyszła taka sytuacja i dodała, że niebawem będziemy świadkami kroków, jakie podejmie w sprawie filmu "Dziewczyny z Dubaju".

Będą to kroki bardzo konkretne i bardzo stanowcze, mogą się wydać dla was brutalne, ale jedyne, by dobro filmu było obronione. Dobro filmu jest dla mnie priorytetem. Jest mi bardzo wstyd. Jest mi bardzo przykro, że kłótnie producentów zostały wywleczone do tabloidów. Moje ego jest schowane do kieszeni. Jest na ostatnim miejscu. Ten film jest dla mnie najważniejszy. Jest mi wstyd. Bardzo przepraszam, wszystkich aktorów, całą ekipę, reżyserkę. Kajam się wszystkim, że są świadkami tej sytuacji i chcąc nie chcąc są świadkami tej sytuacji - zaczęła Doda.

Doda podkreśliła, że nagłośniła całą sytuację dla dobra filmu i przez długi czas próbowała wszystko zachować tylko dla siebie, jednak przypłaciła to własnym zdrowiem. Artystka przestawiła jeszcze raz całą sytuację dotyczącą final cuta "Dziewczyn z Dubaju" i powodów skrócenia filmu oraz sytuacji, w której razem z Marią Sadowską nie zostały wpuszczone na umówione spotkanie.

Zostało złamane prawo. Nielegalnie zostałam niewpuszczona i materiały, które należą również do mnie, zostały mi nieumożliwione do skrócenia bezprawnie, dlatego jeżeli sytuacja będzie miała miała miejsce kolejnym razem, będę zmuszona interweniować z policją. 

Doda szczerze o trudnej sytuacji związanej z filmem
Instagram @ dodaqueen

Doda o konflikcie z Emilem Stępniem. "Wysyła zastraszające maile do mojej mamy"

Doda przyznała, że nie ma zamiaru blokować filmu i powstrzymywać jego premiery.

Mogłabym zablokować film w tej minucie, bo mam do tego święte prawo, ale po co? Szkoda pracy aktorów, szkoda pracy wszystkich ludzi. Szkoda fanów, widzek, misji filmu. Tak jak powiedziałam, moje ego jest schowane do kieszeni. Nie dopuszczę do tego, by takie animozje i taki sytuacje odbiły się na filmie.

Doda podkreśliła, że prawnicy interweniują już od soboty, a z Emilem Stępniem nie ma kontaktu. Artystka wyznała również, że maile z porażającą treścią dostaje od jej byłego partnera jej mama:

Nie mam kontaktu z Emilem od wielu wielu miesięcy. Jest nieuchwytny. Nie pojawia się na sprawach dotyczących naszego rozwodu. Jedyny kontakt jaki mam, to mailowy, gdzie wysyła zastraszające maile do mojej mamy. Został poinformowany, że sprawa zostanie zgłoszona o stalking i zastraszanie, w odpowiedzi usłyszałam, że nie ma nic do stracenia. Nie rozmawiam z Emilem osobiście, mam to zabronione przez lekarza od wielu miesięcy.

Doda wyznała, że ona i Emil Stępień mieli jasno podzielony podział ról i miała zajmować się jedynie kwestiami artystycznymi, a po tym, jak wyszła za niego za mąż, nie przypuszczała, że kiedykolwiek mógłby chcieć dla niej źle. Jednak dziś, z perspektywy czasu, przyznaje, że mógł sprzedać jej udziały.

Nie wiem czemu miałabym zakładać, że on chce dla mnie źle. On nie wtrącał się w to, co działo się na planie zdjęciowym. Na planie zdjęciowym był dwa razy, na montażu filmu nigdy. Tak samo jak ja nie wtrącam się w finanse. Przez 20 lat pracy na scenie nigdy nie oszukałam nikogo na pieniądze. Nie wyobrażam sobie sytuacji takiej, jaką mi się zarzuca. Podpisywałam wszystkie dokumenty, które mi podsunął pod nos. Więc teoretycznie mogłam mu podpisać coś i zrzec się swoich praw. Właśnie to sprawdzają teraz moi prawnicy. 

Doda szczerze o trudnej sytuacji związanej z filmem
Instagram @dodaqueen

Doda odpowiada na oświadczenie Emila Stępnia

Doda odniosła się również do oświadczenia Emila Stępnia dla portalu Plejada, w którym uznał, że Doda nie ma talentu, a Maria Sadowska jest słabą reżyserką. Artystka przyznała, że po małżeństwie z mężczyzną, dziś jego ostre słowa w kierunku jej nie robią na niej wrażenia:

Powiem tak, nie powinien w ogóle tak mężczyzna powiedzieć do kobiet, a producent nie powinien odnosić się tak do swojego pracownika i partnera. Jest mi bardzo szkoda Marii. Trzymamy się wszyscy razem, jesteśmy z siebie dumni. Jeżeli chodzi o obrażanie mnie, nie robi to na mnie wrażenia. Z jakiegoś powodu uciekłam z domu dwa lata temu. Nie mieszkamy ze sobą od wielu, wielu miesięcy. Emil naprawdę, dał mi taką szkołę życia, że takie słowa nie robią na mnie wrażenia. "Nikt cię tutaj nie chce, jesteś tu tylko dzięki mnie, nie jesteś godna, ale masz" - takie słowa potrafił mi powiedzieć. 

Doda wyznała, że takie sytuacje odbiły się w jej przypadku między innymi atakami paniki, najgorszymi myślami, które jak sama przyznała prawie przypłaciła życiem. Artystka skomentowała również zachowanie swojego byłego partnera:

Mam wrażenie, że Emil się pogubił i chce pokazać teraz swoją wyższość, swoją kontrolę, ego, władzę. Ale dla dobra filmu powinien zrobić wszystko, żebyśmy my z Marią pojawiły się na tym montażu. 

Podczas konferencji na Instagramie Doda została zapytana również, czy w obliczu tych wszystkich sytuacji nie boi się o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. Z ust piosenkarki padły wówczas bardzo mocne słowa: 

Nie dam się już zastraszać. STOP. Nawet mailami do mojej matki. Rok temu może być się dała, ale nie teraz. Być może na premierze mnie nie będzie, bo ja nie potrzebuję się chełpić w takich emocjach. Nie potrzebuje skandalu. Niech Emil sam stoi na scenie i zbiera brawa. Ja z Emilem na jednej scenie nie stanę. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego.

Doda z mężem Emilem Stępniem
East News

Artystka wyznała również, że wierzy, że czuwa nad nią jej babcia, dla której specjalnie przyśpieszyła ślub z Emilem Stępniem i której Emil Stępień złożył pewną obietnicę:

Myślę, że moja babcia bardzo nade mną czuwa i jeżeli Emil mnie słucha, a wiem, że mnie słucha - to dał jej obietnice na łożu śmierci. Więc na jego miejscu bym nie zasypiała, oj nie zasypiałabym bo będzie moczenie w nocy. Moja babcia potrafi nastraszyć.

Doda podkreśliła również, że dostaje ogrom wsparcia od fanów, wielu mediów, ekipy filmowej i aktorów, i także również ze względu na nich zrobi wszystko, by dokończyć film i by "Dziewczyny z Dubaju" ujrzały światło dzienne.

Aktorzy dają mi dużo wsparcia. Wiem, że ten film będzie wspaniały, będzie trampoliną dla wielu aktorów i życzę im tego, naprawdę z całego serca im tego życzę. Dziękuję im, że są przy mnie. Mówią mi, żebym się nie poddawała, żeby walczyła o swoje dziecko. 

Doda przyznała również, że jest pewna, że wielu osobom ze świata show-biznesu jest na rękę jej konflikt z Emilem Stępniem, a także to, że film i jej sukces nie ujrzy światła dziennego. Podkreśliła również, że będzie na bieżąco dawać znać na swoim Instagramie jaka jest sytuacja z filmem, a po "Dziewczynach z Dubaju" odchodzi ze spółki i niestety musi zakończyć rozpoczętą współpracę nad innymi projektami. Doda podkreśliła również, że choć ta sytuacja jest bardzo przygnębiająca, fakt, że w końcu wyrzuciła to z siebie sprawiło, że cieszy się życiem na nowo, czuje się wolna, silna i nie może doczekać się przyszłego roku oraz momentu, w którym pokaże swoim fanom kolejne niespodzianki, jakie dla nich przygotowała!

Doda o trudnej sytuacji związanej z filmem
Instagram @ dodaqueen

 

Doda i Emil Stępień wojna o Dziewczyny w Dubaju
Instagram / dodaqueen
Newsy
Emil Stępień odpowiada Dodzie i Marii Sadowskiej. "Jak chcą się bawić, niech idą do Smyka"
Emil Stępień zdecydował się odpowiedzieć na zarzuty Dody i Marii Sadowskiej dotyczące filmu "Dziewczyny z Dubaju". Faktycznie uniemożliwił byłej żonie i reżyserce dokończenie głośnego filmu? Mocna odpowiedź!

Doda i Maria Sadowska nagrały wspólną relację na Instastory, w której zdradziły, że uniemożliwiono im dokończenie prac nad filmem "Dziewczyny z Dubaju", nad którym obie pracowały przez ostatnie dwa lata. Artystka, która jest współproducentką filmu i reżyserka miały dokończyć montaż obrazu, który był za długi. Gdy jednak przyjechały do pracy, zastały zamknięte drzwi. Doda mówi, że nie może uwierzyć, że coś takiego spotkało ją ze strony byłego męża Emila Stępnia, który jest producentem filmu "Dziewczyny z Dubaju". Wokalistka mówi wprost, że nie bierze odpowiedzialności za film, jeśli nie mogą go dokończyć! Ja jako producent kreatywny, w obecnej sytuacji, niestety muszę stwierdzić, że  nie biorę odpowiedzialności za ten materiał. I Maria również. Zostało nam uniemożliwione dokończenie pracy nad tym filmem.  Emil Stępień w oświadczeniu dla serwisu plotek.pl w mocnych słowach odpowiedział Dodzie. Mężczyzna nie przebiera w słowach!  Emil Stępień odpowiada na zarzuty Dody i Marii Sadowskiej Emil Stępień zdecydował się odpowiedzieć na głośną już dzisiejszą relację Dody , jaką opublikowała w mediach społecznościowych, w której opowiedziała  o problemach, jakie napotkała przy końcowych pracach nad filmem "Dziewczyny z Dubaju" . Producent filmu dla serwisu plotek.pl zdradził, że to on sam nadał Dodzie tytuł producenta kreatywnego, aby wyglądało to dobrze w CV: Te wszystkie piękne tytuły, którymi pani jak ornament oznaczyła panią Dorotę w swoim pytaniu, są wyłącznie nadane przeze mnie dla budowy jej CV. Emil Stępień pisze wprost, że film "Dziewczyny z Dubaju" jest już skończony . Skierował też kilka słów do reżyserki oraz Dody, która - jak twierdzi - powinna...

"Dziewczyny z Dubaju"
Kiono Świat
Newsy
W sieci pojawił się oficjalny zwiastun filmu "Dziewczyny z Dubaju"! 
Już jest oficjalny zwiastun "Dziewczyn z Dubaju"! O tym fakcie poinformowali zarówno Doda, jak i Emil Stępień. Co napisali?

Tysiące fanów czeka na premierę filmu "Dziewczyny z Dubaju", która odbędzie się pod koniec listopada. Teraz w końcu możemy zobaczyć choć część tego, co będzie nas czekało w kinie! Właśnie do sieci trafił oficjalny trailer filmu, którym pochwalił się również na swoim Instagramie Emil Stępień. Także Doda, która obecnie przebywa w Portugalii pochwaliła się zwiastunem, jednak zaznaczyła, że nie wszystko jest takie, jak chciała. Dlaczego? Sprawdźcie szczegóły! Zobacz także:  Wojna Dody i Emila Stępnia coraz ostrzejsza: "Znęcałeś się nade mną, zostaw moją matkę w świętym spokoju" Oficjalny zwiastun filmu "Dziewczyny z Dubaju" trafił do sieci! Wokół filmu "Dziewczyny z Dubaju" ostatnio jest sporo emocji. Wszystko za sprawą sporu, jaki toczy się pomiędzy Dodą, a jej byłym partnerem, Emilem Stępniem . Odkąd piosenkarka i reżyserka filmu, Maria Sadowska nie zostały wpuszczone do montażowni, aby dokonać ostatecznego montażu filmu, rozpętała się medialna burza. Doda publicznie nie szczędzi gorzkich słów w kierunku byłego partnera - podczas konferencji prasowej zorganizowanej w miniony wtorek dowiedzieliśmy się między innymi, że związek z Emilem Stępniem bardzo odbił się na psychice piosenkarki. - Byłam na dnie, miałam najgorsze myśli. I Emil dobrze wie, że prawie przypłaciłam je życiem. On dobrze o tym wie - mówiła Doda. Z kolei Emil Stępień odpiera ataki byłej partnerki i nawet zapowiedział, że po premierze filmu "wszyscy dowiedzą się, jaka jest Dorota Rabczewska" i podkreśla, że te informacje to będzie "napalm dla niej".  - Do czasu premiery będę milczał. Potem dowiecie się Państwo kim jest p. Dorota Rabczewska. To będzie napalm dla niej - napisał Emil Stępień w jednym z komentarzy na swoim...

Emil Stępień mówił o Dodzie podczas premiery filmu Dziewczyny z Dubaju
Artur Zawadzki/REPORTER/East News/VIPHOTO/EAST NEWS
Newsy
Zaskakujące wyznanie Emila Stępnia o Dodzie na premierze "Dziewczyn z Dubaju"! 
"Wykonała gigantyczną pracę, za co chciałbym jej serdecznie podziękować" mówił przed publicznością. Sprawdźcie, co jeszcze powiedział były mąż Dody, Emil Stępień?

Emil Stępień zaskoczył swoim zachowaniem podczas premiery "Dziewczyn z Dubaju"! Producent publicznie zabrał głos i podziękował Dodzie za jej pracę nad filmem. Gwiazda, zgodnie z zapowiedzią, nie pojawiła się na uroczystej premierze długo wyczekiwanej produkcji, ale jej były mąż opowiedział o jej ciężkiej pracy i przyznał, że to dzięki niej widzowie będą mogli zobaczyć naprawdę dobry film. Sprawdźcie, co dokładnie powiedział były mąż Dody!  Emil Stępień o Dodzie na premierze "Dziewczyn z Dubaju" Uroczysta premiera "Dziewczyn z Dubaju" już za nami. W poniedziałek 22 listopada, widzowie po raz pierwszy mogli zobaczyć film, nad którym Doda pracowała przez dwa lata. Niestety, kilka tygodni temu Doda i Maria Sadowska zdradziły, że tuż przed zaplanowaną premierą  Emil Stępień uniemożliwia im zakończenie prac nad filmem. Dziś wiemy już, że ostatecznie Doda i Maria Sadowska mogły skończyć swoją pracę, a jej efekty teraz może ocenić każdy, kto wybierze się na "Dziewczyny z Dubaju".  Niestety, w związku z konfliktem z byłym mężem Doda już jakiś czas temu zapowiedziała, że nie pojawi się na uroczystej premierze. Aktorzy i reżyserka, Maria Sadowska nie zapomnieli jednak o Dodzie i pozowali z jej zdjęciem!  Zobacz także:  Doda na swoją rozwodową imprezę wydała 50 tysięcy złotych!  Co ciekawe, również Emil Stępień nie zapomniał o Dodzie i jej ciężkiej pracy nad filmem "Dziewczyny z Dubaju". Producent i były mąż artystki podczas przemówienia przyznał, że Doda wykonała "gigantyczną pracę" razem z Marią Sadowską. Poprzez produkcję kreatywną, jak i zaangażowanie we współpracę reżyserską razem z Marią, Dorota, w moim odczuciu, wykonała gigantyczną pracę, za co chciałbym jej serdecznie...

Nasze akcje
Zmysłowy i uwodzicielski czy delikatny i czarujący – jaki jest twój zapach?
Newsy

Ponadczasowy czy zaskakujący? Ten zapach ma jedno i drugie!

Partner
Weleda
Newsy

Kosmetyki, które łączą tradycję z nowoczesnością. Poznaj je!

Partner
Sprawdź, jak skutecznie „cofnąć zegar” i odmłodzić spojrzenie!

Spektakularny i jednocześnie naturalny wygląd? Sprawdź, jak odmłodzić spojrzenie!

Partner
Eva Longoria

Wymarzona sylwetka bez wyrzeczeń? To możliwe!

Partner

Nowa kolekcja Lilou zachęca do świętowania wspólnych chwil

Partner
Pomysł na prezent: perfumy Tom Tailor

Te perfumy symbolizują drogocenne chwile szczęścia i spokoju

Partner

Niebanalna i ponadczasowa biżuteria Pandora zachwyca blaskiem

Partner

Uwielbiasz taniec? Rozwijaj swoje umiejętności i dziel się nimi ze światem!

Partner