Tatiana Okupnik

Tatiana Okupnik o depresji po porodzie: "Nie chciało mi się wstawać z łóżka, myć. Ryczałam, byłam załamana"

Tatiana Okupnik

Nigdy nie opowiadała wiele o swoim życiu prywatnym, tak naprawdę – prawie wcale. Tatiana Okupnik (41) nie chciała nawet za bardzo mówić o swoim ślubie z Michałem Micielskim, menedżerem Marcina Gortata. To właśnie koszykarz wrzucił na Twittera kilka zdjęć ze ślubu swoich przyjaciół i dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że w 2013 roku Tatiana i Michał się pobrali. Niespodziewanie pod koniec kwietnia wokalistka zamieściła na Instagramie filmik inny niż zazwyczaj – opowiadała w nim o sobie. Następnego dnia kolejny. Codziennie nowe nagrania – niezwykle osobiste, w których Okupnik mówiła o swoim życiu, o emocjach, o tym, dlaczego na pięć lat zniknęła z show-biznesu. O tym, jak trudny czas przeżywała, gdy po ślubie przeprowadziła się z mężem do Stanów Zjednoczonych.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tatiana Okupnik (@tatianaokupnik)

OPOWIEŚĆ TATIANY

Do tej pory w stu procentach poświęcała się dzieciom. Do tego stopnia, że dopiero rok temu, dzięki bliskim sobie kobietom, teściowej i mamie, na kilka dni zostawiła „paszczaki” – jak pieszczotliwie nazywa dzieci – by zająć się sobą. Odwiedzała galerie, spotykała się z muzykami, zaczęła biegać. Teraz, kiedy jej córka Matylda skończyła cztery lata, a synek Tymon dwa, poczuła, że musi coś zrobić, żeby ruszyć do przodu. I gdy ogląda się nagrane przez Tatianę filmiki, widać, że ma za sobą naprawdę ciężkie chwile i wciąż przepracowuje trudne emocje.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tatiana Okupnik (@tatianaokupnik)

W jednym z pierwszych nagrań Okupnik mówi, że zaledwie dwa tygodnie od momentu, kiedy dowiedziała się, że zostanie mamą, wpadła w depresję.

„Nie chciało mi się ani wstawać z łóżka, ani myć. Na początku było w ogóle okropnie. Po prostu ryczałam. Nie miałam huśtawek, ja byłam ciągle załamana. Zadawałam sobie pytania: co ja zrobiłam? Przecież ja nigdy nie chciałam mieć dzieci. (...) Chciałam odłożyć brzuch, położyć na półkę, by ta ciąża gdzieś tam z boku rozwijała się poza mną”, opowiadała.

Tatiana czytała wiele poradników, w żadnym jednak nie znalazła niczego, co opisywałoby emocje, które jej towarzyszyły. Bała się również, czy będzie dobrą mamą, czy znajdzie dla swojej córki ciepło, a nie będzie się nią tylko zajmować mechanicznie, z po- czucia obowiązku... Znajomi pocieszali ją, jak umieli: „Ty zawsze byłaś inna”, „Artystki tak mają”. W końcu Okupnik poszła po pomoc do profesjonalisty – terapia przyniosła ulgę.

Dobrze było tylko przez chwilę. Narodziny córki nie przebiegły tak, jak planowano. Tatiana rodziła ponad 30 godzin, był to niezwykle ciężki poród, do tego doszły błędy personelu medycznego... Matylda urodziła się zdrowa, jednak rany Tatiany nie chciały się zagoić – ani fizyczne, ani psychiczne. A lekarze mówili, że wszystko jest jak należy. Okupnik długo szukała pomocy, zanim ją znalazła. Na operację zdecydowała się po drugiej ciąży, bo nie było wiadomo, jak przebiegnie kolejny poród.

W ciąży z Tymkiem na szczęście było już lepiej, choć w piątym miesiącu okazało się, że Tatiana ma pękniętą kość krzyżową i musi albo leżeć, albo chodzić o kulach. Ale nie chorowała na depresję i urodziła przez cesarskie cięcie.

W opowieściach Tatiany nieraz padają takie słowa jak: żal, ból, wstyd, poczucie niesprawiedliwości. Okupnik mówi o licznych stronach macierzyństwa, o braku edukacji, o różnych emocjach, które się pojawiają, ale w przypadku matek są tabu. I o tym również opowiada: że tego rodzaju problemy dotyczą wielu kobiet, a tak niewiele się o nich mówi. Filmiki mają jej pomóc uporać się z bolesnymi doświadczeniami, Tatiana próbuje odnaleźć się na nowo jako kobieta, partnerka i artystka. Jednak nie robi tego tylko dla siebie, lecz także dla innych kobiet – by nie czuły się osamotnione w trudnych emocjach.

NIE JESTEŚ SAMA

Wyznania Okupnik poruszyły dużo osób i napłynęło do niej mnóstwo słów wsparcia. Wiele kobiet podziwia odwagę artystki i jest jej wdzięcznych, ale wiele jest też zaniepokojonych jej stanem. Na- wet ukochana babcia Tatiany zadzwoniła do niej i z troski poprosiła, by wnuczka tak się nie otwierała w internecie. Ona sama zapewnia, że już czuje się lepiej, że „zaczął się proces przemiany”. A czy jej wyznania mogą komuś pomóc?

– Dla części kobiet ciąża i poród są nie tylko pięknymi doświadczeniami – tłumaczy psycholog Maria Rotkiel. – Kobiety, które przeżywają ten czas inaczej, niż zwykło się o nim powszechnie mówić, czują się odosobnione, wydaje im się, że są dziwne lub gorsze. Relacja znanej osoby może być dla nich bardzo wspierająca – dodaje.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Tatiana Okupnik (@tatianaokupnik)

Więcej na temat Tatiana Okupnik
Przeładuj

Ania z "Hotelu Paradise" jest zadowolona z tego jak wypadła w programie? To naprawdę szczere wyznanie uczestniczki

zobacz 02:11