Aicha i Asteya o "X-Factor"
ONS

Aicha i Asteya: "X-Factor" wyzwolił w nas nowe emocje

Aicha i Asteya o "X-Factor"
ONS

Aicha i Asteya są jednymi z barwniejszych postaci obecnej edycji "X-Factora". Mimo iż dziewczyny odpadły z rywalizacji o główną nagrodę w programie, to nie poddają się i dalej walczą o swoje marzenia, którymi jest muzyczna kariera.

Uczestniczki w rozmowie z AfterParty.pl wyznały, że udział w programie był dla nich świetną zabawą, a także otworzył im nowe horyzonty.

- Program otworzył nas na taniec. Mamy świadomość tego, że w dużym stopniu wpłynął na nasz wokal, że było nam trudniej, że przez to było nieczysto. Ale to była dla nas lekcja, którą na pewno wykorzystamy na naszych koncertach. Zaraziłyśmy się nową pasją, która pozwala jeszcze bardziej wyzwalać w nas emocje. Jest to kolejne narzędzie wyrażania naszej ekspresji.


Dziewczyny pokładały w "X-Factorze" olbrzymie nadzieję, jednak pomimo przegranej zamierzają dalej wspólnie występować, choć ciągnie je do solowych projektów.

- Każdy zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że marzenia nie spełniają się ot tak. Trzeba próbować, pracować, walczyć i nie poddawać się. Byłyśmy w programie X- Factor rok wcześniej - solo. Było dobrze, dostałyśmy pozytywne opinie, doszłyśmy do 40-tki. Kilka lekcji, wniosków i postanowiłyśmy spróbować swoich sił kolejny raz. Nie byłyśmy do końca przekonane czy duet wypali. Lubimy się i znamy się długo. Nie mniej jednak ambicje zawsze kierowały nas w stronę solowych projektów.

 
Już niedługo w sklepach muzycznych pojawi się reedycja albumu Aichy "Magija", który został nagrany przed udziałem w "X-Factorze". Na płycie utrzymanej w klimacie reggae usłyszeć można również Asteya. Dziewczyny zapowiedziały również, że niedługo zaczną pracować nad wspólnym materiałem. Mamy nadzieje, że wydawnictwo tak jak one będzie kolorowe i pełne pozytywnej energii.

Finaliści "X-Factor 3" w stylu disco:

Więcej na temat X-Factor Aicha i Asteya
Przeładuj

Ostatnie pożegnanie Pawła Królikowskiego. Zapamiętamy jego uśmiech i dobre serce!

zobacz 01:36