Party Stories
beata-kozidrak
„Hotel Paradise” Ata Postek rozstała się z partnerem, ale już ma nowego! Zdradziła, jak się poznali
Michał Kostrzewski i pozostali jurorzy You Can Dance
Justyna Steczkowska z fanami
Ida Nowakowska prowadzącą "You Can Dance"
Doda
Sanah
Paulina Sykut-Jeżyna w Sopocie
Doda z mężem Emilem Stępniem
Agnieszka Szulim na okładce VIVY
Viva!
Wywiady Aleksandry Kwaśniewskiej

Agnieszka Szulim zdradza, jak radzi sobie z kompleksami

"Mogę się zachwycać ciuchami, z siebie jestem najwyżej zadowolona".

Agnieszka Szulim budzi mieszane uczucia, niektórzy jej nienawidzą, inni widzą w niej ikonę mody i nowoczesnej kobiety. Dziennikarka o twarzy anioła potrafi nieźle zgrzeszyć... słowem! Program "Na językach" cieszy się bardzo dużą popularnością, tak samo jak i ona. Jaka była kiedyś, zanim trafiła do telewizji i jakie ma podejście do mody?

Pamiętasz ten moment, kiedy po raz pierwszy pomyślałaś sobie: świetnie wyglądam?

Agnieszka Szulim: Nie było jeszcze takiego momentu. Nie kokietuję. Nie rozpływam się w zachwytach nad sobą. Nie chcę być też przesadnie skromna – mam pełną świadomość, że jestem atrakcyjną kobietą i lubię siebie, ale widzę również mnóstwo mankamentów. Czasem jak patrzę na stylizacje, które robi moja stylistka, myślę sobie: super, tak było na przykład podczas naszej sesji. Mogę się zachwycać ciuchami, z siebie jestem najwyżej zadowolona.

 Jako nastolatka miałaś jakąś przynależność grupową?

Agnieszka Szulim: No jasne!

Którą?

Każdą. Najpierw byłam depeszem, w szóstej klasie podstawówki, potem metalówą, a ta szybko przeszła w punkówę. Wybierałam sobie wszystkie subkultury po kolei. W siódmej klasie wygoliłam sobie głowę, porządny kawałek nad uchem, a miałam włosy do pasa. Przez dwa tygodnie udało mi się utrzymać to w tajemnicy przed rodzicami, aż któregoś razu zapomniałam się, usiadłam przed telewizorem i przerzuciłam włosy. Mama zdębiała, ale w klasie zrobiłam taką furorę, że połowa dziewczyn przychodziła do mnie na golenie.

Trendsetterka. Grandżówą też byłaś?

Agnieszka Szulim: Oczywiście. Jak byłam małolatą, to ta przynależność do jakiejś fajnej subkultury wiązała się zawsze z muzyką. I była strasznie ważna.

Bo to nas najbardziej określało w czasach, kiedy jeszcze sami nie wiedzieliśmy, kim jesteśmy.

Agnieszka Szulim: Absolutnie. Pamiętam, jak jeszcze w podstawówce zadzwoniłam do mojej przyjaciółki i powiedziałam: "Teraz będziemy punkówami". I byłyśmy (śmiech).

Pamiętasz, co spowodowało konieczność zmiany?

Agnieszka Szulim: Pewnie spodobały mi się wąskie czerwone spodnie i glany. Muzyka też, zresztą lubię jej słuchać do dzisiaj, ale jednak ta identyfikacja wizualna musiała mi przypaść do gustu. Może podobał mi się jakiś chłopak? Dno tej metamorfozy na pewno było dość płytkie (śmiech).

A pamiętasz, kiedy poczułaś, że masz już swój styl i nie musisz się już identyfikować przez innych?

Agnieszka Szulim: Zdarza się, że ktoś mnie pyta, jaki mam styl, a ja tak naprawdę mam z tym problem do dzisiaj. Mam wrażenie, że my w tym naszym show-biznesie wszyscy wyglądamy podobnie. Dzisiaj taki swój, własny, wyróżniający się styl ma niewiele osób. Lubię patrzeć na Monikę Olejnik, Joannę Horodyńską, bo są kolorowe, odważne. Ja wiem, jakie trendy lubię, wiem, w którym kierunku zawsze mnie ciągnie – uwielbiam lata 60., 70. Jak patrzę na to, co jest teraz modne, z jednej strony cieszę się, bo w końcu jest mnóstwo rzeczy w sklepach, które mi się podobają, ale jestem też przerażona, że za chwilę wszyscy będą nosili frędzle, które ja kocham od lat.

A dlaczego akurat tamte lata tak sobie ukochałaś?

Agnieszka Szulim: Bo to były świetne czasy! Fantastyczna muzyka, barwni ludzie. Z jednej strony Jim Morrison, z drugiej Veruschka. Pamiętam, jak oglądałam ją w "Powiększeniu". Jest tam taka scena, w której ona pozuje do sesji. Jej ciało, sposób poruszania się, jakiś rodzaj nieobecności składały się na niesamowity magnetyzm. Spotkałam ją w zeszłym roku na wernisażu w Warszawie i nic nie straciła z tej charyzmy. Zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Jedyne, co byłam w stanie z siebie wykrztusić, to że jej się boję, bo tak mnie onieśmielała (śmiech). To ona była naszą główną inspiracją w czasie sesji.

 


Rozmawiała Aleksandra Kwaśniewska

Komentarze
Zapraszamy do dyskusji
Czekamy na Twoją opinię w tym temacie. Dołącz do dyskusji!
Agnieszka Szulim o ikonie stylu
ONS
Newsy
Szulim nie czuje się ikoną stylu: My w tym show-biznesie wyglądamy podobnie. Wyróżniła tylko dwie gwiazdy
Tym razem Agnieszka o ubieraniu

Najnowszy wywiad Agnieszki Szulim w Vivie! wzbudza duże zainteresowanie. Gwiazda jak zawsze szczerze mówi o swojej metamorfozie, pożyczaniu ciuchów na wielkie wyjścia czy minusach powiększonego biustu. Przypomnijmy: Szulim przy powiększeniu biustu zapomniała o istotnej sprawie: Tego nie przemyślałam Nie mniejsze emocje wzbudzą pewnie jej słowa na temat wyglądu gwiazd w polskim show-biznesie. Agnieszka ma wrażenie, że wszyscy wyglądają podobnie, choć wskazała na dwie sławy, których styl uważa za wyjątkowy. Jest to oczywiście Joanna Horodyńska oraz Monika Olejnik: Zdarza się, że ktoś mnie pyta, jaki mam styl, a ja tak naprawdę mam z tym problem do dzisiaj. Mam wrażenie, że my w tym naszym show-biznesie wszyscy wyglądamy podobnie. Dzisiaj taki swój, własny, wyróżniający się styl ma niewiele osób. Lubię patrzeć na Monikę Olejnik, Joannę Horodyńską, bo są kolorowe, odważne. Ja wiem, jakie trendy lubię, wiem, w którym kierunku zawsze mnie ciągnie – uwielbiam lata 60., 70. Jak patrzę na to, co jest teraz modne, z jednej strony cieszę się, bo w końcu jest mnóstwo rzeczy w sklepach, które mi się podobają, ale jestem też przerażona, że za chwilę wszyscy będą nosili frędzle, które ja kocham od lat. - przekonuje Co Wy na to? Zobacz: Agnieszka Szulim zdradza, jak radzi sobie z kompleksami Agnieszka Szulim z ukochanym na rozdaniu nagród:

Styl punkowy
© Radnatt/Fotolia.com
Fleszstyle
Styl punkowy: na czym polegają modowe inspiracje punk rockiem?
Inspiracją dla stylizacji w stylu punk jest światopogląd subkultury punkowej, która stawia na indywidualizm. Ma się on wyrażać nie tylko przez strój pełen kolców i ćwieków, lecz także przez fryzurę np. irokezy, agresywny makijaż i – przede wszystkim – postawę wobec świata, która sprzeciwia się systemom.

Inspiracją dla stylizacji w stylu punk jest światopogląd subkultury punkowej, która stawia na indywidualizm. Ma się on wyrażać nie tylko przez strój pełen kolców i ćwieków, lecz także przez fryzurę np. irokezy, agresywny makijaż i – przede wszystkim – postawę wobec świata, która sprzeciwia się systemom.   Styl punkowy jest idealny dla twórczych buntowników. Oznacza nie tylko sposób ubierania się, lecz także pewną ideologię. Jest przypisany do przedstawicieli subkultury, którzy zakładają punkowe stylizacje na co dzień lub tylko od czasu do czasu pozwalają sobie na modową ekstrawagancję . Styl punkowy może jednak stanowić inspirację dla wszystkich – łatwo przemycić z niego elementy, które przełamią klasyczny look, nadając mu zadziorności. Punk – subkultura a muzyka i ideologia Subkultura punk wyrosła wokół gatunku muzycznego, który w latach 70. (a w Polsce – 80.) łączył młodych ludzi w buncie przeciwko systemowi, autorytetom i tradycyjnym wartościom. Punkowcy od zawsze sprzeciwiali się podziałom, dyskryminacji i przemocy. Mimo to do dziś przedstawiciele tej subkultury postrzegani są przez pryzmat stereotypów – ideologia punków nie kojarzy się z hasłami wolnościowymi i równościowymi, lecz z wandalizmem i agresją. Kontrowersje wywołuje zwłaszcza wygląd punkowców. Jednakże styl punkowy obejmuje nie tylko strój, ale przede wszystkim sposób bycia. Styl punk w modzie – ubrania i dodatki dla punk girl i punk boy Anarchia i destrukcja to naczelne hasła subkultury punków. Wbrew pozorom punkowcy nie poprzestają na burzeniu – proponują własne rozwiązania, także w modzie. Nie uznają gotowców, ich garderoba naznaczona jest indywidualizmem. Kupują ubrania w second handach (skóry,...

Agnieszka Szulim twierdzi, że nie zna się na trendach w modzie
ONS
Newsy
Ikona stylu nie zna się na trendach? Zaskakujące wyznanie Agnieszki Szulim
"Nie mam o nich zielonego pojęcia"- stwierdziła dziennikarka

Agnieszka Szulim od jakiegoś czasu uznawana jest za jedną z najlepiej ubranych gwiazd w polskim show-biznesie. Od kiedy dziennikarka rozpoczęła pracę w stacji TVN jej styl stał się bardziej wyrazisty, rockowy a zarazem bardzo kobiecy. Stylizacje Szulim zawsze są szeroko komentowane przez modowych ekspertów. Do grona miłośniczek nowego stylu ukochanej Piotra Woźniaka-Staraka należy Kaja Śródka. Zobacz: Śródka zauważyła u Szulim zmianę garderoby na droższą. Oceniła jak wychodzi jej noszenie luksusowych ubrań Jednak jak się okazuje, Agnieszka Szulim uważa, że nie zna się na trendach obowiązujących w modzie. -  Bardzo lubię ciuchy i bardzo lubię robić zakupy, jeśli tylko mogę. Ale to nie jest tak, że siedzę w trendach i że się nimi bardzo interesuję, że one dominują moje życie, bo nie mam o nich zielonego pojęcia. Lubię ciuchy, ale niespecjalnie za długo je analizuję . Jestem wściekła, że w tym roku wszyscy tak strasznie przeorali moje frędzle, które lubiłam i że są już tak do znudzenia powtarzane, że jakoś patrzę na nie teraz bardziej krytycznym okiem, choć jest mi ich trochę szkoda - zdradziła w rozmowie z lifestylenewseria.pl Lubicie styl Agnieszki Szulim? My bardzo! Zobacz na Polki.pl: Elegancka Agnieszka Szulim nosi rzeczy w polską metką  

Nasze akcje
Delia My Cream
Styl życia

Krem idealnie dopasowany? Zrób go sama, z Delią to łatwe!

Partner
Macchia marki Tubądzin - wystrój we włoskim stylu
Styl życia

Mieszkanie inspirowane słoneczną Italią. Styl, który pokochały gwiazdy!

Partner
lenor-fresh-air-efect
Fleszstyle

Jak urządzić wnętrze, by zawsze zachwycało świeżością?

Partner
dax-cashmere-podklad-moon-blink
Fleszstyle

Klaudia El Dursi i Marcelina Zawadzka pokochały ten drogeryjny podkład i bazy pod makijaż!

Partner
Motorola moto g100
Styl życia

Uwielbiasz spędzać czas z przyjaciółmi? Wiemy, co zrobić, żeby te spotkania dawały ci jeszcze więcej radości!

Partner