Ada Szulc opowiedziała o wypadku
ONS

Szulc o wypadku: Miałam dziurę w głowie. Modliłam się, żeby przeżyć

Ada Szulc opowiedziała o wypadku
ONS

Ada Szulc na początku sierpnia poinformowała swoich fanów na Facebooku, że miała wypadek i znajduje się w szpitalu. Notkę opatrzyła zdjęciem w opatrunku na czole, ale nikt tak naprawdę nie wiedział, co się wydarzyło i jakich obrażeń doznała wokalistka. Kilka tygodni potem pokazała się publicznie na jeden z imprez, prezentując drastycznie wyglądającą bliznę. Przypomnijmy: Ada Szulc pierwszy raz na salonach po groźnym wypadku. Pokazała przerażające blizny

Po ponad dwóch miesiącach od dramatycznych wydarzeń, Ada zdecydowała się opowiedzieć o nich po raz pierwszy i pojawiła się w Dzień Dobry TVN. Szulc wspomina sierpniowy poranek, gdy wybrała się pobiegać, ale uciekając przestraszona przed psem, wpadła na samochód. Wokalistka przyznaje, że nie wiedziała co się tak naprawdę stało i modliła się tylko, żeby przeżyć.
 

Wszystko pamiętam, bo byłam przytomna. Biegałam rano, wyskoczył na mnie pies i przestraszyłam się, wyskoczyłam na drogę i akurat jechał samochód i wpadłam prosto na niego. Ciężko mi powiedzieć, bo to były ułamki sekund, przeleciałam i wylądowałam na drodze. W ogóle zaraz po wypadku, jak zeszli się ludzie, pierwsze o co prosiłam to to, żeby zadzwonili po karetkę, bo gdybym miała telefon przy sobie to na pewno sama bym to zrobiła. Polewali mnie wodą mineralną i modliłam się. Nie wiedziałam co się dzieję, modliłam się, żeby przeżyć, czułam tylko, ze krew ścieka mi po twarzy - wyznała.


Ada nie ukrywa też, że przez pierwszych kilka tygodni ciężko było jej patrzeć na blizny. Potem jednak uznała, że czas wrócić do pracy i wyjść do ludzi.

W opatrunku patrzyłam na siebie, jak miałam wszystko pozaklejane to byłam w stanie, ale ranę jako taką to po 2-3 tygodniach zdecydowałam się zobaczyć swoje czoło. Bałam się. Najpierw byłam przerażona, póki tego nie zobaczyłam. Nie wiedziałam, czy skończy się przeszczepem, bo ta rana wyglądała bardzo źle - to była wręcz dziura w głowie. Potem odwołałam sporo koncertów, później jednak zaczęłam występować nawet z opatrunkiem na czole, bo chciałam szybko wrócić do swoich zajęć i pracy - tłumaczy w DDTVN.


Mamy nadzieję, że proces gojenia blizn będzie przebiegał bez żadnych problemów i już niedługo Ada nie będzie musiała ukrywać ich pod opatrunkiem czy grubą warstwą makijażu.

Zobacz: Ada Szulc zaskoczyła metamorfozą i pokazała swoją dużą garderobę

Ada Szulc z bliznami po wypadku

Ada Szulc przed obiektywem Maffashion:

Więcej na temat Ada Szulc
Przeładuj

"Dziewczyny z Dubaju" przebiją pod względem popularności "365 dni"? Doda już to wyliczyła!

zobacz 01:59