Marta Manowska na planie Rolnik szuka żony
Mat. prasowe

"Będzie się działo!", tak Marta Manowska zapowiada nowy show "Sanatorium miłości", który startuje już dziś (niedziela 20 stycznia) w TVP. Czego możemy się spodziewać?

Już w trakcie kręcenia zdjęć do nowego programu TVP "Sanatorium miłości" Marta Manowska (34) była mocno zaskoczona.

Spotkałam niesamowitych ludzi! Magia! Dzięki temu programowi mamy szansę pokazać, że seniorzy są czasem bardziej zainteresowani przeżywaniem nowych doświadczeń niż młodzi ludzie. Bo młodzież ma nonszalanckie poczucie, że jeszcze dużo ją czeka, a moi bohaterowie pokazali, że można zachować poczucie humoru i cieszyć się chwilą. Byli w życiu w wielu trudnych sytuacjach, podnosili się z chorób, tragedii, a jednak nie stracili optymizmu! Ich radość i szczerość zmieniły mnie. Nabrałam pokory – dodaje Marta. 

Uczucia seniorów

W pierwszych dniach grudnia do sanatorium Równica w Ustroniu pojechało 12 osób. Dwa busy przywiozły osobno sześć kobiet i sześciu mężczyzn w wieku od 60 do 72 lat.

Mam wrażenie, że bohaterowie programu zgodzili się wziąć w nim udział, bo mieli poczucie, że nic już w życiu nie muszą, a jeszcze wszystko mogą. A ile mają energii! Pewnego dnia, gdy wracaliśmy od koronczarek z Koniakowa, nasz bus zakopał się w śniegu. Wszyscy zaangażowali się w akcję ratunkową! – mówi Manowska.

Niestety, nie zobaczymy tego na ekranie, bo kamery były wtedy wyłączone. W „Sanatorium miłości” obejrzymy za to flirty, a może też... wielki romans.

Nie chcę wszystkiego zdradzać. Mogę tylko powiedzieć, że to jest program o tym, jak cieszyć się życiem – mówi Marta. – Bohaterowie tańczą na dyskotekach, biorą udział w zadaniach kondycyjnych, po których nawet ja miałam zakwasy. Pokazaliśmy im też, w jaki sposób młodzi ludzie dziś nawiązują ze sobą relacje. Reakcje były fantastyczne! Dodatkowo korzystali z zabiegów i wykonywali bez wcześniejszego przygotowania najróżniejsze zadania. Bardzo często okazywało się, że robili jakieś rzeczy po raz pierwszy w swoim życiu – zdradza Manowska.

 

Świat według Marty

W grudniu Manowska miała tylko kilka dni przerwy na to, aby pojechać do rodziców i dziadków na święta. W nowym roku też nie zwalnia tempa. Niebawem rozpoczyna zdjęcia do kolejnego sezonu programu "Rolnik szuka żony", dzięki któremu pokochały ją miliony widzów.

A co z miłością? W końcu Manowska niedawno wyznała, że jest zakochana.

Wierzę, że przy odpowiednim nastawieniu obojga partnerów wszystko da się pogodzić. Kocham podróżowanie, ponawanie ludzi, rozmowy z nimi i bycie w ciągłym ruchu. W przyszłości chciałabym mieć rodzinę, która będzie mi towarzyszyć w moich pasjach, i myślę, że jest na to szansa. Ważne, by spotkać partnera, który ma podobne spojrzenie na życie! – mówi Marta. 

Zobacz także: Manowska odsłania kulisy "Sanatorium miłości" i zdradza, czy pojawi się w kolejnej edycji "Rolnik szuka żony"!