Monika Miller
East News

Rzadko się zdarza, żeby jedno zdjęcie w mediach społecznościowych wystarczyło, by zacząć karierę w show-biznesie. A tak właśnie było w przypadku Moniki Miller (22 lata). Była osobą anonimową do chwili, gdy w 2017 roku były premier Leszek Miller opublikował na Twitterze fotografię, którą podpisał: „Moja wnuczka Monika, niedawno była małą dziewczynką”. Od tej pory widoczna na zdjęciu dziewczyna z niezliczoną liczbą tatuaży cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem mediów i ma coraz więcej fanów na Instagramie. A będzie ich miała jeszcze więcej, bo jesienią wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”.

Zobacz także: Reni Jusis wystąpi w "Tańcu z gwiazdami"! Rozwód pomoże jej wygrać?

Słynny dziadek Leszek Miller

Leszek Miller mógł szybko pożałować, że pokazał wnuczkę publicznie. Część nieprzychylnych mu osób od razu bowiem zaczęła krytykować jej wygląd. Sugerowano, że tatuaże, kolczyki i mroczny image to efekt tego, że jest zagubiona, bo zajęci rodzice i dziadek nie poświęcili jej zbyt wiele czasu. Monika się tym nie przejęła i pokazała, że jest twardzielką, która dobrze wie, czego chce, i nie wstydzi się swoich poglądów ani decyzji. Niedługo później sama wywołała medialną burzę. Kiedy na swoim koncie na Instagramie napisała, że jest biseksualistką, niemal skończyło się to politycznym skandalem.

O komentarz w tej sprawie poproszono bowiem Leszka Millera, a ten niefortunnie stwierdził, że „Monika jest normalną, heteroseksualną dziewczyną”. Za te słowa przepraszała rzeczniczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej, do którego były premier należy, bo w programie tej partii jest walka o prawa mniejszości seksualnych.

„Gdy napisałam na Instagramie o swojej orientacji, kilka osób powiedziało mi, że na pewno wybuchnie z tego afera i będę miała przerąbane. Ciężko było mi w to uwierzyć. Przecież nie napisałam nic nadzwyczajnego”, skomentowała całe zamieszanie Monika i dodała przewrotnie, że „chętnie wybrałaby się do dziadka na obiad ze swoją dziewczyną”. 

Równie odważnie Millerówna opowiedziała o innych prywatnych sprawach. 

„W podstawówce dziewczyny śmiały się ze mnie, bo ważyłam kilka kilogramów więcej niż one. Gdy byłam starsza chciałam być modelką, ale nikogo nie interesowały okrąglejsze dziewczyny. Wpadłam w bulimię, w końcu przestałam jeść”, napisała. 

To wtedy zaczęła się tatuować. Rysunków na jej ciele szybko przybywało, dzięki czemu jeszcze jako nastolatka zaczęła pracować jako modelka pozująca do pism o tatuażach. Ale to nie wizerunek ani osobiste deklaracje sprawiły, że poznała ciemną stronę popularności.

Rodzinna tragedia Moniki Miller

„Przepraszam was wszystkich… Nie jestem w stanie teraz prowadzić swojego Instagrama. Obiecuję, że wrócę, kiedy sobie z tym wszystkim poradzę… Spoczywaj w pokoju, Tato”, napisała Monika w sierpniu ubiegłego roku po tym, jak samo bójstwo popełnił jej ojciec, Leszek Miller jr. 
Dostała wtedy mnóstwo wsparcia od fanów, ale znaleźli się też tacy, którzy drwili z tej tragedii, wysyłali jej pogróżki lub pisali, że ona też powinna się zabić. 

„Namawiacie mnie do skończenia ze sobą. Pamiętajcie, że w internecie nie jesteście do końca anonimowi”,
odpowiadała im Millerówna. 

Ale nie tylko z hejterami toczyła walkę. Oskarżyła też partnerkę swojego ojca o to, że zbagatelizowała jego depresję. „Ona jest przyczyną tego tragicznego zdarzenia”, powiedziała Wirtualnej Polsce. I dodała: „Ona twierdzi, że cały czas wiedziała o zamiarach mojego taty, ale nikomu nic nie powiedziała ani nikogo nie ostrzegła”. 

Śmierć taty nie była jedynym ciosem, jaki spadł na Monikę Miller w tamtym roku. W grudniu zwierzyła się, że rozstała się z chłopakiem, bo odkryła, że jest gejem. 

„Moja rada dla siebie na rok 2019. Zanim zakochasz się w chłopaku, przyjmiesz jego zaręczyny i zaczniesz planować rodzinę, to upewnij się, czy aby twój wybranek nie gustuje w mężczyznach i po prostu wykorzystuje cię do własnych celów”, napisała. 

Monika Miller w „Tańcu z gwiazdami”

Dziś podobno znów jest zakochana, ale jak ją znamy, nie zdradzi w kim. Być może zobaczymy tę osobę jesienią, gdy będzie jej kibicować na widowni „Tańca z gwiazdami”.

Czy udział w show będzie dla Moniki przepustką do kariery? 

– Ona wchodzi w nowy dla siebie świat. Ma na pewno szansę odkryć siebie na nowo, ale z drugiej strony może bardziej zamknąć się w sobie, bo to wyjątkowo wrażliwa osoba – mówi Maja Sablewska, która gościła ją w programie „SOS – Sablewska od stylu”. 

Jeśli Millerówna skorzysta z tej szansy, może być jedną z barwniejszych postaci w polskim show-biznesie.

Monika Miller ma szansę zacząć prawdziwą karierę w show biznesie:

Monika Miller metamorfoza
Instagram