Kasia Skrzynecka w różowej sukience Katarzyna Skrzynecka w różowej bluzce
Katarzyna Skrzynecka z różowym plecakiem
East News

Znów jest o niej głośno. Katarzyna Skrzynecka (48), jurorka programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” w Telewizji Polsat w ciągu zaledwie trzech miesięcy schudła aż 16 kilogramów! Wygląda fantastycznie i tryska energią. Katarzyna przyznaje, że nie było łatwo, ale los jej sprzyjał – w wakacje pracowała nieco mniej, a swoją restrykcyjną dietę konsultowała z mężem, Marcinem Łopuckim - zawodowym dietetykiem i trenerem sportowym. Postanowiliśmy poznać sekret tak radykalnej metamorfozy.

Napisałaś na Instagramie, że nie kupujesz sobie torebek Prady czy Louisa Vuittona, bo wolisz inwestować w rodzinne wakacje w ukochanej Grecji. Nie pamiętam, żeby gwiazda otwarcie mówiła, że oszczędza na urlop.

Zawsze uważałam, że kupowanie sobie markowych torebek czy ubrań u projektantów tylko po to, aby włożyć je tylko raz, to próżność. Oczywiście rozumiem, że gwiazdy hollywoodzkie tak właśnie żyją, ale nie jestem gwiazdą hollywoodzką. Nie kupuję rzeczy w kosmicznych cenach. Wolę te pieniądze zaoszczędzić i przeznaczyć je na ciekawe podróże z rodziną.

Rodzina jest dla ciebie najważniejsza.

Zawsze tak było. Gdy wyjeżdżam, by zagrać spektakl czy koncert w innym mieście, zawsze wracam nocą do domu. Gdy moja córeczka się budzi, mama jest obok! Kochamy wspólne poranki, śniadanka,  odwożenie do szkoły. Pracuję dużo, bo mam dla kogo.

1/4

Widzę, że na tapecie w telefonie masz zdjęcie rodziny: męża, córeczki i starszej córki twojego męża. Starsza siostra Alikii, Paula, jest już dorosłą niezależną 24-latką. Dziewczyny bardzo się kochają i nie uznają za jakikolwiek problem faktu, że dzieli je 17 lat. W czasie urlopu wrzuciłaś na Instagram swoje zdjęcia w kostiumie i wszyscy oniemieli. Ależ schudłaś!

Przez ostatnie sześć lat „niepostrzeżenie” wpadał jakiś nadprogramowy kilogram, to tu, to tam (śmiech). Aż zsumowało się kilkanaście. Nie spędzała mi snu z powiek świadomość, że noszę ubrania o dwa rozmiary większe, ale w końcu uznałam, że pora wziąć się za siebie i spróbować wrócić do rozmiaru 38 i sylwetki, którą miałam przez większość życia. Plotkarskie media wypisują różne bajeczki, jakobym popadała w depresję, bo nie mogłam schudnąć i przez całe wakacje katowałam się treningami. Totalna bzdura!

A jaka jest prawda?

Nawet nie próbowałam się wcześniej odchudzać, bo nie miałam na to czasu! I nie mam z tym najmniejszego problemu (śmiech). Gdybym miała czas wrócić do regularnego sportu pod okiem męża, to zeszczuplałabym 30, a nie 16 kilo! W tym roku będę obchodzić ostatnie urodziny z czwórką z przodu. Podjęłam więc wyzwanie: ogarnę się, nim dobiegnę pięćdziesiątki!

2/4
Kasia Skrzynecka w różowej sukience

Gwiazdy, które chcą schudnąć, przechodzą na dietę pudełkową. Ty też tak zrobiłaś?

Nie. Sama z przyjemnością gotuję. Czasami śmiejemy się ze znajomymi: bardzo dobra jest taka dieta pudełkowa: pudełko chałwy i pudełko ptasiego mleczka. Tylko nie wiedzieć czemu – nie działa. A potem przychodzi efekt „ojoj”, czyli „ojoj, znowu przytyłam”.

Jak zabrałaś się za odchudzanie?

Kobiety w moim wieku, u których metabolizm zwalnia tempo, muszą postawić raczej na radykalną dietę. Wiele osób chwali sobie post doktor Dąbrowskiej, ale to dieta niesłychanie restrykcyjna i trwająca tylko 40 dni. Mój plan zakładał minimum trzy miesiące diety o podobnych, lecz zmodyfikowanych zasadach. Pod fachową kontrolą męża przeprowadziłam konsekwentny wegański detoks. Nie jadłam mięsa, ryb, produktów mącznych, kasz, ryżu, mleka, nabiału, jajek, warzyw strączkowych i oczywiście cukru.

Poza strączkowymi mogłaś jeść wszystkie inne warzywa? I owoce?

Fasole i awokado są zbyt kaloryczne. Spośród owoców najzdrowiej wybrać tylko grejpfruta i świeżego ananasa. Pobudzają metabolizm. 

3/4
Katarzyna Skrzynecka w różowej bluzce
Instagram

Brzmi to tak, jakbyś głodowała…

Absolutnie nie! Lekkie posiłki możesz jeść nawet pięć razy dziennie w sycącej ilości. Choćby kopiaste miski chrupkiej sałaty, rukoli, kiełków, z kompozycją wielu świeżych warzyw, np. pomidora, kalafiora i brokuła, cukinii, ogórków, rzodkiewek, oliwek czy buraka. Do tego w niedużej ilości orzechy, pestki dyni, słonecznika oraz oleje z orzechów i pestek dyni oraz ocet balsamiczny. Na obiad i kolację jadłam albo zupy warzywne bez mięsa i tłuszczu, albo warzywa i grzyby zapiekane w piekarniku. Po trzech miesiącach pomału zaczęłam przywracać w menu ryby i chude mięso. W ogóle nie czułam głodu.

Ile jest ciebie teraz mniej?

Szesnaście kilo! Wróciłam teraz do intensywnego trybu pracy, bo zaczął się jesienny sezon w teatrze i telewizji oraz plan filmowy. Wiem, że trudniej mi będzie regularnie się odżywiać, ale – jeśli wytrwam – postaram się osiągnąć minus 20 kilo. Nie odpuszczam. Czuję się fantastycznie. Jeśli osiągamy zamierzony efekt, musimy tylko później rozsądnie i stopniowo z diety wychodzić.

Czy na planie programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” miałaś jak trzymać się tych dietetycznych wskazówek?

Mogę zawsze liczyć na zdrowy catering przygotowany przez produkcję. Jestem za to bardzo wdzięczna! W ogóle ten program generuje same pozytywne emocje. Od 12 sezonów uczestnicy, wygrywając odcinki, przekazują czeki na cele charytatywne. Rywalizacja jest serdeczna i życzliwa, każdy śpiewa przez wszystkie odcinki, nikt nie odpada, a jury nikogo nie nęka ani nie krytykuje. Widzowie piszą do nas, że ten program kochają. My, jurorzy, śmiejemy się, że czasami mówimy do uczestników: „Cudownie! Świetnie sobie poradziłeś. Jedynka!” (śmiech). Ale nikt tu na nikogo się nie gniewa.

4/4

Myślisz, że córka pójdzie w twoje ślady i też będzie śpiewać?

Chyba nie. Alikia przepięknie rysuje, uwielbia projektować przestrzenne konstrukcje, z upodobaniem ogląda programy, w których projektanci przebudowują wnętrza. Wiem, że ma talent aktorski. Występuje w przedstawieniach w szkole, znakomicie oddając swoje emocje. Myślę, że gdyby chciała, mogłaby iść w moje ślady, ale niech wybierze w życiu to, co będzie jej pasją. Na razie Alikia mówi: „Lubię teatr, ale chyba nie chciałabym być sławna”. Może więc wybierze inną drogę.

A ty jesteś zadowolona ze swojej? Czujesz się szczęśliwa?

Też nigdy nie chciałam być sławna. Jestem wdzięczna losowi, że mogę pracować w zawodzie, który jest moją wielką pasją. Jestem oddaną żoną i mamą, kobietą pracującą jak miliony innych. W moim życiu były różne zakręty, ale uważam, że z każdej trudnej lekcji warto wyciągać wnioski. Nie należy zbyt długo płakać nad porażkami. Warto dzielnie się pozbierać i cieszyć się zwykłymi codziennymi drobiazgami. Przyjaciele żartują, że my w ogóle jesteśmy „rodziną genetycznie pogodną”.

 

Więcej na temat Katarzyna Skrzynecka