Piotr Stramowski to dla wielu przede wszystkim Majami z filmu "Pitbull". Jednak od grudnia możemy oglądać go w zupełnie nowej roli w filmie "Po prostu przyjaźń", gdzie zagrał przyjaciela Macieja Zakościelnego. Ten zdradził nam, że podczas pracy na planie, Piotr Stramowski był trochę odcięty od ekipy filmowej. Dlaczego?

Wtedy były mistrzostwa w piłce nożnej i Polska grała. Polska - Niemcy. (...) Piotrek nie jest fanem piłki nożnej, nawet jak gra nasza drużyna! Myśmy specjalnie przerwali zdjęcia i oglądaliśmy mecz w góralskiej restauracji w pięknym otoczeniu gór. To było niesamowite uczucie, wtedy gdy Błaszczykowski strzelił gola. Nie wiem co wtedy robił Piotrek, ale my się świetnie bawiliśmy.

Czy to oznacza,  że aktorzy "Po prostu przyjaźń" nie polubili Piotrka? Posłuchajcie!

 

Zobacz także: Maciej Zakościelny: "Kuba Wesołowski nie odbiera już moich telefonów". Co się stało? Zdradził nam!

 

Piotr Stramowski w filmie "Po prostu przyjaźń" wcielił się w postać Kamila.

 

Maciej Zakościelny zagrał jego najlepszego przyjaciela.