Kinowe premiery weekendu 08-10.01.2016 Sylvester Stallone i Michael B. Jordan w filmie Creed: Narodziny legendy Gabriela Muskała i Agata Kulesza w filmie Moje córki krowy Jennifer Lawrence ze strzelbą w filmie Joy Bohaterowie filmu Point Break - na fali
Kinowe premiery weekendu 08-10.01.2016
Internet
1/6
Kinowe premiery weekendu 08-10.01.2016
Internet

Miło mi poinformować, że oferta kinowa nadchodzącego weekendu jest tak bogata, że właściwie będzie trzeba zamieszkać w kinie, jeśli będzie się chciało obejrzeć wszystkie ciekawe propozycje, jakie trafiają na ekran. Komediodramat, film akcji, horror, siódma część znanej serii... Dla każdego coś miłego.

Zapraszam do przeglądu wybranych premier filmowych weekendu. O wszystkich przeczytacie w każdy piątek na MOIM BLOGU.

 

2/6
Sylvester Stallone i Michael B. Jordan w filmie Creed: Narodziny legendy
Internet

Creed: Narodziny legendy [Creed]

 

Zaczynamy od murowanego pewniaka, którego ominięcie w kinie byłoby grzechem. Bokserskiego dramatu, którego bohaterem jest Adonis Creed (Michael B. Jordan) – syn z nieprawego łoża tragicznie zmarłego bokserskiego mistrza świata Apollo Creeda, przyjaciela znanego na całym świecie Rocky'ego Balboa (Sylvester Stallone). Adonisowi również marzy się wielka kariera w ringu. Aby osiągnąć swój cel, zwraca się właśnie do Rocky'ego i prosi, by ten został jego trenerem.

„Creed: Narodziny legendy” to pierwszy film o przygodach Rocky'ego, do którego scenariusza nie napisał Stallone. Tę przyjemność oddał reżyserowi filmu Ryanowi Coglerowi, a ten idealnie wstrzelił się w klimat serii. Zaczynając coś nowego, a zarazem kończąc coś, co pokochało wielu z nas. I choć to nadal „tylko” film o boksie i wiadomo, czego się po nim spodziewać – nie będą to dwie godziny zmarnowane na kino. Obiecuję. Ostrzegam jedynie widzów wychowanych na pierwszych częściach Rocky'ego – scena na cmentarzu (spokojnie, żaden spoiler) to jedna z najsmutniejszych i najbardziej nostalgicznych rzeczy, jakie zobaczycie w tym roku w kinie.

 

Werdykt: Bardzo warto

 

Zwiastun:

 
3/6
Gabriela Muskała i Agata Kulesza w filmie Moje córki krowy
Internet

Moje córki krowy

 

Wiele wskazuje na to, że w końcu do kin trafia polski film, na który można iść w ciemno. Zachęcający zwiastun, doborowa obsada (trochę, co prawda, „opatrzona”, ale przecież to aktorzy, nie mogą grać w jednym filmie raz na pięć lat), bardzo przychylne recenzje. Codzienność wraz z jej smutkami i radościami serwowana przez scenarzystkę i reżyserkę w jednym Kingę Dębską wydaje się jednocześnie bliska każdemu, a zarazem interesująca.

Bohaterkami filmu są dwie siostry (w ich rolach Agata Kulesza i Gabriela Muskała), którym ze sobą zupełnie nie po drodze. Wobec choroby matki będą jednak musiały spróbować się dogadać, co nie będzie łatwe, bo na ich głowy spadnie też opieka nad trudnym w obyciu ojcem (Marian Dziędziel). Niby same nieszczęścia, ale ironiczny humor filmu pozwoli je przetrwać.

 

Werdykt: Dobre, choć polskie

 

Zwiastun:

 
4/6
Jennifer Lawrence ze strzelbą w filmie Joy
Internet

Joy

 

Nie jestem miłośnikiem kina Davida O. Russella („Poradnik pozytywnego myślenia”, „American Hustle”) i być może to wpływa na moją opinię o jego najnowszym dziele. Uważam, że „Joy” jest filmem nudnym i nieudanym. Pomimo robiącej wrażenie obsady – już po raz czwarty spotkali się na ekranie Jennifer Lawrence i Bradley Cooper, a towarzyszy im między innymi Robert De Niro – ani w tym komediodramacie komedii, ani dramatu. Kilka zapadających w pamięć dialogów i jedna świetna scena to za mało, żeby być zadowolonym z seansu. Tak więc: ostrzegam.

Bohaterką filmu luźno opartego na prawdziwej historii jest tytułowa Joy, rozwiedziona matka z problemami finansowymi, która pewnego dnia wymyśla... mopa. Przed nią jednak długa droga zanim będzie mogła zarobić na swoim rewolucyjnym wynalazku.

 

Werdykt: Strata czasu

 

Zwiastun:

 
5/6
Bohaterowie filmu Point Break - na fali
Internet

Point Break – na fali [Point Break]

 

“Point Break – na fali” to jeszcze jeden remake – tym razem sensacyjnego filmu, w którym główne role zagrali kiedyś Keanu Reeves i Patrick Swayze. W nowej wersji zastąpili ich... no cóż, nie znam tych kolesi :) (Luke Bracey oraz Édgar Ramírez, którego możemy oglądać także w „Joy”), ale kto wie, może też czeka ich kariera na miarę ich poprzedników.

Po całym świecie grasuje szajka zuchwałych miłośników sportów ekstremalnych, którzy obrabiają bank za bankiem i nikt nie może ich złapać. Zadania podejmuje się młody agent FBI, któremu udaje się zinwigilować grupę surferów, którzy nie czują respektu przed największą nawet falą. Co będzie, gdy kryminaliści odkryją, że jest wśród nich wtyka? Na pewno będzie wiele kaskaderskich popisów na najwyższym poziomie – twórcy filmu zatrudnili najlepszych specjalistów od sportów ekstremalnych.

 

Werdykt: Widowisko

 

Zwiastun:

 

6/6
Natalie Dormer w filmie Las samobójców
Internet

Las samobójców [The Forest]

 

Ciekawsza od samego filmu wydaje się historia tytułowego lasu samobójców. Tym ponurym mianem określany jest japoński las Aokigahara leżący u podnóża góry Fudżi. Trudno powiedzieć, ile osób właśnie tam odebrało sobie życie, bo władze przestały publikować takie statystyki po tym, jak liczba ofiar w ciągu roku przekroczyła sto...

I to właśnie do tego lasu trafia główna bohaterka „Lasu samobójców” (znana z „Gry o tron” Natalie Dormer) w poszukiwaniu zaginionej siostry. Choć miejscowi przestrzegają ją, by nie zostawała w lesie na noc, to ona wie lepiej. My też wiemy – że dobrze się to nie skończy.

 

Werdykt: Kolejny horror

 

Zwiastun: